Którym pacjentom pomogą pijawki?

Pijawki okazują się niezwykle wszechstronnym narzędziem terapeutycznym. Pomogą one m.in. chorym z zapaleniem stawów czy komplikacjami po replantacji utraconych kończyn. Chociaż zapewne nieprędko znajdą powszechne zastosowanie w polskiej służbie zdrowia, coraz więcej ośrodków zaczyna interesować się tą niekonwencjonalną formą terapii i potencjalnymi korzyściami niesionymi przez pijawki.

Wskazania i przeciwwskazania do zastosowania pijawek
W Szpitalu św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy co roku zużywa się ok. 300 pijawek. Są tam obecne od przeszło 10 lat. Jednak stosowane są dopiero jako „ostatnia deska ratunku”. Jak zaznacza chirurg i prezes Polskiego Towarzystwa Hirudologicznego, dr Maciej Paruzel, pijawki wykorzystywane są np. w przypadkach dynamicznie postępującej zakrzepicy naczyniowej lub obrzęku tkanek po replantacji, które nie ustępują pomimo zastosowania odpowiednich leków. Procedura pozwoliła zgłębić właściwości lecznicze pijawek i doprowadziła do odkrycia nowych dziedzin medycyny, w których przynoszą pacjentom znaczne korzyści, takich jak algodystrofia i zapalenie stawów związane z osteoartrozą. 

Jak dodaje chirurg, pijawki przeważnie stosowane są w przypadku chorych po zabiegach mikrochirurgicznych w chirurgii rekonstrukcyjnej, plastycznej i onkologicznej. Pomagają one w sytuacjach, gdy w wyniku zakrzepicy powstaje zagrożenie procesem niedokrwiennym lub martwiczym, a leki nie mogą zostać przetransportowane w odpowiednie miejsce wraz z krwią. 

Pasożyty pomagają także obniżyć ciśnienie tętnicze, poziom cholesterolu, złagodzić bóle migrenowe czy szumy w uszach. Chociaż pijawki lekarskie przyniosły korzyści tak wielu chorym, niemożliwe jest opracowanie konkretnej listy wskazań do ich zastosowania ‒ mówi specjalista. Za każdym razem należy bowiem wziąć pod uwagę także schorzenia towarzyszące, zażywane leki i kondycję pacjenta. 

Pomimo wszechstronności pijawek w leczeniu schorzeń o podłożu bólowym, zapalnym i zakrzepowym, istnieje również wiele przeciwwskazań do ich zastosowania. Dotyczy to przede wszystkim kobiet ciężarnych, małych dzieci, pacjentów ze skazą krwotoczną, nieprawidłowościami w zakresie gojenia się ran, uszkodzeniami organów wewnętrznych, niedoborami immunologicznymi, a także chorych stosujących leki przeciwzakrzepowe. 

Na czym polega hirudoterapia?


Należy pamiętać, że nie każda pijawka może trafić do szpitala. Pasożyt musi pochodzić z legalnej hodowli laboratoryjnej, a źródło jej pochodzenia musi być potwierdzone odpowiednim certyfikatem. Hodowla taka pozostaje pod kontrolą weterynaryjną. 

Pijawka przytwierdza się do ciała pacjenta za pomocą przyssawek (zlokalizowanych na obu końcach jej ciała). Jedna z nich otacza otwór gębowy pasożyta, dzięki któremu przebija się on przez skórę człowieka i pożywia się jego krwią. W międzyczasie wraz ze śliną pijawka wydziela konkretne związki chemiczne, które to powiązane zostały z licznymi korzyściami terapeutycznymi. 

Wśród związków tych znajduje się enzym przeciwzakrzepowy nazywany hirudyną, który zapobiega krzepnięciu krwi. Działanie enzymu trwa do 6 godzin po odłączeniu pijawki od pacjenta. W ten sposób możliwe jest odprowadzenie krwi, która w przeciwnym razie kumulowałaby się, prowadząc do martwicy komórek. Pijawka produkuje także związki rozszerzające naczynia i zmniejszające obrzęk

Pasożyt przeważnie żywi się przez 20-40 minut i w czasie tym wypija ok. 10-15 ml krwi. W trakcie procesu jego ciało powiększyć się może 8-11 razy. Gdy pijawka skończy „posiłek”, odczepia się od żywiciela. Jeżeli konieczne jest wcześniejsze usunięcie pasożyta, należy poluźnić przyssawkę przy użyciu gorąca, alkoholu lub kwasu. Przy próbie oderwania pijawki na siłę, w ranie pozostać mogą resztki jej aparatu gębowego. 

Chociaż hirudoterapia uwzględniona została w Międzynarodowym Spisie Procedur ICD-9, zabiegi z użyciem pijawek nie zawsze refundowane są przez NFZ. Zależy to od lokalizacji ośrodka. Tymczasem istnieje szereg krajów, gdzie procedura taka pokrywana jest z funduszy państwowych – np. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania czy Rosja

Autor artykułu oraz źródło: www. natemat.pl.  oraz  www.flickr.com/photos/oakleyoriginals/3622999458 by OakleyOriginals / CC-BY-2.0

hirudoterapia, Małgorzata I.Papała: www.elemiah.pl

Eliksir młodości z pijawki

Gruczoły ślinowe pijawek to magazyn aż 160 dobroczynnych substancji. Zwierzęta te są w medycynie wykorzystywane od wieków, ale wciąż mają tajemnice Anna Lofek, farmaceutka z Jaworzna, medycyną naturalną interesuje się od dawna. Jej pasją jest m.in. hirudoterapia, dziedzina związana z wykorzystywaniem pijawek w procesie leczenia różnych chorób. Znana od wieków, a konkretnie od II wieku przed naszą erą, metoda jest uznaną procedurą leczniczą. Hirudoterapia bywa dla chorych ostatnią deską ratunku. Pijawki stosowane są w bardzo poważnych przypadkach, np. w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów czy nadciśnienia, jako terapia uzupełniająca u chorych z miażdżycą czy cukrzycą. Nie obawiają się sięgać po ich wsparcie polscy lekarze. Zanim chirurdzy z Instytutu Onkologii w Gliwicach pierwszy raz przeszczepili twarz mężczyźnie z Dolnego Śląska, lekarze z Wrocławia próbowali uratować jego własny, oderwany przez maszynę kawałek skóry i byli tak zdesperowani, że sięgnęli również po pijawki.

539211b754aac_p Znana od wieków, a konkretnie od II wieku przed naszą erą, metoda jest uznaną procedurą leczniczą. Hirudoterapia bywa dla chorych ostatnią deską ratunku. Pijawki stosowane są w bardzo poważnych przypadkach, np. w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów czy nadciśnienia, jako terapia uzupełniająca u chorych z miażdżycą czy cukrzycą. Nie obawiają się sięgać po ich wsparcie polscy lekarze. Zanim chirurdzy z Instytutu Onkologii w Gliwicach pierwszy raz przeszczepili twarz mężczyźnie z Dolnego Śląska, lekarze z Wrocławia próbowali uratować jego własny, oderwany przez maszynę kawałek skóry i byli tak zdesperowani, że sięgnęli również po pijawki.

Na stałe pijawki „goszczą” w szpitalu w Trzebnicy, gdzie przeprowadzane są transplantacje kończyn. Okazuje się, że te niezbyt miło wyglądające pierścienice to także świetna broń w walce ze… starością. Służą do wytworzenia eliksiru młodości, który poprawia stan skóry, o czym przekonała się np. znana aktorka Demi Moore, systematycznie nakładająca na twarz „maseczkę z pijawki”. Ale samemu takiego zabiegu nie można wykonać. Należy skorzystać z pomocy specjalisty, najlepiej z certyfikatem Polskiego Towarzystwa Hirudologicznego. – Niezwykle istotne jest właściwe przyłożenie pijawek, bo żeby przygotować maseczkę, trzeba najpierw „poświęcić” troszkę własnej krwi – wyjaśnia Anna Lofek. Można przyłożyć zwierzątka za uszami lub do pępka pacjenta. Sesja trwa od 20 minut do półtorej godziny. Pijawki nie są jednak bardzo żarłoczne, gdyż w tym czasie pobiorą zaledwie 5-10 mililitrów krwi. W miejscu przystawienia trzeba jednak zrobić opatrunek. Pijawki wydzielają substancję zapobiegającą krzepnięciu i dlatego potem krew może się długo sączyć. – Po zabiegu z pijawki jest wyciskana krew pacjenta i mieszana z krwią pijawki. Dostajemy materiał bogaty w substancje odżywcze, upiększające, odmładzające, czyli elastazę, kolagenazę i hiluronidazę oraz hormony takie jak estradiol i DHEA oraz serotoninę, zwaną powszechnie hormonem szczęścia – wyjaśnia Lofek. Oczywiście zabieg należy powtórzyć, ale efekty są szybko widoczne. – Bardzo istotne znaczenie ma użycie w tej maseczce krwi pacjenta, która ma lepszą przenikalność do głębokich warstw naskórka niż najlepszy krem. Znikają płytkie zmarszczki i przebarwienia – dodaje farmaceutka. Koszt jednej pijawki to zwykle 20 zł. Na kosmetyczny eksperyment mogą też zdecydować się osoby z cerą trądzikową, ale wszystko zależy od jej stanu. Gdy ktoś ma zmiany ropne, powinien sięgnąć po inne środki. Z dobroczynnego działania pijawek nie mogą też korzystać osoby cierpiące na anemię. W kosmetyce i lecznictwie wykorzystywane są pijawki ze specjalnych hodowli, kupowane na mocy specjalnego zezwolenia. Sterylna hodowla gwarantuje, że nie przeniosą żadnych zanieczyszczeń, bakterii. Oczywiście poszczególne rodzaje zwierzątek są rozpoznawane jedynie przez specjalistów. Medycynie służy kilka gatunków, a jeden z nich – pijawka lekarska, czyli Hirudo medicinalis – znajduje się w Polsce pod ścisłą ochroną. – Dawniej pijawki były używane do pozbycia się z organizmu chorego tzw. zepsutej krwi, ale teraz stosowanie pijawek to procedura oparta na poważnej wiedzy. Dziś wiemy, że te niepozorne zwierzątka są magazynem ok. 160 różnych substancji, z których przebadano dokładnie 40. Mogą więc dostarczyć nam jeszcze wiele niespodzianek – dodaje Anna Lofek. Do tej pory najcenniejszą substancją „podarowaną” przez pijawki jest hirudyna, lek przeciwzakrzepowy. Wiele gatunków pijawek żyje w naturze i pędzi żywot pasożyta. Nie należy ich jednak na własną rękę wykorzystywać i się leczyć. Przede wszystkim możemy zakazić się różnymi bakteriami przenoszonymi przez pijawki, które wcześniej żerowały na innym kręgowcu. Możemy też sobie „zafundować” np. alergię.
dziennikzachodniźródło: www.dziennikzachodni.pl. Autor: Agata Pustułka

hirudoterapeutka mgr Małgorzata Papała http://www.elemiah.pl/hirudoterapia