Spotkanie z Regresją. Rozprawa z Przeszłością. Uwalnianie Blokad. Anna Aniela Pokora Alaneiz.

Regresja. Uwalnianie Blokad. Rozprawa z Przeszłością.

Spotkanie z Regresją. Rozprawa z Przeszłością. Uwalnianie Blokad.

REGRESJA Bydgoszcz

Zapraszam na Spotkanie z Regresją. Rozprawa z Przeszłością . Uwalnianie Blokad,  które odbędzie się w Bydgoszczy od 3 do 5 września.

Regresja jest jedną z metod  terapeutycznych.  Polega ona  na powolnym cofaniu się pamięcią do czasu, kiedy zaistniało traumatyczne wydarzenie (proces zwany ogólnie w psychologii regresją).

Przeżycia, których doświadczyliśmy w przeszłości, stanowią swego rodzaju blokadę, która ma wpływ na całe życie człowieka. Regresja jest metodą usunięcia tej blokady. Umożliwia ona zmianę uwarunkowań zakodowanych w podświadomości, stwarzając możliwości otwarcia się na nowe postrzeganie świata i rzeczywistości.  Jest to jedna z lepszych metod uwalniania emocjonalnych blokad zalegających w naszej podświadomości. Brak oczyszczenia na poziomie fizycznym, emocjonalnym, duchowym i energetycznym powoduje  bardzo często dyskomfort w codziennym życiu i związkach z innymi ludźmi. Nie mamy wówczas możliwości przeżyć, doświadczać  życia w pełni tu i teraz.

gfgfdgfdgdfgfgdgdfgPodczas regresji możemy także dowiedzieć się czegoś o innych życiach, odnaleźć bliskie nam osoby i związki z obecnymi partnerami.

Zapraszam serdecznie. Ilość miejsc ograniczona. Konieczna wcześniejsza rezerwacja telefoniczna, emailowa bądź facebookowa.

Sesja indywidualna 1,5-2 godzinna, koszt 150 zł.
Prowadzenie: Aniela Anna Pokora. Alaneiz.
uczennica Alicji Rospond i Henryka Markowskiego.
Zapisy Anna: 531-503-751
I termin weekend: 3-4 września
II termin w tygodniu: poniedziałek – wtorek 5 września
Lokalizacja: I termin Warsztat Elemiah Warsztat na Lipowej
więcej: www.elemiah.pl

Proszę udostępnić Wydarzenie swoim Znajomym. Może ktoś z Nich potrzebuje takiego wsparcia.
Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1846697912283529/

Tu i Teraz Bądź. Jon Kabat-Zinn profesor medycyny i nauczyciel medytacji

Uważność to nie jest coś, co się robi. To bycie w kontakcie ze sobą i ze światem. Aż trudno uwierzyć, ale badania dowodzą, że to najlepszy sposób na stres, zmęczenie i złe samopoczucie, a więc na zdrowie. Świadoma uwaga jest potężną siłą, którą dysponujemy wszyscy. Jesteśmy wolni, jednak nie poprzez ucieczkę, ale poprzez akceptowanie życia z chwili na chwilę – mówi Jon Kabat-Zinn, profesor medycyny i nauczyciel medytacji

JKZ-490x350Kiedy zaczynamy praktykować uważność, dokonujemy szokującego odkrycia: nasze umysły żyją własnym życiem, nieustannie produkują myśli, osądy i opinie, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. To nieprzyjemne przebudzenie jest ważne dla każdego z nas – mówi Jon Kabat-Zinn, znany na świecie specjalista od uważności, profesor medycyny na Uniwersytecie Massachusetts, gdzie od 30 lat prowadzi Klinikę Redukcji Stresu. Kabat-Zinn jest niewysokim, pełnym życia mężczyzną po sześćdziesiątce. W czerwcu razem z żoną Mylą po raz pierwszy gościł w Polsce. Spotkał się z lekarzami, terapeutami, studentami psychologii, rodzicami, którym zaprezentował badania wskazujące na uzdrawiający wpływ medytacji i uważności na zdrowie (medytacja i medycyna mają ten sam źródłosłów), ponieważ redukują stres i napięcie, które są źródłem bólu oraz cierpienia ciała i duszy.

Kabat-Zinn trafia ze swoimi programami do środowisk, w których – jak twierdzi – jest najwięcej cierpienia: do szpitali, szkół, do polityków i korporacji. Swoim pacjentom proponuje ośmiotygodniowy program intensywnych ćwiczeń w otwieraniu się i słuchaniu, które są właściwe praktyce uważności. Uważność definiuje jako szczególny rodzaj uwagi świadomej, skierowanej na obecną chwilę i nieosądzającej, która prowadzi do akceptowania tego, co jest. Przez lata praktyki obserwuje, jak istotne zmiany zachodzą w umysłach i ciałach ludzi, gdy zaprzestają ciągłych prób rozwiązania bolesnych problemów i podejmują praktykę uważności. To niesłychane dla nas, ludzi Zachodu, którzy nieustannie osiągamy jakieś cele i wierzymy, że poprawę jakości życia może przynieść jedynie zmiana sytuacji, w której jesteśmy.

– Próba „naprawienia” siebie jedynie pogłębia naszą niedolę. Gonimy za „jeszcze lepszym” doświadczeniem. Tymczasem cały potencjał pełni znajduje się w chwili obecnej – mówi profesor Kabat-Zinn. Rozmawiamy o dobrodziejstwach przeżywania tej właśnie chwili i akceptowania wszystkiego.

mainguymeditating– W lesie jestem spokojna i uważna. Drzewa nie żądają spłaty wciąż zmieniających się rat kredytowych, trawa nie ma oczekiwań ani pretensji, cichutko sobie rośnie, biedronki nic nie wiedzą o zadaniach i terminach. Ptaki lekko i radośnie krzątają się po gałęziach, chmury leniwie płyną przez niebo. Ciało bez trudu dostraja się do tego błogostanu. Wystarczy jednak pojechać do centrum miasta… Panie profesorze, jak żyć uważnie w tym świecie – chaotycznym i wymagającym ponad miarę wytrzymałości?

– Nie proponuję przeprowadzki na bajeczną wysepkę na Pacyfiku ani wstąpienia do zakonu, ani porzucenia rodziny czy pracy, by doświadczać kosmicznego spokoju. Pomówmy o realnym świecie, o tym, jakie mamy relacje z tym, co dzieje się z chwili na chwilę. Im więcej stresu doświadczamy, tym ważniejsza staje się praktyka uważności. Jeśli myślimy: „Och, gdyby nie dzieci, gdyby nie praca…”, to już stwarzamy romantyczną idealizację. Uważność to bycie na sto procent z dziećmi, które się drą i biją, bycie na sto procent w pracy, w której panuje totalny chaos. Uważność to odnajdywanie porządku pośród chaosu – porządku we własnym umyśle, sercu i ciele, obejmowanie świadomością i uwagą wszystkiego, co się wydarzyło. Nie ma niczego w naszym życiu, co nie mogłoby stanowić pola dla praktyki uważności. Od lat prowadzę klinikę stresu w bardzo dużej instytucji medycznej, co w niczym nie przypomina siedzenia w jaskini w Himalajach. Problemem nie są presja czy chaos, lecz nasza relacja z presją i chaosem. Spróbujmy zresztą posiedzieć w jaskini – szybko okaże się, że jedzenie nie takie, kapie na głowę, a cisza jest ogłuszająca.

– Na jednym z pana wykładów uczestnik zdenerwował się, że nie wszyscy wyłączyli telefony komórkowe, które dzwoniły i przeszkadzały. A uważność to przede wszystkim nieocenianie. Jak nie oceniać? Oceniamy. Denerwujemy się.
– Rozłóżmy to na czynniki pierwsze. Prowadzę wykład, dzwonią komórki, a ktoś reaguje na to gniewem i złością. Żeby tak zareagować, trzeba mieć w głowie pogląd: „Skoro ludzie przyszli na wykład, powinni wyłączyć komórki”. No więc dzwoni komórka. „Co jest z tymi ludźmi?!”. Dźwięk wybrzmiał, ale irytacja zostaje. Teraz ją osądzamy: „Nie powinnam czuć złości! Powinnam być spokojna i szczęśliwa!”. Życie toczy się dalej, upływają kolejne chwile, ale już nie mamy z nimi kontaktu…

91461764-665x309– Przyczepiamy się do złości.
– I tracimy życie, bezcenne chwile. To nie znaczy, że uważny człowiek nigdy nie odczuwa złości czy irytacji; że jest cały czas łagodny i wyrozumiały. Ale gdy pojawia się złość, próbuje odczuć ją w ciele i powitać: „Aha, to jest złość, tak to odczuwam”. Możemy obserwować, jak rodzi się złość, skąd się bierze, i wejść w intymny kontakt z tym doświadczeniem, objąć złość życzliwą świadomością, jakby była małym dzieckiem; wziąć w ramiona, ukołysać. Możemy obserwować, jak myśli i odczucia pojawiają się i przemijają. Gdy to widzimy, gdy umiemy nie przywiązywać się do nich, wtedy znikają niczym bańki mydlane, pyk! Nie powiemy już: „Ta osoba mnie rozzłościła”. Powiemy: „Zadzwonił telefon i się rozzłościłam”. Świadomość, która obejmuje wszystko, jest hojna. Wyobraźmy sobie taką sytuację: siedzimy w restauracji, w której się nie pali, a ktoś obok zapalił papierosa. Jak zareaguje, gdy podejdziemy do niego ze złością czy irytacją? A jak, gdy zwrócimy mu uwagę z otwartością, ze świadomością obejmującą całość? Jeśli mimo naszej uważności odpowie ze złością, ta złość nas nie dotknie. Świadomość to potężna siła.

– Obserwowanie myśli i uczuć, obejmowanie ich świadomością kojarzą się z postawą chłodną i zdystansowaną, bardziej z pracą głowy niż serca. Jak żyć z pasją? Jak podtrzymywać wewnętrzny ogień? Co na to uważność?
– Pasja życia to pasja przeżywania każdej chwili tak, żeby nie uronić niczego. Skąd bierze się taka motywacja? Z miłości do siebie. Z miłości do swojego życia: na ile chcemy je w pełni przeżywać? Im więcej chwil uchwycimy świadomością na bieżąco, tym będzie ono bogatsze, pełniejsze i szczęśliwsze. Gdy uczymy się uważności, nasza świadomość pomału zaczyna nasycać się współczującą życzliwością, łagodnością i cierpliwością, równowagą. To są cechy serca i wszyscy je posiadamy. Swoich pacjentów pytam o to, kiedy ostatni raz dziękowali swoim stopom, że ich niosą, wątrobie, sercu, płucom? Serce od narodzin aż do śmierci, dzień po dniu bije w klatce piersiowej, nie mówi: mam depresję, chyba przestanę sobie bić na trochę. A mózg? Może rozwijać się i zmieniać przez cały okres naszego życia. Absolutny cud. Widzenie, jak jesteśmy zachwycający i piękni, to jak powrót do domu. Patrzymy na siebie w lustrze. Dlaczego siebie nie kochać bez względu na wiek? Możemy cieszyć się tym, co mamy teraz; przecież i tak wkrótce umrzemy. Dlaczego nie cieszyć się porannym przebudzeniem? Albo pięknem nieba, szumem drzew, ciepłem słońca? Świat cały czas do nas przemawia. Już jesteśmy bogaci. W tej chwili. Nie musimy czekać, aż coś się zdarzy.

465044621_1280x720– Uważność to świadomość, że w tej chwili nie ma niczego do zrobienia, niczego do osiągnięcia. A przecież życie wydaje się takie pasjonujące właśnie dlatego, że możemy osiągać cele.
– Dlaczego więc tylu ludzi u kresu życia czuje, że tak naprawdę nie żyli? Nie żyli swoim życiem. Nie byli obecni w życiu chwila po chwili. Nie byli w swoich ciałach. Nie znali osoby, z którą żyli, bo poznanie kogoś jest jak odkrywanie galaktyki w jej złożoności i pięknie. Mieli dzieci, ale nie wiedzieli, kim one są. Możemy zjeść śniadanie i nie poczuć jego smaku. Umysł nieustannie planuje albo martwi się, co zabiera mnóstwo naszej energii. Ważne, żeby trochę zaplanować, ale jeśli planujemy bez przerwy, to rodzi problemy. Trudno przewidzieć, co nastąpi, na wszelki wypadek więc martwimy się o wszystko. Kłopot w tym, że niemal przez cały czas chcemy, by sprawy miały się inaczej. W tygodniu czekamy na weekend, cały rok marzymy o wakacjach. Jak wyglądają zebrania w pracy? Ludzie umysłami błądzą gdzieś indziej, nudzą się, są zirytowani, nie dostrzegają, co naprawdę się dzieje. Tkwimy we własnych wyobrażeniach, jak powinno być, jacy powinniśmy być, jak wyglądać, jak się zachowywać. Mamy fantazje, by być kimś innym; być jak Britney Spears czy Brad Pitt. A oni nie różnią się od nas, mają tylko więcej problemów, bo są sławni. Naprawdę żyć to cieszyć się sobą przez 24 godziny przez siedem dni w tygodniu, zaprzyjaźnić się z chwilą obecną.

Jon Kabat-Zinn z żoną Mylą przyjechali do Polski na zaproszenie Polskiego Towarzystwa Mindfulness (www.mindfulness.com.pl)

źródło: http://zwierciadlo.pl/psychologia

Lęk dziedziczymy po… rodzicach lub dziadkach

Po przodkach dziedziczymy nie tylko kolor oczu czy skłonność do niektórych chorób. Jak dowodzą najnowsze badania – mogą nam oni przekazać także lęki po traumatycznych przeżyciach.

lek_czy_strachKilkudniowym owcom niekiedy obcina się ogony. Często bez znieczulenia. Wspomnienie tego przykrego wydarzenia odciska piętno na całym życiu zwierząt, ale co gorsza, wpływa również na zachowanie ich potomstwa. Dzieci samic brutalnie potraktowanych przez weterynarzy są mniej wrażliwe na ból niż pozostałe owce – ustalili uczeni z brytyjskiego University of Bristol. Ich praca ukazała się przed kilkoma dniami w cenionym czasopiśmie naukowym „Biology Letters”.

Z badań wynika, że pamięć przykrych doświadczeń może być przekazywana z pokolenia na pokolenie. Brzmi nieprawdopodobnie. Od lat przecież wiadomo, że po przodkach można dziedziczyć wygląd, podatność na choroby, a nawet talenty czy zdolności, ale jak to możliwe, by rodzice przekazywali dzieciom także wspomnienia o traumatycznych przeżyciach.

A jednak coś jest na rzeczy.

Opublikowane właśnie badanie nie jest jedynym, które pokazuje, że również niektóre emocje mogą być dziedziczone. Tyle tylko, że nie da się tego wytłumaczyć za pomocą praw genetyki, bo geny nie biorą w tym udziału. Naukowcy są już jednak na tropie rozszyfrowania mechanizmu.

Drugi kod informacji

lek-uogolnionyNadzieje na rozwiązanie zagadki pojawiły się na początku naszego wieku, kiedy naukowcy rozszyfrowali ludzki genom. Wtedy też zaczęli dokładnie badać to, co znajduje się w jądrze komórki.

Odkryli, że nić DNA wcale nie jest splątana w przypadkowy sposób – jak przypuszczano – lecz starannie upakowana i podtrzymywana przez białka, pomiędzy którymi znajdują się różne związki chemiczne. Uznali, że to otoczenie nici DNA musi również wpływać na rozwój, dziedziczenie i powstawanie chorób. Dlaczego jednak natura zapisała ważne dla organizmu informacje na dwa sposoby – w DNA i wokół niego?

Zapewne po to, by organizm mógł się szybko dostosować do zmian środowiska, a nie musiał korzystać z niezwykle powolnej metody, jaką są mutacje w genach. Tyle teoria.

Fotolia_27745955_Subscription_LPierwsze duże badanie, które wskazywało, że możliwe jest istnienie takiego mechanizmu dziedziczenia, rozpoczął jeszcze w latach 80. XX wieku, a zakończył w roku 2002 dr Lars Bygren z Instytutu Karolinska w Sztokholmie. Uczony próbował wyjaśnić, dlaczego jedni ludzie tyją, choć stosunkowo niewiele jedzą, a inni mogą bezkarnie opychać się łakociami i pozostają szczupli. W tym celu przeanalizował zwyczaje żywieniowe mieszkańców jednej z gmin w północnej Szwecji.

Przyjrzał się też zapisom archiwalnym, które zawierały informacje o plonach i cenach żywności w tej części Szwecji w ciągu ostatnich stu lat. Na tej podstawie ustalił, jak się odżywiali, zwłaszcza w czasach dzieciństwa i dojrzewania, dawni mieszkańcy tego rejonu. Zajrzał też do historycznych rejestrów zmarłych, które zawierały informacje nie tylko o przyczynach śmierci, ale także o przebytych chorobach. W ten sposób prześledził losy poszczególnych rodzin. Otrzymał wyniki, które zaskoczyły świat naukowy.

1314198167_by_STALKERlc_600Okazało się, że jeśli dziadkowie ze strony ojca w dzieciństwie się przejadali, ich wnuki częściej niż rówieśnicy zapadały na choroby serca i cukrzycę, a także miewały udary mózgu. Z tego powodu średnio umierały 32 lata wcześniej niż potomkowie rodzin, w których jadało się bardzo skromnie lub wręcz nie dojadało. Natomiast ci ostatni, którzy liczyli każdą kromkę chleba, nie tylko żyli dłużej, ale też długo cieszyli się zdrowiem i dobrą kondycją.

Podobną zależność odkryto także po linii żeńskiej – najdłużej żyły te wnuki, których babcie przyszły na świat w czasie nieurodzaju, kiedy jedzenia brakowało.

Jednocześnie dr Bygren ustalił, że skłonni do tycia mieszkańcy szwedzkiej prowincji nie mają żadnych mutacji w genach, które mogłyby odpowiadać za tę przypadłość czy choroby związane z otyłością, takie jak cukrzyca i schorzenia układu krążenia. Wniosek mógł być tylko jeden: istnieje inny sposób przekazywania informacji następnym pokoleniom niż za pomocą genów.

Z matki na dziecko

Skoro zatem po dziadkach możemy odziedziczyć lepszą lub gorszą kondycję zdrowotną, to może również przekazują nam oni swoje emocje. By to wyjaśnić, naukowcy zaczęli się przyglądać temu, co dzieje się z ludźmi w czasie życia płodowego. Okazało się, że jeśli przyszłe mamy przeżywają niezwykle intensywne chwile grozy, pozostawia to ślad w umysłach ich dzieci.

Taką zależność wykazali kanadyjscy naukowcy. Badane przez nich kobiety w ciąży doświadczyły katastrofalnej nawałnicy śnieżnej, jaka w 1998 roku nawiedziła północną Kanadę. Przyszłe mamy nie miały wtedy w domach prądu przez ponad miesiąc i były całkowicie odcięte od świata. Przeżycia tych dni tak silnie odbiły się na zdrowiu ich dzieci, że rozwijały się one gorzej – zarówno fizycznie, jak i umysłowo – niż potomstwo pozostałych mam.

1369117048_szbrko_600Zdrowie psychiczne dziecka zależy jednak także od tego, w jakim nastroju jest matka podczas stosunku – przekonywał dr Alberto Halabe Bucay ze szpitala w San Luis Potosí w Meksyku. W roku 2009 przedstawił hipotezę, która zakłada, że za odczuwanie zadowolenia lub skłonność do depresji odpowiadają hormony wytwarzane przez matkę już w chwili zapłodnienia.

Szczególnie istotną rolę odgrywają endorfiny, zwane hormonami szczęścia, które mogą wpływać na plemniki i komórkę jajową, modyfikując zawarte w nich informacje genetyczne. Jeśli zatem w chwili zapłodnienia matka jest szczęśliwa i jej organizm wydziela dużo endorfin, to urodzone dziecko będzie optymistą. Gdy zaś rodzicielka produkuje niewiele hormonów szczęścia, potomek może mieć skłonności depresyjne. Nie wiadomo jednak, czy dr Bucay ma rację. Żadnych badań ani on, ani nikt z jego kolegów do dziś nie przeprowadził.

źródło: newsweek.pl, forum.e-masaz.pl

Czosnek – tybetański przepis. Tombak

Tybetański Eliksir Młodości. Nalewka czosnkowa. 
Potrzeba:
350 gramów świeżego czosnku, 200 ml czystego spirytusu
Główka czosnku to ok. 50 gram

czosnek-glowka-50gCzosnek obieramy i przeciskamy przez praskę prosto do większego słoika z zakrętką i zalewamy 200 ml spirytusem. Zakręcamy i przenosimy w ciemne i zimne miejsce ale nie do lodówki. Po 10 dniach nalewkę przecedzamy na gazie, przelewamy do ciemnego naczynia szklanego i odstawiamy z powrotem w ciemne miejsce na kolejne 4 dni. Nalewka jest gotowa.

czosnek_nalewkaZ każdym posiłkiem zwiększamy ilość nalewki o jedną kroplę. Czyli:
1) Pierwszy dzień na śniadanie zażywamy 1 kroplę nalewki, na obiad 2 krople i na kolację 3 krople.
2) Drugi dzień na śniadanie zażywamy 4 krople, na obiad 5 i na kolację 6.
3) Trzeci dzień na śniadanie 7 kropel itd.
4) Czwarty dzień: 10, 11, 12
5) Piąty dzień: 13, 14, 15
6) Szósty dzień – na śniadanie po 15 kropli. I zmniejszamy o jedną, czyli na obiad 14 kropli, na kolację 13 kropli.
7) Siódmy dzień: 12, 11, 10 itd.
8) Dziesiąty dzień: 3, 2, 1
9) Od jedenastego dnia po 25 kropli, 3 razy dziennie. Aż nalewka czosnkowa w buteleczce się skończy.

garlic-618400_1280-1080x675Nalewkę przyjmujemy z 50 ml jogurtu lub kefiru (kwaśny produkt mleczny) w temperaturze pokojowej.

Kurację można przeprowadzać raz do roku.

Właściwości nalewki czosnkowej:

– oczyszcza organizm z odkładającego się tłuszczu,
– oczyszcza naczynia krwionośne,
– zapobiega zawałowi serca i miażdżycy,
– pobudza apetyt,
– szybko reguluje przemianę materii,
– zapobiega tworzeniu się nowotworów,
– zapobiega zawałowi mózgu,
– zapobiega wrzodom w układzie pokarmowym,
– poprawia wzrok,
– poprawia odporność organizmu,
– ma właściwości moczopędne,
– posiada właściwości wykrztuśne,
– uśmierza ból,
– odmładza organizm.

Inne przepisy czosnkowe: 

nalewka_czosnkowa_anny_popup_watermark

1) Przepis pierwszy.

2 szklanki wody,
¾ szklanki miodu,
50g ząbków czosnku,
1 łyżka octu.

Obierz ząbki czosnku i sprasuj je. Włóż do wyparzonego słoika. Zalej gorącą wodą. Trzymaj przez noc w lodówce. Następnego dnia odsącz. Dodaj do wody ocet i miód. Wymieszaj dokładnie. Włóż do lodówki. Bierz po 1 łyżce trzy razy dziennie.

2) Przepis drugi.

3 główki czosnku,
2 szklanki wody,
1 szklanka octu jabłkowego,
¼ szklanki miodu.

Czosnek i wodę wymieszaj i podgrzewaj do momentu, aż woda w połowie wyparuje, a czosnek będzie miękki. Wyjmij czosnek i włóż go do wyparzonego słoika. Do wody z czosnku dodaj miód i ocet jabłkowy. Gotuj, aż wszystko uzyska konsystencję syropu. Zalej tym czosnek. Zakręć słoik i włóż na noc do lodówki. Przechowuj w lodówce. Bierz po 1 łyżeczce dziennie.

3) Przepis trzeci.

4 główki czosnku,
950ml octu jabłkowego.

nalewka_czosnkowa_bgObierz czosnek i sprasuj go. Włóż do wyparzonego słoika. Zalej octem jabłkowym. Zakręć. Włóż do lodówki. Potrząsaj raz dziennie słoikiem. Przyjmuj 1 łyżeczkę do 3 razy dziennie. Posłodź sobie jeśli chcesz.

4) Przepis czwarty.

225g czosnku (obranego i sprasowanego),
oliwa z oliwek.

Włóż czosnek do wyparzonego słoika. Zalej oliwą. Zakręć i włóż do lodówki. Przyjmuj 1 łyżkę dziennie.

5) Przepis piąty.

0,5kg czosnku (sprasowanego),

ocet jabłkowy,
woda destylowana,
szklanka gliceryny,
szklanka miodu.

Włóż czosnek do wyparzonego 2l słoika. Zmieszaj wodę z octem w proporcjach 1:1. Wypełnij słoik w ¾ jego objętości. Zakręć. Przechowuj w lodówce przez 4 dni. Potrząsaj słoikiem 3 razy dziennie. Po 4 dniach dodaj glicerynę i dokładnie zamieszaj. Odstaw na kolejny dzień. Ponownie potrząś słoikiem 3 razy w tym czasie. Następnego dnia przesącz wszystko przez gęste sitko. Ponownie wlej miksturę do słoika. Dodaj miód. Dobrze zamieszaj. Przechowuj w lodówce.

Nalewka czosnkowo-cytrynowa z miodem

Czosnek, cytryna i miód – samo zdrowie!

Składniki:

images15 ząbków czosnku (oczywiście nie stosujemy chińskiej, przerośniętej podróbki czosnku),
2-3 cytryny,
4-5 łyżek miodu,
2 szklanki przegotowanej ostudzonej wody.
Wykonanie:

Czosnek obieram i kroję wzdłuż na paski. Zalewam wodą, przykrywam i odstawiam do lodówki na 24 godziny.
Następnego dnia przelewam przez sitko. Do wody czosnkowej dodaję sok z cytryn i odstawiam na 12 godzin.
Kolejnego dnia dodaję miód. Gdy się rozpuści, nalewka jest gotowa do spożycia.
Na zdrowie!

Ocet z czosnku

50g czosnku, 100g octu. Dawkowanie: 20-30 kropli 2-3 razy dziennie.

Przeziębienie

– Obrane ząbki czosnku (dorośli 50-60 g, dzieci 1-5 lat – 25 g, 5-15 lat – 40 g) zalać 250 ml wrzącej wody i moczyć przez 12 godzin. Dzieciom do 12 lat podawać po 1 łyżeczce a starszym i dorosłym po 1 łyżce stołowej
– 2-4 ząbki czosnku drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę. Zalać szklanką gorącego mleka, dodać 1 łyżeczkę miodu. Pić codziennie przed snem.
Nalewki na czosnku
– 200 g czosnku, 1 l alkoholu 60 proc. – Obrany ze skórki i na 10 dni. Przecedzić. Dawkowanie: 20-30 kropli 2-3 razy dziennie przeciwko nicieniom i innym chorobom wymienionym wyżej.
– 50g zmiażdżonego czosnku zalać 150g koniaku. Odstawić w zamkniętym naczyniu na 14 dni. Po tym czasie przecedzić i pić dwa razy dziennie, dwie godziny po jedzeniu, po 25 kropli w kieliszku, dodając nieco przegotowanego mleka. Nalewka ma zastosowanie przy nadciśnieniu tętniczym i podwyższonym cholesterolu.

Czosnek na bezsenność

25 kropli nalewki czosnkowej rozpuścić w szklance letniej wody, dodać pół łyżeczki miodu i wypić przed snem.

Czosnek na pasożyty jelitowe

– Codziennie na czczo pół godziny przed posiłkiem należy wypić filiżankę mleka zagotowanego z kilkoma drobno pokrajanymi ząbkami czosnku. Kuracja trwa 14 dni.
– Dorośli 15-20 kropli nalewki na alkoholu rozcieńczonej wodą 3 razy dziennie.
– 3-4 ząbki czosnku gotować 20 minut w 0,25 l wody lub mleka. Pić 2 razy dziennie po szklance przez 3-4 dni. Po miesiącu powtórzyć kurację.
– 3-4 ząbki czosnku zalać filiżanką gorącej wody lub mleka. Moczyć przez noc. Wypić nazajutrz na czczo. Stosować przez 3 tygodnie.
– Owsiki I – Rozetrzeć 5-8 ząbków czosnku, zalać szklanką wody o temperaturze pokojowej, wstrząsnąć i przecedzić. Używać do lewatyw.
– Owsiki II – 1 główkę czosnku oczyścić i posiekać, zaparzyć 1 l wody lub mleka i po ostudzeniu (najlepiej letni) wykorzystać do lewatywy. Zaleca się również jadanie dużej ilości czosnku.
zupa-czosnkowa1Zupa z czosnku przy podwyższonym ciśnieniu

5-6 ząbków czosnku, trochę oliwy z oliwek, 1,5 l mleka, 2 żółtka, sól, pieprz. Po zagotowaniu należy zmniejszyć ogień i mieszając dodać żółtka. Posolić i popieprzyć do smaku. Podawać z grzankami z chleba.

Czosnek na podwyższone ciśnienie

1 główka czosnku 1/2 l wody, 3 cytryny. Gotować czosnek z wodą przez 10 minut. Ostudzić, przecedzić. Wlać płyn do butelki i dodać sok z cytryn. Pic codziennie po kieliszku na czczo.

Czosnek wywodzi się z Azji Środkowej i właśnie stamtąd został rozprzestrzeniony na inne kontynenty.

Allicyna – najważniejszą substancją aktywną, która jest obecna w czosnku jest. Powstaje ona w tylko w jeden sposób, a mianowicie po uszkodzeniu tkanki czosnku. Mówiąc innymi słowy wystarczy rozgnieść, pokroić, bądź rozgryźć ząbek czosnku, żeby uwolnić tą substancję. Pełni funkcję bakteriobójczą. Dzięki temu zwalcza różnego rodzaju wirusy. Posiada podobne właściwości do antybiotyku. Warto go spożywać w trakcie przeziębienia, bądź grypy.

Kolejną ważną „czosnkową” substancją jest grupa związków należących do siarczków, z ang. diallyl sulphides. Przeciwdziała nowotworom jelita grubego. Również dzięki niej poziom złego cholesterolu w naszym organizmie się zmniejsza. Jest to bardzo ważne, szczególnie dla osób mających problemy z nadwagą.

Czosnek warto spożywać po kuracjach antybiotykowych. Odbudowuje on zniszczoną florę bakteryjną, a tym samym regeneruje nasz organizm. Atakuje on również różnego rodzaju drożdżaki. Dzięki temu zapobiega rozwojowi różnego rodzaju grzybic i pleśniawek. Spożywanie czosnku jest zalecane dzieciom, które mają problemy z chorobami pasożytniczymi, np. owsikami.

Czosnek zbawiennie wpływa również na osoby mające problemy z utrzymaniem prawidłowego poziomu cukru we krwi. Szczególnie polecany jest diabetykom oraz osobom cierpiącym na nadwagę, bądź otyłość. Czosnek skutecznie obniża poziom cukru we krwi oraz działa uodparniająco.

Roślina ta ma również zastosowanie przy problemach trawiennych, np. wzdęciach, czy zgadze. Substancje, które są zawarte w czosnku, usprawniają trawienie, a tym samym ułatwiają wydalanie gazów. Dobrze jest dodawać czosnek do obfitych posiłków.

Olejek-czosnkowyOlej czosnkowy przy miażdżycy

Zgnieść ząbki ze średniej wielkości główki czosnku, zalać szklanką nie rafinowanego oleju słonecznikowego i odstawić do lodówki na 24 godziny. Łyżeczkę otrzymanej mikstury zmieszać z łyżeczką soku z cytryny. Zażywać 3 razy dziennie przed jedzeniem przez 2-3 miesiące

Jak zneutralizować jego zapach? Aby zlikwidować ostry zapach czosnku należy zjeść natkę pietruszki ,jabłko  suszony lub świeży tymianek, oregano lub bazylię.

Przeciwwskazania.
garlic-jelly-sl-257767-lCzosnek mogą jeść zarówno dorośli, jak i dzieci, jednakże nie w nadmiernej ilości. Wtedy efekt może być odwrotny do oczekiwanego. Czosnku powinny unikać kobiety w ciąży. Ostrożnie powinny podchodzić do niego osoby przyjmujące insulinę.

Należy go zmiażdżyć i odstawić na ok. 10 minut. Po upływie tego czasu nastąpi odpowiedni wzrost stężenia tej substancji i wtedy można wziąć się za jedzenie lub szybkie (najwyżej 5-minutowe) gotowanie czosnku. Długotrwała obróbka termiczna pozbawia go właściwości bakteriobójczych, nie pozbawia go jednak działania antyutleniającego i grzybobójczego.

Czosnek jest także wyjątkowo niskokaloryczny. W 100 gramach zawiera 146 kcal, dla porównania jedna duża główka czosnku waży ok. 50 gram.

Na podstawie m.in. : http://tipy.interia.pl/

Odmiany:
Powszechne jest zjawisko sprzdaży czosnku egipskiego jako polski już w marcu, kiedy zbiory polskiego zaczynają się latem. W sezonie wiosennym 60% dostępnego czosnku „ polskiego„ jest z importu.

„ China Purple” powrzechnie uprawiany w Europie
– czosnek polski odmiana Harnaś
– czosnek hiszpański
obecny na naszym rynku (ten z certyfikowanych upraw) posiada świadectwa badań na obecność
pestycydów, azotanów i metali ciężkich.
– czosnek Las Pedroneras Morado (chyba jako jedyny ma wszystkie wymagane certyfikaty)

Sok z kiszonego buraka

Sok z kiszonego buraka – jak zrobić i dlaczego warto pić

Taki zakwas buraczany staram się nastawiać dość często (nie tylko na wigilijny barszcz) i regularnie popijać zimą i wczesną wiosną.

Jeśli lubicie barszczyk to ten napój będzie wam smakował – nawet moje dziecko chętnie pija go w niedużej ilości ( 2-3 razy dziennie łyżkę stołową) traktując jako syrop przeciw katarowi 🙂

Dlaczego warto pić sok z kiszonych buraków:

  • bo buraki są tanie i mega zdrowe – szczególnie zimą i wiosną kiedy mamy sezon na warzywa korzeniowe – dostarczą nam więcej witamin niż drogie, sprowadzane z ciepłych krajów smakołyki;
  • bo kiszonki to kopalnia witamin – kiszone warzywa: kapusta, ogórki, buraki mają dwa razy więcej witamin z grupy B w porównaniu do tych surowych/świeżych.
    Witaminy te wpływają na usprawnienie metabolizmu, wzmacniają układ nerwowy, koncentrację, pamięć;
  • zawiera powstałe w wyniku fermentacji bakterie kwasu mlekowego, które pobudzają trawienie, regulują pracę jelit;
  • buraki są świetnym źródłem kwasu foliowego, żelaza, magnezu, potasu, witaminy C;
  • sok ma właściwości przeciwwirusowe, wzmacniające odporność;
  • leczy i przeciwdziała anemii;
  • korzystnie wpływa na wygląd włosów, skóry, paznokci;
  • łagodzi zgagę;
  • jest lekiem na tzw „chorobę dnia poprzedniego” czyli kaca 🙂
  • bo szklankę takiego soku łatwiej wypić niż przygotować surówkę i mamy jedną porcję warzyw w ciągu dnia zaliczoną 🙂

 Jak przygotować kiszonkę z buraka?

Składniki:

  • 2 buraki
  • ząbek czosnku
  • pół łyżeczki soli kamiennej
  • pół kromki chleba na prawdziwym zakwasie lub odrobina zakwasu na chleb/żurek lub odrobina soku z kiszonej kapusty/kiszonych ogórków
  • można też dodać listek laurowy czy ziele angielskie dla smaku

Wykonanie:

Buraki obieramy, myjemy, kroimy w kawałki i umieszczamy w litrowym słoju, dodajemy czosnek i zalewamy przegotowana letnia wodą z rozpuszczona solą (pół płaskiej łyżeczki soli na pół l wody).

Dodajemy chleb razowy, lub odrobinę soki z kiszonej kapusty czy ogórków kiszonych – w kolejnych kiszeniach można dorzuć do słoja jeden kawałek wcześniej ukiszonego buraka czy dwie łyżki soku z poprzedniej partii.

Ważne!

Bakteriom fermentacyjnym musimy stworzyć środowisko beztlenowe, dlatego składniki: buraki, czosnek, chleb musimy tak obciążyć by nic nie pływało na powierzchni, w przeciwnym wypadku nasz zakwas zacznie pleśnieć. Ja do słoika wstawiam po prostu szklankę i płyn podchodzi do góry, składniki wszystkie są zanurzone.

1654465_719607378057999_1208905973_nTak przygotowany sok odstawiamy na 3-4 dni w ciepłe miejsce.

Po tym czasie sok zlewamy do butelki i przechowujemy w lodówce, buraczki wykorzystujemy

do surówek – nie wyrzucamy, i nastawiamy kolejny zakwas.

Ja lubię nastawiać go częściej w mniejszej ilości by mieć świeży.

Sok jest gotowy do picia, możemy go po wyjęciu z lodówki lekko podgrzać, ale nigdy nie zagotowujemy bo straci właściwości.

źródło: fantastyczny blog: http://smakuje.blox.pl

sok z kiszonego buraka

zakwas z buraka

Piętnaście Szczęść

“Człowiek podróżuje po całym świecie w poszukiwaniu tego, czego najbardziej potrzebuje w życiu. A potem wraca do domu, żeby odnaleźć to, czego całe życie szukał”. George Moore

Jest takie miejsce w Tobie, gdzie panuje wieczny pokój. To miejsce, w którym strach nie istnieje. Miejsce, w którym czujesz miłość, bezpieczeństwo i czujesz się jak w domu. Gdzie znajduje się to przepiękne miejsce?

Jest ono tym, kim naprawdę jesteś Ty…

Jeśli pozwolisz Twojemu prawdziwemu „ja” na zabranie głosu w Twoim życiu, zaczniesz żyć piękniejszym życiem, w szczęśliwszy i zrozumiały sposób. Poszukaj w sobie swojego wewnętrznego głosu, który poprowadzi Cię we właściwym kierunku.

111

  1. Nie bierz życia zbyt poważnie

Życie jest darem, więc się nim ciesz! I proszę: „Porzuć myśl, że jesteś Atlasem dźwigającym na barkach cały świat. Świat sobie poradzi, nawet bez Ciebie. Nie bierz życia zbyt poważnie”– Norman Vincent Peale.

  1. Pielęgnuj swoją boskość

Naucz się cenić siebie i swoją boskość. Bądź w stanie zaakceptować siebie w pełni. Bądź wdzięczny, miły, dziki, dziwny, a przede wszystkim, bądź wierny sobie.

  1. Rozwijaj dobre myśli, twórz dobre życie

Twórz swoje życie za pomocą swoich myśli. Jak będziesz myślał, tak właśnie będzie.

szczescie_to_jedyna_rzecz_ktora_sie_mnozy_jesli_sie_ja_dzieli_1Myśląc myślami pełnymi miłości, będziesz doświadczać miłości do życia. Wykorzystuj swój umysł do dobrych celów, a nie pozwalaj, by to on wykorzystał Ciebie. Oczyść swoje myśli i pozwól, by oczyściły Twoje życie.

  1. Odpuść i bądź szczęśliwy

Puść wszystkie bezcelowe konflikty, uwolnij się od niepotrzebnych dramatów, toksycznych relacji, myśli i zachowań obecnych w Twoim życiu. Zrzuć ten ciężar ze swoich ramion i zdecyduj się na podróż bez nich. Przywołaj swój umysł do chwili obecnej, bądź tu i teraz. Stwórz swoje życie z punktu niekończących się możliwości, czyli z chwili obecnej. Miejsce strachu i ograniczeń, to Twoja przeszłość. Przenieś swoją uwagę ze zła na dobro i obserwuj, jak Twoje życie się odmienia.

  1. Daj sobie i innym dar przebaczenia

Wybacz i uwolnij się od jakichkolwiek negatywnych emocji, nienawiści i żalu, który obecnie zatruwa Ci życie. Pozwól, by o cisza i spokój rządziły w Twoim sercu. Przebacz tym, którzy Cię zranili, nie dlatego, że na to zasługują, ale dlatego że nie chcesz trzymać się negatywnych i destrukcyjnych emocji. Wybacz sobie i nie pozwól sobie na trzymanie się trujących myśli. Otwórz się na szczęście i miłość.

„Prawdziwe przebaczenie to wtedy, gdy możesz powiedzieć: „Dziękuję za to doświadczenie” – Oprah Winfrey

  1. Buduj mosty zamiast murów

z15911747Q,Szczescie-takze-mozna-zmierzyc--jak-sie-okazujeBez względu na to, jak bardzo zostałeś zraniony w przeszłości i ile razy jeszcze będziesz zraniony w przyszłości, nie daj się przekonać do tego, by zamknąć drzwi do swego serca. Miłość jest niezbędna do tego, by poczuć, że się żyje. Pozbawiając innych swoich uczuć, sam siebie pozbawiasz wielu pięknych rzeczy, które pochodzą z miłości.

„Celem twojego życia nie jest szukanie miłości, ale znalezienie wszystkich barier, które Cię od niej dzielą” – Rumi.

  1. Doceniaj zarówno dobre, jak i złe

Naucz się kochać i doceniać zarówno swoje sukcesy, jak i porażki; szczęśliwe doświadczenia, ale także te nieszczęśliwe. Spójrz na nie jak na lekcję, której nie chcesz zmarnować i przegapić. Dobre i złe doświadczenia przyczyniają się do rozwoju i ekspansji.

  1. W przyjaźni, postaw na jakość, nie na ilość

Przyciągnij-szczęście-do-swojego-domuZbuduj swoje przyjaźnie na zdrowym i silnym fundamencie. Zawsze lepiej wybrać jakość, niż ilość. O wiele lepiej mieć kilku prawdziwych przyjaciół, niż wielu nieprawdziwych.

  1. Bądź dobry dla wszystkich żywych istot

Traktuj wszystkie żywe istoty z miłością, dobrocią i współczuciem. Pamiętaj, że ziemia to nie tylko nasz dom, ale również ich.

„Kto jest okrutny dla zwierząt, staje się trudny także w kontaktach z człowiekiem. Serce człowieka możemy ocenić na podstawie jego podejścia do zwierząt” – Immanuel Kant

  1. Bądź dobry dla swojego ciała

1358272884_rxwmns_600Twoje ciało jest świątynią, a to, jak czujesz się wewnątrz, odzwierciedla się na zewnątrz. Ćwicz w miarę możliwości, dbaj o to, by pić dużo wody, bo woda jest życiem. Jedz tak zdrowo, jak to tylko możliwe.

  1. Żyj z otwartym sercem

Pozwól miłości rządzić Twoim życiem. Odłóż wszystkie swoje obawy na bok i pozwól przejąć stery miłości. Oswój się ze swoją autentycznością i odważ się przejść swoje życie zawsze z wysoko podniesioną głową. Nie zgadzaj się nigdy na mniej, niż miłość. Spróbuj wlać miłość do wszystkiego co robisz: kochaj w swoich związkach i relacjach, kochaj swoją pracę i przede wszystkim kochaj siebie.

  1. Nadaj sens swojemu życiu

1368255456_cso1lj_600Rób to, co kochasz najbardziej, podążaj za głosem serca, pasją i marzeniami. Zapytaj samego siebie, co może sprawić, byś poczuł prawdziwą miłość do życia w autentyczny sposób. Znajdź swój cel i pozwól sobie na to, by naprawdę narodzić się na nowo – w świecie, w którym robisz właśnie to, co kochasz. Tylko tak rozwiniesz prawdziwą, dojrzałą ambicję.

„Życie nie staje się nie do zniesienia przez trudne okoliczności, ale tylko i wyłącznie z powodu braku jego sensu i celu”. – Viktor E. Frank

  1. Kochaj wszystko lecz nie przywiązuj się do niczego

Nic nie należy do Ciebie tak naprawdę: ani Twoi przyjaciele, ani rodzina, ani ukochany/a, ani Twoje dobra materialne, ani młodość i witalność. Nawet Twoje życie nie jest czymś, co posiadasz na własność. Rzeczy, ludzie i doświadczenie – słowem: wszystko – przychodzą i odchodzą. Wszystko się zmienia, a nic nie pozostaje takie samo. Kochaj więc to wszystko, ale do niczego się nie przywiązuj.

„Twoje dzieci nie są Twoimi dziećmi. Są synami i córkami tęsknoty do życia dla siebie. Przybyli dzięki Tobie, ale nie dla Ciebie, i chociaż są jeszcze z Tobą, do Ciebie nie należą” – Khalil Gibran

  1. Jesteś duszą, która ma ciało

345e8ba6437098f399fd02853721c06c,2,0Jesteś duszą w ciele. Nie jesteś ciałem, a ciało nie jest Tobą. Twoje ciało to pojazd Twojej duszy na tym świecie. Służy temu, aby pomóc osiągnąć Ci rzeczy, które zostały postawione na Twojej drodze – nie jesteś pojazdem – jesteś tym, który go prowadzi.

  1. Jesteś jednym ze wszystkich

Na poziomie duszy jesteś podłączony do wszystkich istot żywych. Nie ma rozróżnienia między Tobą i innymi ludźmi. Jesteś częścią tego wszystkiego, co istnieje. Zapytaj swojej duszy o prawidłowy kierunek i staniesz się całością tego, czego częścią jesteś w tej chwili.

Źródło: http://www.omsica.pl

Kofeina nie daje energii. Co daje? Stres i bezsenność

OK, wiem, że ten artykuł nie będzie popularny. Większość z nas jest tak uzależniona od kofeiny, że nie chce o tym wiedzieć. Piszę o tym, bo kiedy światło dzienne ujrzała książka pt. Caffeine Blues, po prostu wiedziałem, że muszę ją przeczytać.

Kilka lat temu uświadomiłem sobie, że kawa jest o wiele gorsza od tego, co nam powiedziano, gdyż zauważyłem, iż mam ból artretyczne w nadgarstku w przeciągu 10-20 minut po wypiciu cappuccino!

Książka nie mówi o tym, jak zła jest kawa, ale mówi, jak dobrze bym się czuł, gdybym nie dostarczał organizmowi kofeiny przez dwa miesiące. Na przykład nie miałbym uczucia zmęczenia, które miałem w poranki.

Napisana przez Stephena Cherniske – dietetyka klinicznego – „Coffeine Blues” – jest bardzo łatwa do przeczytania i przekonująca. Uświadomiłem sobie, że kofeina nie daje energii, w rzeczywistości – jest główną przyczyną braku energii.

Cherniske przebrnął przez tony informacji na temat kofeiny i zaczął dostrzegać, że świadomie lub nieświadomie, prawie każdy badacz wychodzi z założenia, że kofeina jest w porządku. Czemu? Prawdopodobnie dlatego, że oni sami są zależni od kofeiny.

Kofeina jest w kawie, czarnej herbacie, zielonej herbacie, herbacie wu-yi, „zdekofeinizowanych” kawach i herbatach, czekoladzie, coli, wielu napojach gazowanych, niektórych lekach, guaranie, „energy” drinkach i chuppa-chupsach.

3/4 filiżanki:

– kawy z ekspresu ma ok. 120 mg kofeiny,

– czarnej herbaty ma ok. 70 mg kofeiny,

– zielonej herbaty ma ok. 35 mg kofeiny,

– najpopularniejszej coli ma ok. 45 mg kofeiny,

– Mountain Dew ma ok. 54 mg kofeiny.

Kofeina jest produkowana przez więcej niż 80 gatunków roślin. Powodem może być przeżycie. Jak się okazuje, kofeina jest używana przez rośliny jako pestycyd. Kofeina jest uważana za nieszkodliwą, gdyż jest w szerokim użyciu. Dr William Dement w swojej książce pt. „The Promise of Sleep” powiedział, że jeśli kofeina byłaby przedstawiona dziś, to nie byłaby wprowadzona do użycia.

LOBBY KOFEINOWE

Broszura o nazwie: „Co należy wiedzieć o kofeinie” opublikowana przez International Food Information Council (IFIC) z Waszyngtonu CD, była dostępna w szpitalach i innych terenach związanych z medycyną. Po wielu telefonach, Cherniske ostatecznie dostał listę „kibiców” IFIC. Zaliczali się do nich Pepsi, Coca-Cola, M&M, Nutrasweet, Nestle i Hershey – wszyscy mają kofeinę w swoich napojach i pokarmach.

„Partnerzy” IFIC to także takie grupy, jak National Association of Pediatric Nurses oraz Children’s Advertising Review Unit of the Council of Better Business Bureau Inc. Broszura mówi, że „kofeina jest normalnie wydalana w przeciągu kilku godzin po spożyciu”. W rzeczywistości, tylko 1% jest wydalane. Pozostałe 99% ma ulec detoksykacji przez wątrobę. Detoksykacja jednej filiżanki kawy może trwać 12 godzin.

Wiele badań dotyczących kawy i nadciśnienia było błędne, bo badani zaniechali picia kawy tylko przez jeden lub dwa tygodnie. Powrót do normalnego poziomu hormonów stresu zajmuje o wiele więcej tygodni.

Okres „połowicznego zaniku” narkotyku to czas, który jest potrzebny, by usunąć z organizmu połowę dawki. Kofeina to narkotyk. Okres połowicznego zaniku pojedynczej dawki kofeiny wynosi od 3-12 godzin.

KOFEINA = STRES, NIE ENERGIA

Kofeina powoduje stres. Pojedyncza dawka 250 miligramów kofeiny pokazała wzrost hormonu stresu – adrenaliny – o ponad 200%.

Kofeina powoduje klasyczną reakcję walki lub ucieczki, która jest przeznaczona do wydarzeń, które zdarzają się tylko czasami (np. gdy lew cię goni). Teraz, my stawiamy się w takiej sytuacji codziennie, przy użyciu kofeiny. W rezultacie nieużyty cukier i tłuszcz dostają się do krwio-obiegu. Cukier powoduje więcej stresu. Tłuszcz zatyka tętnice. System trawienny zostaje spowolniony lub się zamyka.

Nie tylko kofeina jest uzależniająca, zachęca ona również do innych substancji uzależniających, jak nikotyna.

Kofeina nie daje ci energii. Stymuluje tylko układ nerwowy i nadnercza. To nie energia, to stres. „Energia”, którą myślisz, że masz od kofeiny, to po prostu pożyczka z nadnerczy i wątroby, a odsetki, które musisz spłacić, są bardzo wysokie.

Stres jest ważnym czynnikiem w takich zaburzeniach, jak lęk, bezsenność, depresja, wrzody, reumatoidalne zapalenie stawów, ból głowy, hipoglikemia, astma, opryszczka, nadciśnienie i choroby serca. A szpitale dają swoim chorym kawę lub herbatę, które dostarczają ciału stresu.

Spożycie kofeiny prowadzi do deficytu DHEA. DHEA to nasz hormon witalności. Zmniejszony poziom DHEA jest przyczyną starzenia. Kofeina to narkotyk prowadzący do starzenia się.

EFEKTY UBOCZNE

Kofeina ma związek z wrzodami i zespołem nadwrażliwości jelita grubego. GABA jest wytwarzane w przewodzie jelitowym, w którym to uspokaja lęk i stres. Kofeina zaburza prawidłowy metabolizm GABA.

Kofeina zaburza sen. Głęboki sen jest kluczem do dobrego zdrowia. Jeśli kofeina znajduje się w twoim krwiobiegu, jest mało prawdopodobne, że kiedykolwiek doświadczysz głębokiego snu.

Kofeina o każdej porze dnia może powodować problemy ze snem, zwłaszcza jeśli jesteś pod wpływem stresu.

Niedożywienie jest jednym z najbardziej oczywistych skutków spożywania kofeiny.

Jedna filiżanka kawy może zmniejszyć wchłanianie żelaza z posiłku nawet o 75%.

Ludzie nie rozwijają tolerancji na efekty lękowe spowodowane kofeiną. Przeciwnie, ludzie po prostu przyzwyczajają się do uczucia stresu, drażliwość i agresywności.

Kofeina przyczynia się do depresji w ściśle określony sposób. Jest to szczególnie z powodu efektu cofnięcia, który może powodować bóle głowy, przygnębienie i zmęczenia.

Cherniske poinformował, że 90% ludzi, którzy przyszli do niego, gdyż cierpieli na depresję i odstawili kofeinę zupełnie na 2 miesiące, zgłosili potem, że depresja odeszła.

Studenci z całego świata nie tylko stosowali kofeinę do walki z sennością, ale również wierzyli, że to pomoże poprawić ich wyniki na egzaminach. Solidne badania jednak pokazują, że tak mało kofeiny, jak 100 miligramów (jedna filiżanka kawy, dwa kubki cola), może spowodować znaczny spadek zapamiętywania i rozumowania.

Umiarkowani kawiarze z wysokim poziomem cholesterolu miały siedem razy większe ryzyko zawału serca, a ci, którzy piją najwięcej kawy, mieli osiemnaście razy większe ryzyko zawału serca, aniżeli osoby w ogóle nie pijący kawy.

Kofeina wyczerpuje twoje zapasy tiaminy i innych witamin z grupy B, wapnia, magnezu, potasu, żelaza i cynku. Kofeina zwiększa utratę wapnia i ryzyko wystąpienia osteoporozy.

Podejmij wyzwanie! Większość ludzi nie ma pomysłu, jak będzie wyglądać ich życie bez kofeiny i hormonów stresu, które krążą w ich żyłach.

Tłumaczenie: Girion
Źródło oryginalne: HenryMakow.com
Źródło polskie: UderzwFalsz.wordpress.com   źródło: http://wolnemedia.net

Misterium Dźwięków i Wibracji – koncert mis, gongów, kamertonów. Gong and Tibetan Singing Bowl Meditation

bck3_edited
Terapia dźwiękiem

Zapraszamy na koncert niezwykły: misy, gongi i kamertony terapeutyczne.
Piękny masaż komórkowy, podczas którego ciało i umysł wprowadzone zostają w stan głębokiego relaksu, wyciszenia, podobnego do medytacji.
Ciało, pozbawione blokad i napięć, zaczyna odczuwać lekkość i błogi spokój.
Warsztat Elemiah oraz Małgorzata Papała zapraszają.
Miejsce: Lipowa 8, Szkoła Akupunktury Tradycyjnej w Bydgoszczy

Warsztat Elemiah
Warsztat Elemiah

Czas: 6 maja 2015 r., godz. 19.00 – ŚRODA –
Inwestycja: 25 zł
Link do wydarzenia, udostępnij, zaproś znajomych –https://www.facebook.com/events/363350627204989

Warsztat Elemiah Wydarzenia do polubienia:
https://www.facebook.com/Warsztat.Elemiah

Proszę wziąć ze sobą swój ulubiony kocyk, pled, śpiwór, poduszkę. Karimatę. Założyć ciepłe skarpetki i miękkie, wygodne ubranie 🙂 Zapraszamy o 18.50.

więcej: http://elemiah.pl/aktualnosci

Koncerty mis, gongów i kamertonów będą się odbywały od kwietnia WE ŚRODY ! Pierwsza środa miesiąca, czasem także trzecia. Serdecznie zapraszamy! 🙂

Woda mineralna czy źródlana?

Na rynku jest kilkudziesięciu producentów wód źródlanych i mineralnych. Jedni mniej znani, a drudzy wpychający się w każdy bilbord czy reklamę telewizyjną. Jaką wodę powinniśmy pić? Czy ufać „instytutom” gwarantującym jakość danej wody, czy może kierować się sloganami typu „krystalicznie czyste źródła bijące w samym sercu polskich gór” ?

Woda

Źródlana czy mineralna?
Wiele osób kupuje wodę źródlaną, która kojarzy się z czystością i naturą. Czym ta woda różni się od wodymineralnej? Wodę mineralną wydobywa się z wnętrza ziemi z pokładów izolowanych geologicznie od zewnętrznych źródeł zanieczyszczeń. Mają one stabilny skład chemiczny i korzystnie wpływają na zdrowie. Dlatego są one dla nas najlepsze. Wystarczy dokładnie sprawdzić skład etykiety, by ocenić, czy jest wartościowa, czy niewiele różni się od „kranówki”.

Kostki lodu

Minerały w wodzie
To właśnie one, a dokładnie ich ilość stanowi główną różnicę między wodami mineralnymi i źródlanymi. Woda mineralna posiada 2500 mg/l, a lecznicza lecznicza posiada nawet
25 000mg/l cennych minerałów.

Podział wód ze względu na zawartość minerałów

  • niskozmineralizowana – do 500mg/l
  • średniozmineralizowana – od 500mg/l do 1500mg/l
  • wysokozmineralizowana – ponad 1500mg/l

Butelki wody

Przy półce z wodami
Reklamy, bilbordy, akcje zachęcające do picia danej wody są nieważne. Ważna jest etykieta (skład wody). Najlepiej wybierać te wody, które mają powyżej 1000mg/l składników.

Zawartość poszczególnych minerałów

  • magnez (powinno go być ponad 50mg/l)
  • wapń (ponad 150mg/l)
  • siarczany (ponad 250mg/l)
  • wodorowęglany (ponad 600mg/l)

Po wodę z dużą ilością wodorowęglanów powinni sięgać przede wszystkim ludzie cierpiący na refluks żołądkowy lub nadkwasotę. Wodorowęglany neutralizują kwasy żołądkowe i przynoszą szybkie ukojenie podczas zgagi.

Na wysoką zawartość sodu (ponad 20mg/l) muszą uważać Ci, którzy chorują na nadciśnienie, cukrzycę lub serce.

źródło: http://www.pij-wode.pl
  • Gdy jesteśmy poza domem

Zawsze warto mieć w torebce butelkę wody. Polecam 0,5 litra, żebyśmy się nie nadźwigali 🙂 Po wypiciu kawy lub po prostu gdy zaschnie nam w gardle – wyciągamy wodę i pijemy. Nie kupujemy gazowanych napojów i słodzonych soków!

  • Gdy jesteśmy w domu

Zamiast znosić zgrzewki butelek z wodą można zaopatrzyć się w filtr do wody i pić wodę prosto z kranu. Dzięki temu mamy stały dostęp do czystej wody bez wymówek, że woda w butelce się skończyła. Jeżeli jednak nie wyobrażacie sobie pić wody bez bąbelków,pamiętajcie, że po otwarciu ma ona ważność do 24 godzin. Woda filtrowana ma tą przewagę, że zawsze jest świeża. Warto w domu, w zasięgu wzroku mieć szklankę z wodą – będzie nam o sobie przypominać 🙂

  1. Orzeźwia – spożywanie schłodzonej wody skutecznie i najlepiej gasi pragnienie
  2. Dodaje energii oraz chęci do pracy
  3. Utrzymuje równowagę pH ustroju
  4. Zapobiega chorobom serca – badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Kalifornii z udziałem kobiet i mężczyzn wykazały, że osoby, które w ciągu dnia spożywają około 2 litrów wody, rzadziej chorują na serce
  5. Nawilża skórę – spożywanie odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia nadaje skórze zdrowy wygląd. Skóra staje się odpowiednio nawilżona, jędrna, spłycają się zmarszczki
  6. Poprawia metabolizm – pomaga utrzymać odpowiednie uwodnienie komórek
  7. Uśmierza ból – picie wody nie tylko łagodzi ból głowy, który najczęściej spowodowany jest nieodpowiednim uwodnieniem tkanki mózgowej
  8. Usuwa toksyny – woda oczyszcza organizm z toksyn
  9. Zapobiega chorobom nerek – nerki do prawidłowej pracy wymagają odpowiedniej ilości wody, aby mogły skutecznie filtrować produkty przemiany materii
  10. Chroni przed nowotworami – spożywanie odpowiedniej ilości wody zapobiega występowaniu raka pęcherza oraz jelit
  11. Zapobiega zaparciom – woda zawarta w pożywieniu w układzie pokarmowym zwiększa objętość błonnika oraz mas kałowych
  12. Reguluje temperaturę ciała – jest to szczególnie ważne dla sportowców oraz osób pracujących fizycznie
  13. Pomaga utrzymać ciążę – wody płodowe stanowią środowisko życia dla płodu. Ponadto niedobór wody w organizmie kobiety prowadzi do zaburzeń krążenia krwi
  14. Poprawia koncentrację i zdolności umysłowe – niedobór 2% wody powoduje problemy z koncentracją oraz spowalnia proces uczenia
usuniete
Usunięte wody 1
ranking_wod_mineralnych_wprost__tresc_7
1234
Usunięte wody 2
11