Pijawki

Pijawki były stosowane już przez starożytnych Egipcjan. W XVII wieku we Francji wierzono, że pijawki uleczą wszelkie schorzenia, od bólu głowy po krwotok. Lekarze indyjscy z powodzeniem leczyli nimi żylaki nóg.

Dziś pijawki lekarskie są hodowane w specjalnych ośrodkach. Muszą być czyste, żeby nie przenieść żadnej choroby krwi. Z tego powodu tych samych robaków nie powinny stosować np. dwie osoby. Pojedyncza pijawka z hodowli kosztuje około 8 dolarów. W Polsce pijawki są pod ochroną. Kiedyś stosowano je masowo i populacja została przetrzebiona.

Ostatnio amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) dopuściła do użytku pijawki medyczne (Hirudo medicinalis), oficjalnie uznając je za lekarstwo. Lekarze musieli przyznać, że hirudyna jest skuteczniejsza w zapobieganiu zawałom, niż stosowana do tej pory aspiryna czy heparyna (testy na około 20 tysiącach chorych). Dzięki pijawkom, jedna z firm farmaceutycznych stworzyła już syntetyczną hirudynę, którą mogą przyjmować chorzy.

Pijawki doceniono też za działanie znieczulające. – Niemcy wykorzystują je przy zapaleniu stawów kolanowych – mówi Michał Szuch, reumatolog. – W takiej fazie, w której ulgi nie przynoszą żadne tradycyjne lekarstwa, żywe robaki działają rewelacyjnie. Wiedzą o tym również chirurdzy plastycy, którzy do pomocy pijawek uciekają się w trudnych przypadkach – po operacjach przyszycia palców, uszu, a nawet prącia. Pijawki łagodzą opuchlizny, nie dopuszczają do powstania skrzepów i zablokowania się żył.

W Wielkiej Brytanii terapię larwami much stosuje około 400 ośrodków medycznych (za tysiąc larw plujek trzeba zapłacić 70 dolarów, ale wystarcza to do wyleczenia kilku pacjentów).

Leczniczy wpływ muszych larw na rany jako jeden z pierwszych odkrył (i z powodzeniem stosował) chirurg armii napoleońskiej, baron D. J. Larrey.

Małgorzata Woźniak, Wyleczą nas robale, Kulisy
http://www.kulisy.pl

www.elemiah.pl

Lekarz M. Paruzel i leczenie pijawką

Anna Gorczyca: W Kolbuszowej lekarz użył pijawek w leczeniu pacjenta, któremu być może groziła amputacja nogi. Sprawa wyszła na jaw, dyrektor i ordynator są oburzeni postępowaniem lekarza.

Dr Maciej Paruzel: – Wcale mnie to nie dziwi. Lekarz zastosował nietypową metodę, a dyrektor zapewne dba o święty spokój.

Pan jednak używa pijawek w leczeniu.

– Ale na początku też były problemy, do tej pory niektórzy koledzy patrzą się na mnie krzywo. Jednak uważam, że gdyby nie pijawki, kilkadziesiąt palców, które przyszyłem, musiałbym amputować.

Problem z pijawkami polega na tym, że od XVII w. leczono nimi wszystko. Uważano, że ich medyczne działanie polega na upuszczaniu krwi. A to nieprawda. Pijawka wraz ze śliną wpuszcza hirudozwiązki. Jest ich od 160 do 300, a zaledwie 60 jest zidentyfikowanych. Oprócz hirudyny w ślinie pijawki są bardzo mocne antybiotyki, silne substancje przeciwzapalne, znieczulające, przeciwobrzękowe i rozkładające istniejące zakrzepy. Pijawki produkują endorfiny, zwane powszechnie hormonami szczęścia, oraz dopaminę i serotoninę. Udało się wytworzyć sztuczną hirudynę, ale nie działała tak aktywnie jak ta z pijawek. Natura okazała się doskonalsza.

Na świecie wraca się do leczenia pijawkami

– W wielu krajach pijawki są oficjalnie stosowane w szpitalach jako metoda wspomagająca leczenie. Pierwsi, już w latach 70., zaczęli je wykorzystywać Francuzi. Oficjalnie dopuścili je również Amerykanie. Tam stawianie pijawek jest refundowane. Podobnie jest w Rosji, Kanadzie, Anglii, Francji. Gdyby zostały dopuszczone również w Polsce, nie byłoby problemu, kto ma płacić za leczenie. W tej chwili mamy taką sytuację, że lekarz mówi do pacjenta: jeśli pan sobie kupi pijawki, to ja je panu postawię. Patrzymy nieufnie na lekarza wykorzystującego tę metodę leczenia, a równocześnie pijawkami legalnie leczą ludzie, którzy nie mają wykształcenia medycznego.

Żeby można było używać pijawek do leczenia, trzeba spełnić jakieś procedury…

– Pijawki muszą być ze sprawdzonego źródła. Mogą być użyte tylko raz. Utylizuje się je tak jak inny sprzęt medyczny.

A jak to się stało, że Pan trafił na pijawki albo jak pijawki trafiły do Pana?

– Kilka lat temu na międzynarodowym zjeździe lekarskim chirurdzy plastycy z Indii zapytali mnie, jak często stosujemy pijawki przy replantacji palców. Zrobiłem wielkie oczy, sądziłem, że się przesłyszałem. Zacząłem szukać informacji. Okazało się, że Francuzi już na początku lat 70. w klinice w Bordeaux użyli pijawek przy replantacji palców. Dziś hirudoterapią zajmują się poważne ośrodki badawcze na świecie.
*Maciej Paruzel – chirurg na oddziale replantacji Szpitala św. Jadwigi w Trzebnicy. Pierwszy w Polsce przyszył palce dłoni u kilkuletniego dziecka. Współautor pierwszej polskiej transplantacji przedramienia. Prowadzi badania medyczne nad hirudoterapią, czyli leczeniem pijawkami.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów, maj 2008 r.

oryginalny tytuł: Dr Maciej Paruzel używa pijawek do leczenia

www.elemiah.pl

hirudoterapia, leczenie pijawką Bydgoszcz

Krwiożercza pijawka jak żywa apteka

Dr Włodzimierz Berestowski powtarza, że pijawki pomagają w wielu chorobach, ale nie są panaceum na wszystkie (© Grzegorz Dembiński)

Na ich widok większość otrząsa się z obrzydzeniem. Niesłusznie. Pokryte oślizłą skórą pijawki są prawdziwymi sprzymierzeńcami człowieka. Oferują nam ponad sto leczniczych substancji. Leczyły Kleopatrę i leczą Wielkopolan, którzy ufnie oddają im swoją krew. Nie za darmo – pisze Danuta Pawlicka

Coś za coś. Odrobina krwi, która jest niezbędna do życia pijawki, jest zapłatą za jej leczniczą usługę. Spotkanie z jej przyssawką, którą przyczepia się do ciała, jest o wiele mniej bolesne od zastrzyku. Człowiek ledwie poczuje ostre ząbki, stanowiące miniaturową piłę, która przecina skórę, aby zwierzę mogło dostać się do rogu obfitości. Jest bardzo głodna, więc szybko powiększa swoje drobne ciało. Na ten posiłek długo czekała.

Uratowały Jelcyna

Anglicy nakręcili film o Borysie Jelcynie, któremu, w co nikt dzisiaj nie wątpi, pijawki przedłużyły życie. Prezydent Rosji cierpiał na niedomykalność zastawek serca, przeszedł sześć zawałów i je przeżył. Ten fakt musiał poruszyć kardiologów. Chcieli wiedzieć, czemu zawdzięczał tak niespotykaną siłę organizmu.

– Oglądałem ten film w brytyjskiej telewizji i stąd wiem, że oprócz codziennej transfuzji krwi, również każdego dnia przystawiane miał pijawki – opowiada dr Włodzimierz Berestowski, lekarz specjalizujący się w hirudoterapii (hirudo medicinalis – pijawka lekarska). W jego poznańskim gabinecie zawsze stoją w słoju żywe hodowlane pijawki. Dzisiaj z ich dobrodziejstwa korzysta Kazimierz Wrzosek. Przyszedł z miażdżycą tętnic, z bolącymi i opuchniętymi nogami, żylakami kończyn dolnych.

– Byłem tu już rok temu, bardzo mi pomogły, a ponieważ do lekarza od naczyń każą mi czekać rok, więc znów wróciłem się o pomoc do pijawek – opowiada pacjent, leżąc wygodnie i karmiąc swoją krwią dwa małe stworki przyczepione do łydek.

Będzie tak leżał 50 minut. Dr Berestowski nazywa swoją technikę przystawiania pijawek „miękką terapią”. W tym czasie zwierzę odda to wszystko, co jest potrzebne do leczenia. Nie ma sensu tego czasu przedłużać. Niektórzy jednak, jak wyjaśnia, stosują silne uderzenie. Wtedy pięć, dziesięć pijawek naraz posila się na ciele chorego, ale tylko przez kilka minut. Jeszcze inni terapeuci radzą, aby na jeden kilogram ciała przystawiać jedną pijawkę. W praktyce przy ciężkiej wadze może to być niewykonalne. A czy bezpieczne? Tego też nie wiadomo.

Pomogły polskiemu pilotowi

Dr Włodzimierz Berestowski jest bardzo powściągliwy, gdy mówi o właściwościach leczniczych pijawek.

– Proszę nie czytać tego, co można znaleźć na ten temat w internecie – ostrzega, chociaż i on czasami jest zaskoczony efektem. W prawdziwe w zdumienie wprawiło go wyleczenie ran podudzia 80-letniej kobiety. Były tak rozległe i głębokie, że groziła jej amputacja. Rodzina zrobiła już wszystko, co było dostępne w Europie. Z Wielkiej Brytanii sprowadzono nawet larwy much, ale zdołały jedynie oczyścić rozkładającą się tkankę. A pijawki poradziły sobie! Po dwóch miesiącach rany się zamknęły.

Równie spektakularny wyczyn mają na swoim koncie w leczeniu polskiego pilota, który przechodził szkolenie w Stanach Zjednoczonych. Jest członkiem elitarnej, wąskiej grupy pilotów, z których każdy jest na wagę złota. Z zakrzepicą żył wątrobowych nie miał szans na kontynuowanie trudnych lotów. Warszawski chirurg sięgnął po ostatnią deskę ratunku i przekazał pacjenta w ręce dr. Berestowskiego.

– Mieliśmy osiem spotkań, we wrześniu komisja oceni stan jego zdrowia – mówi hirudolog, który ufnie czeka na medyczną ekspertyzę.

Czym leczą?

To już wiadomo na pewno: rozpoznano, ale nie wszystkie zanalizowano, około 110 czynnych substancji nieobojętnych (czytaj: korzystnych) dla naszego zdrowia. Na razie tyle, bo pijawki ciągle dla badaczy stanowią do pewnego stopnia tajemnicę. Wszyscy – lekarze praktykujący i naukowcy – na pierwszym miejscu stawiają hirudynę, która jest dobrze poznana, działa podobnie jak heparyna dostępna na rynku w różnych postaciach. I hirudyna i heparyna powodują, że krew staje się bardziej płynna. Tak się dzieje z farbą, do której dolewa się rozcieńczalnika. Za jedne na równi ważne uważa się związki o działaniu przypominającym antybiotyki i takie, które blokują reakcje alergiczne.

Nazwy poszczególnych enzymów dla pacjentów są chemiczną zagadką, ale nie dla chemików i specjalistów. Co nam mówi APYRAZA? Nic, a lekarz wie, że zmniejsza lepkość krwi. EGLINA jest silnym środkiem przeciwzapalnym, antyutleniaczem oraz posiada takie właściwości, które dla chirurga urazowego są nieocenioną bronią w walce z ranami, krwiakami itp. Mało natomiast wiadomo o substancjach znieczulających, które, jak się przypuszcza, są tak skuteczne w likwidowaniu bólu, ponieważ pijawka dysponuje „hormonami szczęścia”, czyli ENDORFINAMI

Osobną grupę stanowią NEUROTRANSMITERY, które jak domyśla się każdy laik, odgrywają rolę w przepływie impulsów elektrycznych w komórkach nerwowych. Żaden z badaczy nie donosi, by to specyficzne działanie miało negatywny wpływ na organizm człowieka. Przeciwnie – można wysnuć wniosek, że jest to nieoceniony i niezbadany jeszcze do końca potencjał do wykorzystania w leczeniu depresji czy nawet schizofrenii. Absolutną ciekawostką jest natomiast antybiotyk o nazwie CHLOROMYCETYNA, ponieważ nie wytwarza go pijawka, lecz bytująca w jej organizmie… bakteria. W spotkaniu z tym silnym lekiem drżą ze strachu mikroby wywołujące tężec i zapalenie opon mózgowych, panoszące się w paskudnych wrzodach.

Urazy, zawały, transplantacja

Marek A, terapeuta hirudolog, który opowiadał o swoich doświadczeniach w TVP, powołał się na zachodnie badania, donoszące o pozytywnym wpływie pijawkowej śliny na męską potencję. Przyznał jednak, że nie ma własnych doświadczeń, więc, jak możemy się domyślać, nie przyjmuje panów z tymi problemami. Nie potwierdza tych doniesień także dr Włodzimierz Berestowski, który jest lekarzem i niezmiennie powtarza, że pijawki to nie panaceum na wszystkie choroby.

– Zakres mojego leczenia pijawkami obejmuje trudno gojące się rany, stopę cukrzycową, stany pooperacyjne, urazy (sportowe), krwiaki, miażdżycę… Każdego też informuję o przeciwwskazaniach, którymi są ciąża, anemia, hemofilia, stosowanie leków przeciwzakrzepowych – podkreśla ograniczenia hirudoterapii.

Źródłem wiarygodnych informacji i badań nad pijawkami jest między innymi BIO-GEN, jedyna polska firma, która na przemysłową skalę rozwinęła hodowlę lekarskich pijawek. Od niej dowiaduję się o skuteczności pijawek w leczeniu niektórych tików nerwowych, wrzodów śródbłonka jelit, jaskry (oczy). Pijawki likwidują stany towarzyszące uzależnionym od narkotyków i alkoholu, rozszerzają naczynia krwionośne, ograniczają uczucie bólu różnego pochodzenia. Zagraniczne doniesienia wymieniają ponad 200 chorób, na które mają leczniczy wpływ, jeżeli znajdą się w ręku doświadczonego hirudoterapeuty. Sprawdzają się w chorobach serca, nieprawidłowym ciśnieniu krwi, zatorze tętnic szyjnych, żylakach, astmie, w przewlekłym zapaleniu wątroby i trzustki, w chorobach układu immunologicznego. Nowe możliwości już dla siebie odkryli w pijawkach chirurdzy plastyczni, ginekolodzy, laryngolodzy i neurolodzy, transplantolodzy…

2010-08-10 13:53:48, aktualizacja: 2010-08-10 13:53:48


Warsztat Elemiah zajmuje się hirudoterapią: www.elemiah.pl

Hirudoterapia, stawianie pijawek

hirudoterapia, stawianie pijawek

JAKIE DOLEGLIWOŚCI MOŻNA LECZYĆ METODĄ HIRUDOTERAPII?

– Żylaki, zakrzepowe zapalenie żył
– Choroba niedokrwienna kończyn dolnych (miażdżyca)
– Obrzęki powypadkowe, krwiaki i zakrzepy
– Trudno gojące się rany
– Choroby kręgosłupa
– Zapalenie korzonków
– Hemoroidy
– Niektóre choroby kobiece
– Rwa kulszowa
– Bóle reumatyczne stawów
– Cellulit
– Impotencja
– Prostata
– Choroby i bóle serca, nadciśnienie
– Choroby płuc i oskrzeli
–  Niektóre alergie
–  Niektóre choroby skóry

Leczenie pijawkami  jest wykorzystywane przy replantacji palców, kończyn, skóry, uszu. Także przy kuracjach odmładzających.

PRZECIWWSKAZANIA:
– Niskie ciśnienie tętnicze krwi (przeciwwskazanie względne)
– Ciąża
– Anemia
– Silne uczulenia na hirudozwiązki
– Hemofilia (dziedziczna choroba krwi)

W JAKI SPOSÓB TO DZIAŁA?

Wśród składników syntetyzowanych w ciele pijawki lekarskiej  najistotniejsza i najbardziej znana jest hirudyna. Ale oprócz niej pijawki lekarskie wytwarzają wiele innych unikalnych substancji chemicznych o działaniu leczniczym. Biologicznie czynnych substancji wyizolowano do tej pory ponad 150 rodzajów. Podczas zabiegu leczniczego pijawki wysysają krew z organizmu człowieka. Ale jednocześnie, co istotniejsze, uwalniają substancje działająco leczniczo do krwiobiegu.
Hirudyna jest to lek, który stosowany w formie wyizolowanej ma bardzo silne działanie przeciwkrzepliwe i antykoagulacyjne. (wielokrotnie silniejsze od najczęściej stosowanej heparyny).

Prócz tego gruczoły ślinowe pijawek zawierają między innymi: adelinę, galantynę, hialuronidazę, lipazy, chloromycetynę prostaglandyny.

Dokładnie poznane jest działanie substancji przeciwzapalnych, przeciwbólowych, znieczulających, antybiotyków, regulujących ciśnienie tętnicze krwi. Jest to swoista  “apteka” mieszczącą się w ciele pijawki lekarskiej.

mgr M.Papała-Śliwa
dyplomowany hirudoterapeuta
www.elemiah.pl
tel. 696 373 227

Hirudoterapia pijawki Bydgoszcz

Brakuje ci tylko szklanej kuli i czarnego kota – kpili koledzy chirurdzy, gdy zamówiłem pijawki do szpitala wspomina dr Maciej Paruzel

Pamięta pan pierwszą dostawę pijawek?

– Przyszła pocztą z Opola trzy lata temu. W słoiku kłębiło się kilkanaście sztuk. Dziś umiem trzymać je tak, żeby nie ugryzły, ale wtedy zielonego pojęcia nie miałem, jak się do nich zabrać. Niektórzy z kolegów w śmiech: że cofam się do średniowiecza. Ostrzegali, że chyba oszalałem i że będą z tego kłopoty.

Kiedy zmienili zdanie?

– Po replantacji kciuka u pewnego mężczyzny zdecydowałem się przystawić pijawki do operowanej dłoni. Z literatury wiedziałem, czego mogę się spodziewać, ale efekt i tak przeszedł moje wyobrażenia. Obrzęk był mniejszy niż zwykle w takich wypadkach, tkanki były lepiej ukrwione, rana goiła się dużo szybciej, odpływ żylny z replantowanej części był znacznie lepszy, ale przede wszystkim został zablokowany proces zakrzepowy.

Dziś nie mam już wątpliwości, że dzięki pijawkom udało się uratować palce i dłonie niejednemu pacjentowi. Najczęstszą przyczyną nieudanych replantacji są zakrzepy, które pojawiają się w drugiej, trzeciej dobie po zabiegu i powodują ostrą martwicę przyszytych palców, dłoni czy uszu. Trzeba je wówczas amputować. Okazało się, że pijawki miejscowo działają silniej niż podawane chorym ogólnie leki przeciwzakrzepowe i rozszerzające naczynia. Koledzy przeprosili mnie; dziś sami są orędownikami hirudoterapii, czyli leczenia pijawkami.

Która rzeczywiście przypomina średniowieczne krwioupusty. Skąd pomysł, żeby w słynnym w całym kraju ośrodku replantacji kończyn sięgnąć po metodę, która kojarzy się raczej ze znachorskimi praktykami?

– Trzy lata temu na międzynarodowym zjeździe lekarskim chirurdzy plastycy z Indii zapytali mnie, jak często stosujemy pijawki przy replantacji palców. Zrobiłem wielkie oczy; sądziłem, że się przesłyszałem. Zacząłem szukać informacji. Okazało się, że Francuzi już na początku lat 70. w klinice w Bordeaux użyli pijawek przy replantacji palców. Dziś hirudoterapią zajmują się poważne ośrodki badawcze na świecie.

Dwa lata temu FDA, rygorystyczna organizacja dopuszczająca leki do obrotu w Stanach Zjednoczonych, zatwierdziła hirudoterapię jako oficjalną metodę leczenia. Przystawianie pijawek jest tam refundowane.

– Podobnie jest w Rosji, Kanadzie, Anglii, Francji. Tylko my żyjemy w nieświadomości, jak wiele dobrego mogą zdziałać te niepozorne stworzenia. Proszę spojrzeć na te fotografie: tu kosiarka obcięła 14-latkowi dwa palce. Udało je się przyszyć, ale pojawił się krwiak idący w martwicę. Po czterech dniach przystawiania pijawek problem ustąpił.

Tutaj dłoń obcięta przez piłę tarczową. Operacja, obrzęk, ropień. Znów pomogły pijawki. Uratowały także tę dłoń zmiażdżoną przez prasę hydrauliczną. Nie mieliśmy wielkich nadziei, ręka gniła – a jednak udało się. Sprawdzają się również w zwyrodnieniach reumatologicznych: chorym cierpiącym na bóle stawów kolanowych przykładałem pijawki na kolana, co tydzień, pięciokrotnie. U wszystkich nastąpiła znacząca poprawa. To efekt substancji przeciwzapalnych i znieczulających.

A ta blondynka z tłustymi pijawkami kłębiącymi się na szyi?

– Miała zwyrodnienie kręgosłupa w odcinku szyjnym. U kilku pacjentów bóle kręgosłupa ustąpiły całkowicie. A to moje hitowe osiągnięcie – pięknie wygojone owrzodzenie podudzia u 80-letniej kobiety. To schorzenie, które jest poważnym problemem medycyny: trudne do wygojenia rany, na które przykłada się np. antybakteryjne opatrunki ze srebrnymi nićmi, stosuje maści z antybiotykami albo naświetlania. Zwykle z miernym skutkiem, bywa, że skórę trzeba przeszczepiać. U tej kobiety trzydzieści pijawek uporało się z problemem, na który nie pomagały żadne farmaceutyki stosowane wcześniej przez trzy lata. Ani śladu owrzodzenia.

Jesteśmy jednym z nielicznych ośrodków w Polsce, który prowadzi badania i obserwacje medyczne nad hirudoterapią. Udokumentowaliśmy jej pozytywny efekt u 50 szpitalnych pacjentów z zapaleniami żył oraz po replantacjach palców, uszu i przedramion. Nie było żadnych powikłań. Do tej liczby można dodać kilkuset chorych, którym pomagałem prywatnie. Przyjeżdżają z całej Polski z bólami reumatycznymi, żylakami, trudno gojącymi się ranami, rwą kulszową.

Środowisko medyczne jest jednak sceptyczne?

– Nie wiedzą, więc krytykują. W Polsce nie ma ani jednego podręcznika na ten temat, żadnych publikacji medycznych. Chciałbym, żeby lekarze przekonali się do pijawek i zrozumieli, że bywają bardziej skuteczne od stosowanych powszechnie lekarstw. Ich ślina zawiera ponad sto aktywnych substancji, przede wszystkim hirudynę, która zapobiega krzepnięciu krwi. Nie ma lepszego leku przeciwzakrzepowego.

Nie można jej podawać w ampułce?

– Próbowano podawać sztuczną hirudynę, ale nie działała tak aktywnie jak ta z pijawek. Natura okazała się doskonalsza.

Oprócz hirudyny w ślinie pijawki są bardzo mocne antybiotyki, silne substancje przeciwzapalne, znieczulające, przeciwobrzękowe i rozkładające istniejące już zakrzepy. Pijawki produkują endorfiny zwane powszechnie hormonami szczęścia oraz dopaminę i serotoninę – związki niezbędne do właściwego funkcjonowania układu nerwowego. Stąd wskazania do stosowania hirudoterapii także w leczeniu nerwic i depresji.

Właśnie na nerwice i migreny XIX-wieczne damy z upodobaniem okładały się pijawkami. Wieszczy pan powrót pijawkomanii, jaka ogarnęła Europę dwa wieki temu?

– To rzeczywiście było szaleństwo. We Francji zużywano 50 milionów pijawek rocznie! Zanim przyjęto pacjenta do szpitala, przystawiano mu – ot, tak, profilaktycznie – ze 30 pijawek. Ten okres nazwano brusseizmem, od François Broussais, lekarza, który upowszechnił stosowanie pijawek. Panie przed balem zakładały po pijawce za ucho; poprawiały one krążenie i skóra wyglądała lepiej, a one młodziej. Największymi producentami pijawek były wówczas Rosja i Polska; hrabina Potocka miała dużą hodowlę w przypałacowych rowach.

Pijawki przystawiano już faraonom dla upuszczenia „złej krwi”. W średniowieczu z powodu pijawkoterapii ginęły miliony ludzi: wykrwawiali się lub dochodziło do poważnych zakażeń. Aż do XIX wieku sądzono, że to upust krwi działa leczniczo. Dopiero 150 lat temu zdano sobie sprawę, że chodzi o związki, które pijawka wpuszcza do naszego krwiobiegu. Pijawki zarzucono wraz z postępem farmakologii. Ale dziś już wiemy, że leki nie zawsze się sprawdzają. Hirudoterapia przeżywa renesans.

We Wrocławiu w latach 60. pod Halą Targową siedziała staruszka ze słoikiem wijącego się robactwa. „Pijaaawki!”, zachwalała. Mogły być skuteczne?

– Wątpliwe. Pewnie handlowała pijawkami końskimi, rybimi czy kaczymi. Łapanie ich po rowach jest niedopuszczalne, bo są objęte ścisłą ochroną. Poza tym nie zawierają nawet 5 procent leczniczych substancji, które ma Hirudo medicinalis, pijawka lekarska. Tylko ten gatunek można stosować leczniczo.

Maciej Paruzel - chirurg na oddziale replantacji Szpitala św. Jadwigi w Trzebnicy. Pierwszy w Polsce przyszył palce dłoni u kilkuletniego dziecka. Współautor pierwszej polskiej transplantacji przedramienia. Jako jedyny w Polsce prowadzi badania medyczne nad hirudoterapią, czyli leczeniem pijawkami. Prowadzi kursy hirudoterapii dla lekarzy

Fot. Natalia Dobryszycka

Maciej Paruzel – chirurg na oddziale replantacji Szpitala św. Jadwigi w Trzebnicy. Pierwszy w Polsce przyszył palce dłoni u kilkuletniego dziecka. Współautor pierwszej polskiej transplantacji przedramienia. Jako jedyny w Polsce prowadzi badania medyczne nad hirudoterapią, czyli leczeniem pijawkami. Prowadzi kursy hirudoterapii dla lekarzy.

Dwa lata temu gdańska policja ścigała handlarza, który nielegalnie sprzedawał na Allegro pijawki karmione krwią znajomych. A kilka miesięcy temu celnicy zarekwirowali na wschodniej granicy u obywatela Ukrainy 2 tysiące pijawek.

– Pijawki to biznes: nielegalne są znacznie tańsze od tych sprawdzonych. Przemyca się je głównie z Kazachstanu, Gruzji, Mandżurii, gdzie rzeczywiście znajdują się duże skupiska Hirudo medicinalis. Tyle że one nie przechodzą żadnych badań. Jestem przerażony tym procederem. Taka pijawka może mieć w sobie tężec, SARS, wirusa zapalenia wątroby.

Paradoks polega na tym, że wciąż nieufnie patrzy się na lekarza, który leczy legalnymi pijawkami, a tymczasem w najlepsze kwitnie pokątna hirudoterapia u rozmaitych naturoterapeutów. To proceder poza wszelką kontrolą. Używają zakażonych zwierząt, nie wiedzą dokładnie, gdzie je przykładać, nie biorą pod uwagę przeciwwskazań: ciąży, anemii, hemofilii, bardzo niskiego ciśnienia. Nie przestrzegają zasad aseptyki albo co gorsza używają tych samych osobników wielokrotnie. Pijawkę można stosować tylko raz, inaczej może przenosić choroby! Trafiają potem do mnie ofiary takiego leczenia – z ciężkimi infekcjami, krwotokami z uszkodzonych żył, zapaleniem skóry i trudno gojącymi się ranami. Zgroza.

Skąd bierze pan pijawki?

– Na świecie jest tylko kilka firm, które hodują je w warunkach laboratoryjnych, a w Polsce jest tylko jedno sprawdzone źródło – opolski Bio-Gen. Pijawka kosztuje ok. 15-20 zł, ale wiem, że nie miała kontaktu ze światem zewnętrznym i jest bakteriologicznie bezpieczna. Trzymam je w słoikach w lodówce, w hydrożelu lub specjalnym hirudomedium. Przykładam je na chore miejsce, także bezpośrednio na rany, od kwadransa do półtorej godziny. Odpadają same albo po dotknięciu grzbietu alkoholem. Raz użyte usypiam w etanolu.

Sprawdzał pan pijawki na własnej skórze?

– Tak, i zapewniam, że to nie boli. Bo chociaż pijawka ma 600 zębów, to wgryzając się, znieczula ofiarę. Przypomina to ukłucie komara, nic więcej.

autor wywiadu: Aneta Augustyn
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,79448,4297712.html?as=2&ias=2&startsz=x

http://miasta.gazeta.pl

Gabinet zajmujący się hirudoterapią, leczeniem za pomocą pijawek:

www.elemiah.pl

Hirudoterapia PIJAWKA LEKARSKA Hirudo medicinalis leczenie pijawką

Hirudoterapia PIJAWKA LEKARSKA Hirudo medicinalis

Nazwa hirudoterapia pochodzi od łacińskiej nazwy pijawki – HIRUDO MEDICINALIS.

Stosowane pijawki pochodzą z hodowli – zgodnie z konwencją Waszyngtońską i posiadają świadectwo pochodzenia. Pijawki używane są tylko raz, co zapobiega przenoszeniu się jakichkolwiek chorób. Po zabiegu pijawki likwidowane są zgodnie z obowiązującymi przepisami i ustaleniami z Powiatowym Lekarzem Weterynarii. Podczas zabiegu pijawka przylega szczelnie do skóry zapobiegając przedostawaniu się do organizmu bakterii.

Z ponad 650 żyjących na świecie gatunków pijawek, w Polsce żyje ich obecnie 24, lecz tylko jeden z nich Pijawka lekarska (Hirudo medicinalis) stanowiąca nie więcej niż 0,3 % populacji, ma zastosowanie w medycynie ludzkiej.

Pijawka nie stanowi panaceum na wszystkie choroby, ale regulując układ krążenia człowieka oraz podnosząc odporność organizmu, skutecznie leczy lub wspomaga leczenie wielu stanów chorobowych.

Wśród nich można wymienić:
• żylaki, zakrzepowe zapalenie żył
• choroba niedokrwienna kończyn dolnych (miażdżyca, Burger)
• trudno gojące się rany
• hemoroidy
• niektóre choroby kobiece
• rwę kulszową
• zapalenie korzonków
• bóle reumatyczne stawów
• obrzęki powypadkowe, krwiaki i zakrzepy
• impotencję
• prostatę
• choroby kręgosłupa
• jest wykorzystywana przy replantacji kończyn, palców, skóry, piersi, uszu itp.
oraz przy kuracjach odmładzających
• cellulit
• choroby i bóle serca, nadciśnienie, niedociśnienie
• choroby płuc i oskrzeli
• wrzody żołądka i dwunastnicy
• niektóre alergie
• niektóre choroby skóry
• w 1996 roku potwierdzono badaniami naukowymi korzystne działanie hirudozwiązków (surowych ekstraktów z pijawek) na stymulację wzrostu komórek nerwowych (neuronów). W związku z tym faktem, duże nadzieje wiąże się z możliwością leczenia poporodowych
porażeń mózgowych u dzieci oraz choroby Parkinsona i Alzheimera (uzyskano już pierwsze

Obecnie w większości cywilizowanych krajów (Stany Zjednoczone, Anglia, Rosja, Niemcy) hirudoterapia jest poważnym działem medycyny konwencjonalnej.

Zajmują się nią tylko lekarze medycyny a zabiegi najczęściej refundowane są przez „kasy chorych”.

Istnieje szereg sytuacji, które bądź uniemożliwiają nam zastosowanie leczenia pijawkami (tzw. przeciwwskazania bezwzględne) lub wymagają wiedzy i doświadczenia lekarza warunkowo ordynującego zabiegi (tzw. przeciwwskazania względne).

PRZECIWWSKAZANIA BEZWZGLĘDNE:
1. Hemofilia (dziedziczna choroba krwi)
2. Anemia dużego stopnia.
3. kobiety w ciąży. Zawarte w wydzielinie gruczołów ślinowych pijawek hirudozwiązki mogą wpływać na przebieg rozwijającej się ciąży, a w skrajnych przypadkach powodować poronienia.
4. Znane uczulenie na któryś z hirudozwiązków ( substancji produkowanych przez pijawki)

PRZECIWWSKAZANIA WZGLĘDNE:
1. Umiarkowana anemia
2. Zaburzenia krzepliwości krwi np. przebyte niedawno leczenie z wykorzystaniemantykoagulantów.
3. Należy zachować szczególną ostrożność w przypadkach hipotomii, gdy ciśnienie krwi wynosi 60/80 lub nieco mniej. Po seansie hirudoterapii prawie zawsze w takich przypadkach u pacjentów występują zawroty głowy i osłabienie ogólne.
4. Kobiety podczas trwania miesiączki.
5. Bardzo ostrożnie przeprowadzamy sesje hirudoterapeutyczne u alergików, gdyż mogą oni także być uczulonymi na hirudozwiązki
6. Małe dzieci.
7. Zły stan ogólny pacjenta ( np.wyniszczenie)

Czas i rezultaty leczenia zależą od:

  • właściwej diagnozy
  • stanu zaawansowania choroby
  • płci
  • budowy ciała pacjenta
  • wieku pacjenta
  • nastawienia pacjenta
  • właściwego miejsca przystawienia pijawki
  • przerwy między sesjami

Z punktu widzenia pacjenta zabieg polega na przystawieniu pijawki do chorego miejsca na jego ciele. Tymczasem należy uświadomić sobie, że w czasie przyssania pijawki zachodzą dwa procesy:

  • zepsuta krew znajduje swe ujście,
  • pijawka lekarska uwalnia wiele substancji do krwioobiegu, w szczególności hirudynę, prostaglandyny, adelinę, galantynę, hialuronidazę, lipazy, neurotransmitery, antyelestazy.

PIJAWKA JEST OBECNIE NAJSILNIEJSZYM ZNANYM LEKIEM POPRAWIAJĄCYM UKŁAD KRĄŻENIA CZŁOWIEKA.

Znamy trzy główne mechanizmy lecznicze pijawek:

1. Moment przekłuwania się przez skórę (ukłucie,ból) – zasada akupunktury. Podrażnienie odpowiednich receptorów nerwowych w skórze człowieka daje odpowiedni sygnał do mózgu „mobilizując” go do działania mającego zapobiec bądź zwalczyć patologię.

2. Lecznicze działanie substancji farmakologicznych (leków) zawartych w gruczołach pijawek. Po przekłuciu skóry zaczyna uwalniać do krwioobiegu swoje unikalne substancje chemiczne o działaniu leczniczym, które syntetyzują w swoim ciele.

Takich biologicznie czynnych substancji wyizolowano do tej pory ponad 150 rodzajów. Najlepiej poznaną substancją jest hirudyna. Jest to lek (stosuje się go w formie wyizolowanej) mający bardzo silne (wielokrotnie silniejsze od najczęściej stosowanej heparyny) działanie przeciwkrzepliwe i antykoagulacyjne. Gruczoły ślinowe pijawek zawierają między innymi: prostaglandyny, bdelinę, galantynę, hialuronidazę, lipazy, chloromycetynę i wiele innych.

Substancje zawarte w pijawce posiadają udowodnione właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne, znieczulające, regulujące ciśnienie tętnicze krwi, składem zbliżone doantybiotyków.

3. „Upust” krwi spowodowany działaniem pijawek. Działając jak rodzaj pompy mobilizują do pracy cały układ krążenia człowieka jednocześnie aktywizując siły obronne do walki z procesem chorobowym.Owe unikalne właściwości lecznicze sprawiają, że coraz częściej hirudoterapię wykorzystuje się w codziennej praktyce lekarskiej na całym świecie a w wielu krajach zabiegi z użyciem pijawek refundowane są przez lokalne Kasy Chorych: Niemcy, Anglia, USA.

Systematyka:

Domena eukarioty

Królestwo zwierzęta

Typ pierścienice

Gromada siodełkowce

Podgromada pijawki

Rząd Arhynchobdellida

Rodzina pijawkowate

Rodzaj Hirudo

Gatunek pijawka lekarska

Nazwa systematyczna Hirudo medicinalis

mgr Małgorzata Papała Śliwa

Zapraszamy na zabiegi  do naszego gabinetu. W razie potrzeby można skorzystać z naszego formularza kontaktowego, zob. tutaj: Elemiah Bydgoszcz.