RAMTHA – Kim jesteśmy naprawdę. Jak Tworzymy Swoją Rzeczywistość.

Czym jest rzeczywistość?

Kim jestem? Obserwatorem? Ofiarą? Katem? Twórcą?

Świadomość i energia tworzą naturę rzeczywistości. Czym zatem jest rzeczywistość? imagesCAPE7S1K

Rzeczywistość składa się z ludzi, miejsc, rze­czy, czasów i wydarzeń w waszym życiu. Całe wasze życie toczy się dokładnie tak, jak je sobie stworzyliście. Nie możecie winić innych za to, że w nim uczestniczą. Jesteście twórcami, a nie ofiarami – to naturalny stan waszego jestestwa. Nie jesteście ofiarami losu. To, co powiedziałem spowoduje, że niektórzy z was zaczną się czuć niewygodnie. Dzieje się tak dlatego, ponieważ macie wiele zahamowań i wypełnia was poczucie winy, ale tak nie musi być. Dlaczego w dalszym ciągu coś was prześladuje? Ponieważ wy sami jesteście uczepieni danej rzeczywistości i uważacie, że ktoś ponosi za nią odpowiedzialność. Albo ktoś wam coś zrobił, albo wy coś komuś zrobiliście, albo też kogoś do czegoś zmusiliście, ta osoba to zaakceptowała i teraz wy się źle z tego powodu czujecie. Wszystkie akcje wynikają z samodeterminacji. Chcę, żebyście o tym pamiętali. Możecie odzyskać całą waszą moc, mówiąc: „Ja to zrobiłam/em. Nikt inny”. Tylko bardzo rozwinięte osoby są do tego zdolne. Powiedzenie czegoś takiego nie przychodzi łatwo. Czyż to nie prawda? Jest znacznie łatwiej winić innych zamiast samemu wziąć odpowiedzialność.

Obwinianie innych jest jedną z przyczyn, które powodują, że znajdu­jecie się w pułapce koła reinkarnacji. Wracacie tutaj, ponieważ chcecie wszystko naprawić, ale jest zbyt łatwo wskazać palcem na kogoś innego i powiedzieć: „To twoja wina”. Tak zachowuje się niedojrzała osoba, która jest żyjącym trupem. Jak postępuje ktoś oświecony? Taki ktoś,bez względu na ból, którego doświadcza, potrafi powiedzieć: „Ja stworzyłem moje życie. Biorę całkowitą odpowiedzialność za wszystko, co zrobiłem i nikogo za nic nie winie. Wszystko jest moim dziełem”.

Dlaczego to niesie ze sobą wyzwolenie? Ponieważ w jednym momencie pokazuje wam istotę waszej własnej potęgi. Jesteście Obserwatorami.

W jaki sposób możecie posiąść w życiu moc mistrza? Uwalniając swój umysł od obwiniania innych i cierpiętnictwa, uwalniając się od przeszłości jako takiej. Uwolnienie się od niej przywróci wam moc, ponieważ jeżeli potrafiliście stworzyć tyle cierpienia, jeżeli całe wasze życie było wypeł­nione poczuciem winy, niepewnością, strachem, wstydem, jeżeli w ten sposób przetrwoniliście wasze życie, to stało się tak wyłącznie dlatego, że jako Obserwatorzy trzymaliście wasze problemy „na orbicie”. Co się stanie, kiedy to sobie uświadomicie? Wszystko ulegnie zmianie. Czyż nie wiecie, że przebaczenie nie polega na tym, by prosić o nie ludzi, ale by ich uwolnić. Żadna duchowa osoba nigdy nie pozwoli, by jej umysł był na długo pełen poczucia winy i wstydu. W momencie, kiedy wiedza rzuci na nie światło, pozbędzie się ich bardzo szybko.

Co się stanie, kiedy powiecie: „Ja to stworzyłem/am„? Pomyślcie o tym. Jaka była pierwsza próba, przez którą musiał przejść wasz Święty Duch, kiedy wziął w posiadanie ciało? Jakie mieliście tendencje? Być może powinniście robić to, co zrobiliście. Być może waszym pierwszym zadaniem było sfinalizowanie niedokończonego biznesu. Większość z was nigdy nie przeszła tej próby, nigdy jej nie zaliczyła, by podjąć się czegoś nowego.

Co się stanie, kiedy nagle powiecie: „Sam stworzyłem/am moje życie”?

Ach, coś się w was skręci i wykręci. Będziecie chcieli być mądrzejsi od waszej duszy. Coś nie pozwoli wam w pełni wszystkiego zrozumieć, ponieważ wasze cierpienie wypełnia was dumą. Aroganccy ludzie są dumni ze swojego cierpienia i duma nie pozwala im się od niego uwolnić, ponieważ to ich mierzi. Możecie powiedzieć: „Cóż, taki/taka właśnie jestem”. Na co odpowiem: „Z całą pewnością tak jest i możecie się tym cieszyć, bo to jest wasza kreacja„. Cóż by się stało, gdybyście się wznieśli ponad wasze postawy i wyrzucili je przez okno? Cóż takiego mogłoby się wam przydarzyć? Wiele rzeczy, ponieważ znaczyłoby to, że zmieniliście wasz sposób myślenia.

RAMTHA ,,Kim jesteśmy naprawdę,,

Przywiązanie – więzieniem?

Przywiązanie sprawia, że ganiamy jak psy za kością. Można przywiązać się nawet do religii buddyjskiej czy innej, która głosi potrzebę nieprzywiązania.

Gdy jednak przetniemy przywiązanie, poczujemy się swobodnie.

Czy wiesz dlaczego coś lub ktoś cię irytuje? Odpowiedź z mojej strony i ze strony nauk bon czy jogi jest tylko jedna: jesteś przywiązany. Tak, właśnie ty masz problem.
Dziś irytują nas najdrobniejsze rzekkjhgkujhczy, nawet poruszająca się na wietrze firanka albo piszczący pies, przypominający nam o potrzebie wyprowadzenia go na dwór. Otwarte okno może cię irytować, plamka na ubraniu może doprowadzić cię do furii.
Każdy ma własny zakres przywiązań. Dla niektórych powodem do gniewu będzie brak papierosa czy alkoholu.
Zauważ swoje przywiązanie i je rozluźnij, popuść, rozpuść. Powiedz sobie: wiem, że jestem bardzo przywiązany do wielu rzeczy, ale mogę to zmienić. I możesz to zrobić.
Najważniejsza jest świadomość – ważniejsza od ćwiczenia energetycznego, oczyszczającego od przywiązania. Możesz poprzez samą świadomość oczyścić czerwony kanał boczny, związany z przywiązaniem.
Zostaw wszystko by wziąć wszystko.
Przywiązanie ma jedną wielką wadę: ogranicza nas do wąskiego zakresu rzeczy i zjawisk. Jeżeli chcesz „wziąć od życia wszystko”, tj. jeżeli chcesz się zrealizować w każdym kierunku, świecić jak słońce na niebie, zostaw przywiązanie do poszczególnych osób i rzeczy, wydarzeń i miejsc, doznań, uczuć itd.
Porzuć nawet przywiązanie do swojej konkretnej osobowości.
Świadomość połączy cię wtedy ze wszystkim w nowy, świeższy, głębszy, żywszy sposób. Odkryjesz nowego siebie, nowy świat, nowych ludzi – choć nic się nie zmieni, wszystko stanie się nowe.
Uświadamiaj sobie przywiązanie gdy się pojawia. Nie walcz z nim, tylko bądź go świadomy. Pozwól mu się w pełni przejawić w twojej świadomości. Zgłębisz je i rozpuścisz. Stanie się to drogą naturalną, poprzez samowyzwolenie.

wolnosc-600-400W taki sposób praktykuje się samowyzwolenie w tybetańskim dzogczen. Nie ma wysiłku włożonego w wyzwalanie, nie ma walki, jest odkrywanie prawdziwego, iluzorycznego podłoża przywiązania i niechęci oraz opartych na nich przeszkód jak lęk, żal, smutek itd.
Są momenty, gdy poczujesz się bardzo przywiązany. Może to być przywiązanie seksualne. Użyj ich. Zacznij ich używać zamiast dawać im się używać. Zauważysz, że nie musisz podlegać przywiązaniu a z im większej ilości rzeczy zrezygnujesz jeżeli chodzi o przywiązanie, tym więcej osiągniesz sukcesów.
Na przykładzie pieniędzy. Jeżeli odwiążesz się od małych sum, będziesz gotów zarabiać większe.

źródło: blog Mumina

http://muninszaman.blogspot.com/2013/05/zostaw-wszystko-by-wziac-wszystko.html?spref=fb

www.elemiah.pl