Diagnoza z Języka wg medycyny chińskiej

Kiedy lekarz akademicki powie do nas: proszę pokazać język”, jest zainteresowany stanem gardłaa o stan gardła. W medycynie chińskiej natomiast wygląd języka jest podstawą diagnozowania wielu schorzeń. Warto więc obejrzeć język – najlepiej rano, przed jedzeniem czy umyciem zębów, w dziennym świetle.

Co można wyczytać z wyglądu języka?

język3Po pierwsze sprawdzamy, w jaki sposób dana osoba wystawia język – jeżeli nie wystawia całego języka, tak jakby się wstydziła (jak na zdjęciu obok), to świadczy to o braku sił witalnych. Jeśli natomiast język „skręca” w prawo lub lewo, oznacza to stan po udarze obejmującym stronę, w którą zbacza koniuszek języka.
Język to silny i czuły mięsień umożliwiający mówienie, przełykanie oraz delektowanie się jedzeniem i piciem. Wygląd języka może dużo powiedzieć o stanie zdrowia. Gdy jest różowy, sprężysty i wilgotny, świadczy o dobrym zdrowiu. Ale gdy zaczynamy chorować, jego wygląd się zmienia.

Język okiem lekarza

  • Czerwone plamki, zaczerwienienie koniuszka języka mogą świadczyć o niedoborach witamin z grupy B.
  • Intensywnie zaczerwieniony język może oznaczać problemy z pęcherzykiem żółciowym.
  • Bladoszary może mówić o braku żelaza i początku anemii.
  • Sinawy mają osoby z zaburzeniami krążenia (skutek niedotlenienia organizmu).
  • Suchy, z licznymi drobnymi pęknięciami często jest symptomem cukrzycy.
  • Chropowata powierzchnia języka z równomiernym białym nalotem występuje w czasie infekcji bakteryjnej (np. anginy).
  • Nalot biały, grudkowaty świadczy o zakażeniu drożdżakami.
  • Szary nalot i obecność pęcherzyków informują o zapaleniu spowodowanym przez wirus opryszczki.

Chińska mapa języka

W tradycyjnej medycynie chińskiej istnieje mapa języka. W ocenie wyglądu języka zwraca się uwagę na powierzchnię, kolor, a także wielkość. Mapa topograficzna języka to mapa obrazująca zależność pomiędzy określonymi częściami języka, a organami wewnętrznymi. Zmiany zachodzące w strukturze miąższu języka, a także zmiana koloru i obecność nalotu są odbiciem zaburzeń w pracy poszczególnych narządów wewnętrznych.

mapa_językaPięć stref – medycyna chińska dzieli język na pięć stref:

  • koniuszek,
  • za koniuszkiem,
  • strony: prawa i lewa,
  • centrum
  • i tył.

Każda z nich odzwierciedla funkcjonowanie różnych narządów. Występujące w tych strefach niepokojące objawy mogą wskazywać na stan chorobowy.

Koniuszek
Z tej części języka można wyczytać nieprawidłowości funkcjonowania narządów takich jak serce i jelito cienkie. Ogólne zaczerwienienie koniuszka języka lub czerwone punkty w tym obszarze mogą wskazywać na wysoki poziom lęku i stresu. Objawy te mogą być również wiązać się z zaburzeniami obsesyjno – kompulsywnymi, fobiami oraz chorobami tj. celiakia.

Za koniuszkiem
Z obszaru za koniuszkiem można wyczytać nieprawidłowości układu oddechowego oraz układu odpornościowego. Zaczerwienienie lub czerwone punkty występujące w tym rejonie mogą wskazywać na choroby tj. zapalenie oskrzeli, gruźlica, zapalenie płuc lub rozedma.

Prawa i lewa strona
Analizując boczne części języka możemy stwierdzić czy prawidłowo funkcjonuje wątroba. Jeżeli język jest poszerzony tak, że z prawej i lewej strony widać ślady zębów, może to oznaczać nieprawidłowości tj. zapalenie wątroby, powiększenie wątroby lub stłuszczenie wątroby, co jest częstym skutkiem ubocznym cukrzycy. Poszerzenie języka może również wskazać na niskie zużycie energii lub wzdęcia. Jeżeli po bokach języka występują niebiesko-zielone lub fioletowe plamy, może to być oznaką bardziej poważnego stanu, np. raka wątroby lub marskości wątroby.

Centrum
Centralna część języka informuje nas o pracy układu pokarmowego, w tym żołądka, śledziony i trzustki. Zaczerwienienie i żółtawa powłoka wskazują na zaburzenia żołądkowo-przełykowe. Mogą wystąpić objawy takie jak biegunka lub zaparcia.

Tylna część języka
Nieprawidłowości występujące w tylnym rejonie języka mogą wskazywać na zaburzenia pracy nerek i pęcherza moczowego, układu hormonalnego i gruczołów płciowych. Gruba, żółta powłoka może oznaczać rozwój infekcji pęcherza moczowego. Inne problemy mogą dotyczyć cewki moczowej (zapalenie cewki moczowej), niewydolności nerek lub kamieni nerkowych.

mapa-punktów-akupunkturowych-językaChińska mapa języka: powierzchnia języka

Popękany język oznacza za małą ilość płynów w komórkach i zbyt gęstą krew, co może świadczyć o zagrożeniu udarem czy zakrzepicą.
Głęboka bruzda pośrodku języka może być objawem nadkwasoty.
Język z nieregularnymi jasnymi i czerwonymi polami (tzw. geograficzny), miejscami pozbawiony brodawek może wskazywać na zakażenia grzybicze jamy ustnej, awitaminozę. Występuje też u osób z alergią, bielactwem, łuszczycą.

Chińska mapa języka: kolor języka

„Czytanie” z języka należy rozpocząć od sprawdzenia jego koloru. Zdrowy język jest lekko lub średnio różowy. Szkarłatna lub fioletowa barwa języka sugeruje, że w organizmie wzrasta temperatura, co może być spowodowane przez zapalenie lub infekcję, może być też skutkiem przekrwienia narządów organizmu lub niedoborów witamin. Jasno czerwony język również wskazuje na zbyt wysoką temperaturę ciała, jednak spowodowaną przez spożywanie zbyt ostrych potraw. Czerwony środek języka mają też osoby źle się odżywiające, ze skłonnością do otyłości lub starające się zrzucić nadwagę. Może to być także oznaka nadmiernego stresu. Intensywnie czerwony czubek języka występuje u ludzi znerwicowanych, cierpiących na bezsenność. Jeżeli dodatkowo język jest spuchnięty, może grozić nadciśnienie tętnicze i choroba wieńcowa. Czerwone zabarwienie brzegów języka mówi o nieprawidłowej pracy wątroby.
Blady, wręcz biały język oznacza zbyt niską temperaturę,  niedokrwistość lub osłabione serce, a także zaburzenia układu odpornościowego.
Czarne zabarwienie języka (bez względu na umiejscowienie, chociaż często widać je u nasady) zawsze oznacza dysfunkcję nerek.

Chińska mapa języka: nalot

Human tongueJęzyk naturalnie jest pokryty cienką warstwą jasnego nalotu.
W przypadku, gdy nalotu jest zbyt dużo, mówi się, że język jest „obłożony”. Zwiększona ilość białego nalotu może być oznaką przechłodzenia organizmu, występującego na skutek spowolnienia procesu przemiany materii, najczęściej pojawia się ona jesienią, język jest też wtedy bardziej suchy.
Nalot w szarym kolorze występuje przy chorobach infekcyjnych, którym towarzyszy gorączka. Szara barwa nalotu może też wskazywać również na choroby przewodu pokarmowego, nadkwasotę czy choroby wątroby.
U nałogowych palaczy nalot na języku może przybrać brązowy odcień. Jest to oznaka nieprawidłowości układu oddechowego, które skutkują niedotlenieniem organizmu.
Jeżeli pijemy za dużo kawy lub używamy w nadmiernej ilości ostrych przypraw, albo w okresie letnim, na języku może pojawić się żółty nalot, który sygnalizuje przegrzanie organizmu. Ten kolor na języku może wskazywać również na chorobę wrzodową żołądka.
Zielonkawy, gruby nalot w strefie wątroby mówi o osłabieniu tego narządu. Dodatkowo mogą się też pojawić zgrubienia i krosty.
Zmiana odcienia z ciemnego na jaśniejszy występuje po chorobie i świadczy o powrocie do zdrowia.

Chińska mapa języka: wielkość języka

Duży, napuchnięty język (dotyka kącików ust) może wskazywać na problemy z sercem, śledzioną, nerkami, także rozwój anemii. Może też oznaczać skłonność do tycia, obrzęków, nadmierną nerwowość.
Mały język (przy wysuwaniu nie dotyka kącików ust) mówi o obniżonej odporności (co zdarza się np. po chorobie) lub niedoborach witamin i minerałów wskutek złej diety.

Język: wrażliwość kubków smakowych

kubki_smakoweNa powierzchni języka znajdują się brodawki, w których umieszczone są tysiące kubków smakowych pozwalających nam rozróżniać cztery podstawowe smaki: słony, słodki, gorzki i kwaśny. Kubki smakowe zużywają się po ok. tygodniu, a potem zastępowane są nowymi.

Po 45. roku życia proces ten nie przebiega już tak szybko, dlatego z wiekiem zdolność rozróżniania smaków wyraźnie maleje. Ale smak tracimy także np. w czasie przeziębienia, dlatego że zmysł smaku zależy od zmysłu powonienia. Utrata wrażliwości kubków smakowych może być również objawem infekcji bakteryjnej przewodu pokarmowego albo skutkiem osłabienia trzustki.

Leki a wygląd języka

Przyjmowanie leków może wpływać na wygląd języka. Niektóre antybiotyki uszkadzają brodawki, co skutkuje brakiem smaku i apetytu. Sterydy sprawiają, że język jest czerwony i obrzęknięty, leki odwadniające – że pokryty jest bruzdami i jakby polakierowany. Po środkach przeciwzapalnych i przeciwbólowych mogą pojawić się na nim czerwone punkty.

Powierzchnia:

Popękany – zagrożenie udarem i zakrzepicą

Bruzda po środku – nadkwasota żołądka

Język geograficzny – alergia, łuszczyca, infekcje grzybicze

Barwa języka:

Mocno czerwony – niedobór witamin

Czerwony tylko po środku – skłonność do otyłości i nadmierny stres

Czerwone brzegi – kłopoty z wątrobą

Blady – anemia, słabe serce

Ciemne wręcz czarne zabarwienie – dysfunkcja nerek

Duży język może być oznaką problemów z otyłością, sercem, skłonnością do obrzęków. Mały natomiast to niedobór witamin i zła dieta.

Chociaż analiza języka była praktykowana przez tysiące lat, nie jest to metoda poparta badaniami naukowymi. Jeśli widzisz jakieś niepokojące objawy, powinieneś porozmawiać o tym z lekarzem.

źródło: http://naturoterapia.info.pl/

mgr Małgorzata Papała,
akupunktura,
dźwiękoterapia.
www.elemiah.pl
tel. 888-880-787

fluor – pasta do zębów – rozmowa z chemikiem dr hab.inż. Saneckim

 „Postaw na fluor” – w ten sposób jeden z portali dla rodziców reklamował 2_08-589x490Szczoteczką i wodą. Jako dodatek najlepszy jest czysty kwaśny węglan sodu (bez aluminium). Prosty, tani, skuteczny. Jeśli jego resztki pozostaną po umyciu to bardzo dobrze. Lekka alkalizacja dziąseł sprawia, że jeśli nawet pozostaną resztki jedzenia i bakterie na nich żerujące, to nastąpi alkalizacja kwasów przez bakterie wytwarzanych i szkliwo nie zostanie naruszone. Jeszcze lepszy, ale trudniej dostępny, jest kwaśny węglan potasu bo wzbogaca organizm w potas, często nieco deficytowy. Do czyszczenia zębów jest także dobra woda utleniona o stężeniu poniżej 3%, od czasu do czasu. Przy okazji dezynfekuje szczoteczkę. Jean-Marc Dupuis, założyciel newslettera Poczta Zdrowia poleca do czyszczenia także węgiel drzewny (aktywny) odpowiedniej czystości: ma wybielać zęby. Poza tym stan zębów i dziąseł bardzo poprawia żucie oleju (słonecznikowego, kokosowego lub innego roślinnego) przez kilkanaście minut aż do wytworzenia emulsji ze śliną, którą się potem wypluwa. Sposób znany w medycynie naturalnej.

Jak przeprowadzić detoksykację?

fluor_deesNie trzeba robić specjalnej detoksykacji, lecz jedynie nie blokować naturalnej mineralizacji. Po prostu wyrzucić wszystkie pasty, nawet te bez fluoru, bo zawierają glicerynę blokującą mechanicznie naturalną remineralizację szkliwa przewidzianą przez naturę. Remineralizacja wymaga słabo alkalicznego środowiska, które zapewnia zdrowa ślina, soda oczyszczona i brak kwasów pochodzących z metabolizmu cukrów. Trzeba jedynie dbać o dostateczny poziom magnezu i krzemu w organizmie, a można te składniki podawać także przez skórę.
Z wód mineralnych tylko te o niskiej zawartości fluoru, nie więcej niż 0,5 ppm, najlepiej 0,05 ppm. Unikać tzw. wody mineralnej alkalicznej o dużej zawartości fluoru równej 1,28 ppm. Wystarczy przeczytać etykietę.

Jak uniknąć kamienia nazębnego?

Kamień nazębny to niewłaściwie skierowana remineralizacja zębowa, gdzie sole wapnia osadzają się u nasady zębów i obsuwają dziąsła w dół. Zęby mają być czyste, lekko szorstkie, gotowe na przyjęcie regenerujących soli wapnia. Jeśli są pokryte gliceryną z pasty np. na noc, to warstwa naprawcza na nich się nie osadzi. Osadzi się za to na szorstkiej krawędzi szkliwa z fatalnym skutkiem kamienia, najczęściej u nasady przednich zębów.

Jak utrzymać zdrowe zęby do końca długiego życia?

02091 Czyścić zęby tylko szczoteczką, wodą i sodą oczyszczoną. I dieta: możliwie niskowęglodanowa, bez cukru, słodkich kolorowych napojów, wypieków, wafelków, dżemów i innego chemicznego świństwa. Za to sporo dobrych tłuszczów i olejów, niskoskrobiowych jarzyn, wartościowych bezglutenowych nasion. Owoce słodkie też nie są dobre. I naturalna witamina C w dużych dawkach, aby dziąsła poszły w górę i przykrywały dół zębów. To naprawdę działa. Całość wymaga trochę charakteru i dyscypliny, ale daje zdrowe zęby i ogromną satysfakcję.

Czy fluoru może zabraknąć w organizmie?

Mowy nie ma. Fluor nie jest nam potrzebny do niczego. Jeśli nawet, to super śladowe ilości. Na skutek działalności przemysłu i spalania paliw – żywność (ziemniaki, zboża, ryby, herbata, winogrona, piwo, wino) zawiera toksyczne stężenia fluoru.

Czy mógłby Pan polecić literaturę dotyczącą fluoru?

Fluor_pasta-do-zebowPolecam obszerną, konkretną i dobrze udokumentowaną pracę:.

Sanecki P., Głowczyński Ł., Skitał P. Trucizna XXI wieku. Fluor – Narastający problem zdrowotny, Chemia w Szkole (2) 2016, 34-42. (POBIERZ)

 Polecam także znakomitą książkę: Binder, J. Wahler, Cukier, biała trucizna, Oficyna Wydawnicza INTERSPAR, Warszawa. Wcześniejsze polskie wydanie tej książki F. Binder’a, J. Wahler’a ukazało się pod tytułem Cukier-nie, dziękuję. Jest tam też sporo o oszustwie fluorkowym.

Osoby bardziej dociekliwe mogą zajrzeć także do pracy prof. Jacka Namieśnika, aktualnego Rektora Politechniki Gdańskiej. Ż. Polkowska, M. Diduch, J. Namieśnik, Oznaczanie stężeń jonów fluorkowych w próbkach wody pitnej z terenu miasta Malborka, Ecological Chemistry And Engineerings, Vol. 17, No. 3 2010. Jest tam dużo więcej informacji, niż tylko to co w tytule. (POBIERZ)
Poza tym warto zajrzeć do popularno-naukowych prac dr. Jerzego Jaśkowskiego z Gdańska, który spośród polskich autorów zrobił najwięcej dla obalenia kłamstw dobroczynnego działania fluoru.

źródło: http://www.brzeczychrzaszcz.pl/

Modlitwa Tolteków. Pomóż Mi.

Modlitwa Tolteków

Prosimy Cię Stworzycielu Świata, pomóż nam zaakceptować siebie takim, jakim jesteśmy. Pomóż nam nie osądzać siebie i nie sądzić. Pomóż nam pogodzić się z własnym umysłem, takim jaki jest, ze wszystkimi naszymi uczuciami, wszystkimi nadziejami i marzeniami, naszą niepowtarzalną osobowością. Pozwól, aby miłość, jaką żywimy do siebie, była wielka i żebyśmy nigdy się nie odtrącali, nie przeszkadzali własnemu szczęściu, wolności i miłości.
    Pomóż nam, Stwórco, pogłębić miłość do nas samych, aż przemieni się cały sen naszego życia, przeistoczy się z lęku i rozpaczy w miłość i radość. Niech siła naszej miłości będzie tak wielka, abyśmy mogli zerwać ze wszystkimi kłamstwami, jakie nam wpojono i podano do wierzenia – że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, wystarczająco inteligentni, abyśmy mogli sobie poradzić. Pomóż nam, aby siła naszej miłości do siebie była ogromna, byśmy nie musieli żyć tak, jak ktoś za nas zdecyduje. Pozwól abyśmy zaufali sobie i sami dokonywali wyborów, jakich mamy dokonać. Z taką miłością nie będziemy bali się stanąć twarzą w twarz z żadnym wyzwaniem, żadną odpowiedzialnością i natychmiast zaczniemy rozwiązywać swoje problemy. Niech wszystko co robimy, przenika nasza miłość do siebie.
    Począwszy od dzisiaj pomóż nam kochać siebie tak bardzo, żebyśmy nie robili niczego przeciw sobie. Możemy wieść życie, pozostając sobą i nie udając nikogo innego po to tylko, by nas zaakceptowano. Od tej chwili nie potrzebujemy innych ludzi, by nas akceptowali, albo mówili nam, jacy jesteśmy dobrzy, ponieważ już wiemy, jacy jesteśmy. Potęgą naszej miłości pozwól nam się cieszyć, ilekroć popatrzymy w lustro. Niech na naszej twarzy zawsze gości uśmiech wewnętrznego i zewnętrznego piękna. Pozwól odczuwać tak głęboką miłość do siebie, byśmy zawsze cieszyli się samotnością.
    Pozwól nam kochać siebie bez samooskarżania, ponieważ kiedy się oskarżamy i sądzimy, dźwigamy winę i pragniemy kary, tracimy świadomość Twojej miłości. Wzmocnij naszą wolę wybaczania sobie. Oczyść nasze umysły z emocjonalnej trucizny, abyśmy mogli żyć w idealnym pokoju i miłości.
   Pozwól aby miłość do nas samych stała się siłą, która odmieni sens naszego życia. Z tą nową siłą w sercach, siłą miłości do siebie, pomóż nam odmienić wszystkie nasze związki, łączenie z tym jakie mamy z samym sobą. Pomóż uwolnić się od konfliktów z innymi. Pozwól cieszyć się i dzielić szczęściem z tymi, których kochamy, wybaczyć im każdą niesprawiedliwość, jaką poczujemy naszym umysłem. Pomóż nam kochać siebie tak bardzo, abyśmy przebaczyli każdemu, kto nas kiedykolwiek skrzywdzi.
    Daj nam odwagę bezwarunkowo kochać naszą rodzinę i przyjaciół, zmieniać nasze związki w najlepsze i pełne miłości. Pomóż zbudować porozumienie tak, by w naszych związkach nie było walki o władzę nie było zwycięzców i pokonanych. Żebyśmy stali się drużyną, która działa razem dla miłości, radości i harmonii.
     Niech nasze więzi z rodziną i przyjaciółmi zostaną oparte na szacunku i radości tak, byśmy nigdy nie mówili im, co mają myśleć i robić. Niech nasz romantyczny związek będzie najdoskonalszym, najwspanialszym. Pozwól nam czuć radość, ilekroć będziemy się dzielić sobą z partnerem. Pozwól zaakceptować innych takimi, jacy są, bez osądzania, bo kiedy ich odtrącamy, odtrącamy samych siebie. A kiedy odtrącamy siebie, odtrącamy Ciebie.
    Dziś jest początek Nowego. Pozwól nam dzisiaj zacząć życie od nowa z potęgą naszej miłości do siebie. Pomóż cieszyć się życiem, naszymi związkami, poznawać życie, podejmować ryzyko, żyć i nie bać się miłości. Pozwól nam otworzyć serce na miłość, która jest naszym przyrodzonym, niezbywalnym prawem. Pomóż nam stać się mistrzami Wdzięczności i Miłości, abyśmy cieszyli się całym Twoim stworzeniem.

 Z wypaczenia mocy słowa powstaje nasze piekło.
Używamy też słowa, by przeklinać, lub obwiniać,
Oskarżać, niszczyć, zaprzeczać i zaniżać innych.
Oczywiście, używamy go również w dobrym celu,
Ale już niezbyt często i najczęściej używamy słowa,
By teraz roznosić naszą wewnętrzną truciznę myśli!
By w ten sposób wyrażać złość, zazdrość i nienawiść.
Słowo to nasza czysta magia  to ten najpotężniejszy dar,
Jaką posiadają ludzie i gdy używamy go przeciwko sobie.
Gdy planujemy zemstę i za pomocą słowa tworzymy chaos.Bo używamy go dla wywołania nienawiści i pomiędzy;
Czy to rasami, ludźmi, czy rodzinami czy też narodami.Bardzo też często sami wypaczamy nasze słowa,
Przez co tworzymy i podtrzymujemy piekielny sen.
Poprzez wypaczanie słowa niszczymy jeden drugiego,
Tak utrzymujemy się nawzajem w strachu i niepewności.

A ponieważ słowo jest magią,
Którą posiadają jedynie ludzie,
To wypaczenie słowa – złą magią,
Bez przerwy stosujemy to złą magię,
Sami nie wiedząc nawet też i o tym,
Że takie słowo ma magiczną moc,
Gdy oceniamy i powtarzamy plotkę!

#
♥ 4 UMOWY TOLTEKÓW ♥

SZANUJ SWOJE SŁOWO
Mów tylko to, co naprawdę myślisz. Niech Twoje słowa będą spójne z Tobą. Unikaj słów, które by szkodziły Tobie oraz innym, i nie obmawiaj innych. Słowo, któro wypowiadasz najpierw działa na Ciebie, a potem na kogoś do kogo to słowo kierujesz. Szanuj siebie i te osoby wypowiadając swoje słowa.

NIE BIERZ NICZEGO DO SIEBIE
To, co inni robią i mówią, jest wyłącznie projekcją ich własnej rzeczywistości. Kiedy uwolnisz się od opinii i poczynań innych ludzi, przestaniesz niepotrzebnie cierpieć. Jeśli ktokolwiek Ci mówi, że jesteś wspaniały albo wyjątkowy to jest to opinia. Jeśli mówi rzeczy negatywne też jest to tylko opinia. Nawet Twoje własne opinie na Twój temat nie muszą być prawdziwe.
NIE ZAKŁADAJ NICZEGO Z GÓRY
Nie wierz we wszystkie założenia i domysły swojego umysłu.
Wyzbądź się pragnienia posiadania racji.
Znajdź w sobie odwagę zadawania pytań i otwartego wyrażania swoich rzeczywistych pragnień. Wyrażaj własne myśli tak jasno, jak tylko to jest możliwe, a unikniesz nieporozumień, smutków i dramatów. PYTAJ PYTAJ PYTAJ – i wiedz, że każdy ma prawo powiedzieć tak lub nie – uszanuj to.RÓB WSZYSTKO NAJLEPIEJ JAK POTRAFISZ
Czynienie wszystkiego jak najlepiej jest uzależnione od twoich możliwości w danej sytuacji; nie jest czymś stałym, zmienia się z dnia na dzień; co innego oznacza, gdy jesteś chory i co innego, gdy jesteś zdrowy. Jednak w każdych okolicznościach po prostu staraj się na tyle, na ile cię stać, a unikniesz wyrzutów sumienia, poczucia winy i żalu.


Pierwsza umowa: bądź nieskazitelny w słowach,
Jak i druga umowa: nie bierz niczego do siebie,
Podobnie jak i ta trzecia: nie zakładaj nic z góry,
Musi się wiązać z czwartą spajającą je wszystkie:
„Zawsze rób wszystko jak najlepiej potrafisz”!

Tylko w ten sposób możemy się próbować odizolować,
Od tego świata zbiorowej iluzji tworzonej tutaj wspólnie,
Powoli i będąc pewnym swojej racji stanu wyciągać ręce,
Jak oblepione świeżym gęstym ciastem ze wspólnej dzieży!

Każdy odzew na krytykę innych będzie nas też pogłębiał,
Podobnie jak każda wątpliwość i ocena zachowań innych,
Wciągała w odwieczną grę naszych osobistych tworów ego,
A to on nie chce oddać bez walki pola własnego istnienia bytu,
To on będzie ciągłym wewnętrznym krytykiem zachowań innych!

Nie wolno nam oddawać boskiej energii psychicznej tworzenia,
Sami teraz musimy tworzyć własny świat naszych marzeń bytu,
Dlatego to nauczmy przestrzegać tych czterech umów Tolteków!
Warto spróbować choć na początku trudno będzie o dobre wyniki,
Gdyż zbiorowa rzeczywistość przyciąga jak dzieci do TV i kompa!

#
 
„Cokolwiek dzieje się wokół ciebie, nie bierz tego do siebie.”
Tak brzmi stara przypowieść umowy Tolteków od tysięcy lat.
Czy sprawdza się w dzisiejszych czasach naszej licznej populacji?
Na pewno, a szczególnie w dobie sieci TV reklam i komunikacji!
Przyjmujemy bezkrytycznie w czambuł wszystko co mówią inni.Zamiast szczelnie pilnować swojego świata wyobrażeń,
Ciągle gonimy za sensacyjnymi wpadkami innych ludzi,
Świadczy to o małej skali naszej wartości w oczach innych,
Jak i o uzależnieniu w to, co o nas myślą i mówią ci inni!W takim świecie pomówienie, czy inna plotka,
Rozprzestrzenia się jak ten komputerowy wirus,
Zmienia sens wypowiedzi i tworzy sama chaos!

Wystarczy powiedzieć dziecku, że jest głupie,
A uwierzy i będzie nosiło to brzemię całe życie.
Łatwo zasiać fałszywe ziarno wątpliwości i strachu,
Trudniej je wykarczować, gdy wyrośnie jak drzewo!

Tak kupujemy bezkrytycznie i bierzemy do siebie cokolwiek,
„Cokolwiek dzieje się wokół ciebie, nie bierz tego do siebie.”

 
#
 

 

W miłości nie ma oczekiwań, kochamy, bo kochać chcemy,
Kiedy kochamy nie oczekujemy niczego i nie chcemy nic,
Szczególnie od innych, a sami płoniemy miłością na innych.

Czy jest to miłość platoniczna ideału?
Nie wiem, spróbujmy to rozważyć:

Każdy człowiek ma swój własny sen jako wyobrażenie o życiu,
Który też zapewne całkowicie różni się od snów już innych ludzi.
Tworząc własne wyobrażenia zgodne z ocenami i sądami o innych,
Modyfikujemy je na własny użytek zgodnie z naszymi przekonaniami,
I tak powstaje obraz naszego życia wśród innych i stosunków do nich.

Dlatego dwoje różnych ludzi będzie miało bardzo różne sny,
A w samym związku tylko udajemy, że myślimy o tym samym,
Ale tak naprawdę to każdy śni o zupełnie czymś innym niż partner,
Nie tylko w małżeństwie, ale i różnie w stosunku do własnych dzieci.

Każdy z nich ma z nami osobną bańkę we wspólnym pęcherzyku piany,
To tak jak nasze ciało zbudowane jest z różnych komórek podobnie sen,
Zbudowany jest z emocji pochodzących z miłości i radości, strachu i lęku.
Z tym, że te % proporcje miłości do lęku są nieprawdopodobnie teraz małe.

Miłość nie zawiera w sobie przymusu.
Lęk jest przepełniony przymusem.
Miłość nie ma żadnych oczekiwań.
Strach jest stanem pełen oczekiwań.

Jedno chce mieć coraz więcej,
A drugie chce tylko żyć czyli być.

Miłość opiera się na szacunku.
Dlatego strach rani wrażliwych,
Obelgami, upodleniem i groźbami.

Gdy nie czuje już szacunku,
To próbuje drugim rządzić.

Co ciekawe miłość jest też bezwzględna,
Współczuje, choć nie potrafi się litować.
Lęk próbuje nad każdym, ale czy tak jest?
Współczucie wynika z szacunku i miłości.
A litość – już z braku szacunku i z lęku.

Miłość jest też bezwarunkowa.
Lęk stawia mnóstwo warunków.
Miłość też jest zawsze przyjazna,
Za to strach będzie zawsze wrogi.

Ludzie sądzą i są sądzeni,
Plotkują też na siebie i innych,
Plotkują z przyjaciółmi i wrogiem,
Oraz z każdym, kto ma na to ochotę.

To smutne, że rozlewają te toksyny w rodzinie i na dzieci,
Sprawiają, że członkowie nienawidzą się pomiędzy sobą.
Tak to z powodu lęku tworzymy mnóstwo różnych reguł,
A kto się do nich nie dostosuje staje się dla nich wrogiem.

Jeśli popełnisz błąd to zapłacisz za niego jednorazowo teraz,
Ale jeśli siebie naprawdę kochasz to będziesz się uczyć na nich.

Nie mamy prawa nikogo zmieniać,
Nawet jeśli on wybrał ścieżkę lęku.
To smutne, możemy tylko współczuć.

#


W każdym związku są dwie połówki i każdy za swoją odpowiada,
Myślą, mową i uczynkiem własnym, a nie drugiej osoby partnera,
Byłoby niesprawiedliwe odpowiadać za to co siedzi w jego głowie.
Gdy próbujemy, to stają się to związki w piekle oparte na nienawiści.

„Uświadomiwszy sobie, że nikt nie
może sprawić, że będziesz szczęśliwy,
ponieważ szczęście jest rezultatem
miłości emanującej z ciebie,
posiądziesz wiedzę o Sztuce Miłości
i staniesz się Mistrzem.”

Taką nadzieję rozpościerają przed nami Toltekowie!

Więc lepiej zejdźmy ze ścieżki lęku i wejdźmy na ścieżkę miłości,
Wtedy na niej dajesz więcej niż bierzesz i nie szukasz już odwetu.

Egoizm, władczość i lęk zniszczą niemal każdy nasz związek.
Szlachetność, wolność i miłość są zaczynem najpiękniejszych,
Jako tych tzw. związków – niekończącego się naszego romansu.

#

Dość często zastanawiałem się dlaczego to młode małżeństwa,
Lub tzw. wolne teraz związki zamiast dzieci fundują sobie psa?
Ludzie często i słusznie biorą za przyczynę system ekonomiczny,
Myślę, że to ważne, ale główną przyczyną jest miłość tych zwierząt.

Bezwarunkowa, bez oczekiwań, radosna i w każdym z wyrazów,
Nie próbująca zmieniać człowieka na modłę samego zwierzęcia,
Nie oceniająca wieku, urody, czy jednego z charakterów partnera.
Daleka od granicy infantylizmu z ukłonem w kierunku dzieciństwa.

Czy to nie taka powinna być w relacjach pomiędzy ludźmi?
Pewnie tak, ale musimy zrozumieć samych ludzi i oczekiwań,
Psu wystarcza pełna miska, zabawa i wyjście na spacer i uwaga,
Podobnie jak i dziecku w wieku nieomal niemowlęcym do 4 lat.

Potem zaczynają się zakazy i nakazy, uwagi i oceny ograniczające,
Zamykamy powoli wolne dziecko jak takie dzikie zwierzę w klatce.
A przecież klatka nie była snem ludzi wolnej woli opartej na Miłości!
Tej bezwarunkowej, bez oczekiwań, radosnej i w każdym z wyrazów.

‚Nikt nie jest doskonały’ jak kiedyś brzmiało motto jednej z komedii,
Ani człowiek już dorosły i udomowiony, ani też jakiekolwiek zwierzę.
Każdy powinien być wyłącznie sobą i respektować wolną wolę innych,
Opartej na miłości do siebie emanującej nadmiarem na otoczenie i innych.

Myśli Tolteków!

Kiedy już zaakceptujesz siebie takim, jakim tu jesteś teraz,
To następnym krokiem powinno być zaakceptowanie partnera.
Jeśli chcesz z nim być, to nie próbuj w nim niczego zmieniać.

Możesz być zły na cały świat i ludzi, pies to zaakceptuje,
Nie obrazi się za brak chęci do zabawy i będzie usiłował,
Wciągnąć cię do niej, aby zwrócić na siebie twoją uwagę.

Nie będzie obrażony gdy odmówisz, położy głowę na kolanach,
Nie weźmie do siebie urazy, ani nie będzie niczego też oceniał,
Będzie cię uszczęśliwiał radością istnienia i grą każdej zabawy.

To chyba jest odpowiedzią na problemy szczęścia w partnerstwie.
I skutecznie chroni cię od rozdrapywania świeżych ran i urazów,

„Jeśli już zdecydujesz się na pozostanie w związku,
staraj się.
Staraj z całych sił, ponieważ czeka cię za to nagroda.
Jeśli potrafisz kochać partnera, jakim jest a jeszcze,
Jeśli potrafisz całkowicie się przed nim otworzyć,
To możesz poprzez miłość sięgnąć nieba.”

#


Jeżeli mamy się kochać z partnerami jak z psem i kotem, bezwarunkowo,
To znaczy, że musimy taką odnaleźć metodą prób i błędów, a nie na oko!
Jak rozpoznać tą właściwą w tłumie kobiet zainteresowanych taką grą?
Nie wiem, wg Tolteków, należy znaleźć taką, której nie chcesz zmieniać,
Ale co zrobić kiedy ona się w naszych oczach zmienia? No może już po tym,
Że gdy choć sama się zmienia, to nie będzie chciała zmieniać nas też za sobą!
Trochę to za proste, ale wydaje się prawdziwe, bo na zasadzie pełnej akceptacji,
Zawsze myślałem, że jest to bardziej skomplikowane i szczególnie przez innych.
Zawsze było wiadomo, że zakochać się można w każdej no z wyjątkiem potwora,
Ale żyć przez większość życia dopasowanym jak klucz do zamka, to już trudniej!
Bo tak naprawdę co oznacza być tak naprawdę dopasowanym?
Chyba to, że się chce iść w tym samym kierunku i mieć te same;
Poglądy na życie i posiadać podobne wartości jak i też wyznawać,
Podobne lub takie same wartości – duchowe, fizyczne i psychiczne.
Uf! To bardzo trudne zadanie i to w dzisiejszych czasach maskowania,
Zachowań, poglądów i mody na głoszone tematy, wolę już inne metody,
Przyciągania się w tłumie energią wibracji jak czasami bywa to wzrokiem!
Niestety oko jest złudne i na ogół widzi to co chce, a nie to skrywane w śnie!
Nie wiem tylko, czy te częste i dogłębne próby,
Zaakceptowałyby nasze religie i społeczeństwo?
Przypomina to Misteria Eleuzyjskie w Grecji….




Nie wierz, że nie jesteś wart miłości i szczęścia.
Nie wierz, że nie jesteś piękny i mądry dla siebie.
Nie wierz niczemu, co powoduje twoje cierpienie.
Nieomal wszystko co w iluzji jest teraz kłamstwem.

Nawet natura została przez nasze postrzeganie zmieniona,
Zamiast widzieć ją jak przez większość czasu bawi się i żyje,
Widzimy naturę przez pryzmat muszki na końcu myśliwego,
A każdy widzi to czego najbardziej się obawia i go fascynuje.

Prawda jest w tym świecie względna.
Przez cały czas w oczach się zmienia,
Ale ponieważ żyjemy w świecie iluzji,
To co wydaje się jest prawdziwe teraz,
To po chwili już prawdziwe tu nie jest.
Apotem znowu może stać się prawdą.

Tempus fugiit

Nie wierz w nic co nie przynosi ci tu szczęścia,
Każdy żyje w odrębnym i własnym śnie życia,
To co ma dla ciebie sens to czyni twoją radość,
Innych sen może być poplątany z twoim razem,
Musisz wybierać i odróżniać cudze od twojego.
Prawdziwej prawdy nie ma w zbiorowej iluzji!

#

 

Rodzimy jak wszyscy, dwoje dzieci: umysł i ciało,
Jedno niesforne i egoistyczne, drugie jemu oddane,
Tak różne i podobnie jak dwójka naszych tu dzieci,
Jedno wykorzystuje drugiego słabości wymuszając,
Posłuszeństwo, pokorę, czy też kłamstwo na korzyść,
A to drugie oddane na każde zawołanie, czy polecenie.
Czy to co nas spotyka jest odbiciem naszego wnętrza,
Tej wewnętrznej dysharmonii umysłu i naszego ciała?
Może tak zamiast zajmować się naszymi dziećmi zewnętrznymi,
Lepiej zająć się swoim rozdźwiękiem między umysłem, a ciałem,
Bo przecież to on – ten rozdźwięk, projektuje się na zewnątrz nas.
Nawet gdy mamy tylko jedno dziecko, to zachowuje się też różnie,
Tak jak gdyby było projekcją naszych wewnętrznych odczuć i emocji.
Wszystko co nas spotyka tu na zewnątrz jest emocjonalnym odbiciem,
Gdy je też wszystkie uwolnimy, jak u Dawida Icka, czy z kuli Bashara,
Uwolnimy prawdziwy święty rdzeń naszej wewnętrznej Jaźni Jam Jest.
Uwolnimy z roli aktorów naszych bliskich jak w teatrze cieni na słońce!

 

Wszyscy pamiętamy bajki o Dżinie w butelce i 40 rozbójników,
Gdyby tak było jak mówią Toltekowie, że każdy ma swojego Dżina,
Dającego nam wszystko, czego zapragniemy i wymyśli sama dusza?
A gdyby do nas przyszedł przedsiębiorca i zaproponował nam to samo,
I zaczarował duszę i ego propozycjami za kontrolowanie naszego życia,
Szybko wyrzucilibyśmy go za drzwi ze śmiechem, jak kogoś szalonego!
A teraz wyobraźmy sobie sytuację, kiedy już jako ego zawładnąłeś sam duszę,
Bo gdy osunąłeś od niej i ukryłeś przed nią ten swój zbiorowy świat zmysłowy,
Jak przed starą żoną, romans z młodą kobietą, to dusza wyczuje to i się obrazi.
Wtedy staniesz się coraz bardziej głodny doznań i emocji,
Więc kiedy zapuka handlarz z propozycją kontrolowania,
Podobnie jak wcześniejszy przedsiębiorca to się zgadzasz.
Z czasem oddając się pod kontrolę, nawet nie zauważysz manipulacji,
Zapomnisz o wcześniejszej możliwości kreowania tego wraz z duchem,
Czego ochłapy dostajesz teraz jak z łaski, oraz za ciężką pracę dla innych.
Podobnie jest z miłością, gdy otworzymy serce znów nawiążemy kontakt,
Dusza cierpliwie czeka z naiwnością dziecka na nasze zabawy z dzieciństwa,
Znów będziemy mogli gotować wszystko i sprowadzać do cudownej kuchni,
Tak jak za sprawą naszego Dżina- Duszy z butelki czy tej lampy Alladyna!

#


Ty jesteś Życiem,
które przenika twoje ciało,
twój umysł, twoją duszę.
Kiedy to odkryjesz – nie dzięki logice,
czy intelektowi, ale dzięki temu,
że czujesz to Życie w sobie,
przekonasz się, że jesteś tą samą siłą,
która otwiera i zamyka kwiaty,
i pozwala kolibrom latać między nimi.
Jesteś tą siłą, która szumi w wietrze,
i która oddycha poprzez twoje ciało.
Siła ta porusza żywą istotę,
jaką jest Wszechświat.
I to właśnie jesteś ty.
Ty jesteś Życiem.

Mądrość Natury 

Kod etyczny Indian

1. Wstawaj wraz ze wschodem słońca aby się pomodlić. Módl się w samotności, módl się często. Wielki Duch będzie słuchał, jeśli tylko będziesz mówił.

2. Bądź tolerancyjny dla tych, którzy są zagubieni na swojej ścieżce. Ignorancja, zarozumiałość, gniew, zazdrość i chciwość wynikają z zagubienia duszy. Módl się o prowadzenie dla nich.

3. Poszukuj siebie i dla siebie. Nie pozwól innym tworzyć twojej ścieżki dla ciebie. To twoja droga i tylko twoja. Inna mogą iść z tobą, ale nie przejdą jej za ciebie.

4. Przyjmuj gości z szacunkiem. Daj im najlepsze jedzenie, najlepsze posłanie i traktuj z szacunkiem.

5. Nie bierz tego co nie twoje od innej osoby, społeczności czy natury. Nie zostało ci to podarowane, ani na to nie zapracowałeś, nie jest więc twoje.

6. Szanuj wszystko co istnieje – czy to ludzi czy rośliny.

7. Szanuj myśli innych ludzi, ich słowa i pragnienia. Nigdy nie przerywaj, nie kpij i niegrzecznie nie przedrzeźniaj. Pozwól każdemu wyrazić się na jego własny sposób.

8. Nigdy nie mów w zły sposób. Negatywna energia, którą wysyłasz we wszechświat powróci pomnożona do ciebie.

9. Wszyscy popełniają błędy. Wszystkie błędy da się wybaczyć.

10. Złe myśli powodują, że umysł, ciało i dusza chorują. Praktykuj optymizm.

11. Natura nie jest dla nas, jest częścią nas. Jest ona częścią twojej globalnej rodziny.

12. Dzieci są nasionami nas w przyszłości. Posiej miłość w ich sercach i podlewaj mądrością i naukami życia. Kiedy rosną, daj im przestrzeń na ten wzrost.

13. Unikaj krzywdzenia serc innych. Trucizna bólu jaki zadałeś wróci do ciebie.

14. Zawsze bądź prawdomówny. Szczerość jest testem woli w tym wszechświecie.

15. Utrzymuj się w równowadze. Twój intelekt, duchowość, emocje i ciało – one wszystkie muszą być silne, czyste i zdrowe. Trenuj ciało by umocnić umysł. Rozwijaj ducha aby uzdrowić bolesne emocje.

16. Podejmij świadomą decyzję o tym kim chcesz być i jak reagować. Bądź odpowiedzialny za swoje własne czyny.

17. Respektuj prywatność i osobistą przestrzeń innych. Nie dotykaj własności innych – zwłaszcza świętych lub religijnych przedmiotów. Jest to zakazane.

18. Bądź prawdziwy w stosunku do siebie. Nie możesz pomagać innym, jeśli nie potrafisz pomóc sobie.

19. Szanuj wierzenia religijne innych. Nie nakłaniaj innych siłą aby podzielali twoje wierzenia.

20. Dziel się swoim szczęściem z innymi. Udzielaj się charytatywnie.

 

MODLITWA O MIŁOŚĆ DO SIEBIE

 

Prosimy Cię dzisiaj, Stworzycielu Świata, pomóż nam zaakceptować siebie takimi, jacy jesteśmy. Pomóż nam nie osądzać siebie i nie sądzić. Pomóż nam pogodzić się z własnym umysłem, takim, jaki jest, ze wszystkimi naszymi uczuciami, wszystkimi nadziejami i marzeniami, naszą niepowtarzalną osobowością. Pomóż nam pogodzić się z naszym ciałem, takim, jakie jest, z całym jego pięknem i doskonałością. Pozwól, aby miłość, jaką żywimy do siebie, była wielka i żebyśmy nigdy się nie odtrącali, nie przeszkadzali własnemu szczęściu, wolności i miłości.Niech od tej chwili każdy uczynek, każda myśl, każde uczucie wypływa z miłości. Pomóż nam, Stwórco, pogłębić miłość do nas samych, aż przemieni się cały sen naszego życia, przeistoczy się z lęku i rozpaczy w miłość i radość. Niech siła naszej miłości będzie tak wielka, abyśmy mogli zerwać ze wszystkimi kłamstwami, jakie nam wpojono i podano do wierzenia – że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, wystarczająco silni, wystarczająco inteligentni, abyśmy mogli sobie poradzić. Pomóż nam, aby siła naszej miłości do siebie była tak ogromna, byśmy nie musieli żyć tak, jak ktoś za nas zdecyduje. Pozwól, abyśmy zaufali sobie i sami dokonywali wyborów, jakich musimy dokonać. Z taką miłością nie będziemy się bali stanąć twarzą w twarz z żadnym wyzwaniem, żadną odpowiedzialnością i natychmiast będziemy rozwiązywali swoje problemy. Niech wszystko, co robimy, przenika nasza miłość do siebie.Począwszy od dzisiaj, pomóż nam kochać siebie tak bardzo, żebyśmy nie robili niczego przeciw sobie. Możemy wieść życie, pozostając sobą i nie udając nikogo innego po to tylko, by nas zaakceptowano. Od tej chwili nie potrzebujemy innych ludzi, by nas akceptowali lub mówili nam, jacy jesteśmy doÂŹbrzy, ponieważ już wiemy, jacy jesteśmy. Potęgą naszej miłości pozwól nam się cieszyć, ilekroć popatrzymy w lustro. Niech na naszej twarzy zawsze gości uśmiech, ozdobiony zewnętrznym i wewnętrznym pięknem. Pozwól odczuwać tak głęboką miłość do siebie, byśmy zawsze cieszyli się samotnością. Pozwól nam kochać siebie bez samooskarżania, ponieważ kiedy się oskarżamy i sądzimy, dźwigamy winę i pragniemy kary, tracimy świadomość Twojej miłości. Wzmocnij naszą wolę wybaczania sobie. Oczyść nasze umysły z emocjonalnej trucizny, abyśmy mogli żyć w idealnym pokoju i miłości. Pozwól, aby miłość do nas samych stała się siłą, która odmieni sen naszego życia. Z tą nową siłą w sercach, siłą miłości do siebie, pomóż nam odmienić wszystkie nasze związki, łącznie z tym, jaki mamy z samym sobą. Pomóż nam uwolnić się od konfliktów z innymi. Pozwól nam cieszyć się i dzielić szczęściem z tymi, których kochamy, i wybaczyć im każdą niesprawiedliwość, jaką poczujemy naszym umysłem. Pomóż nam kochać siebie tak bardzo, abyśmy przebaczyli każdemu, kto nas kiedykolwiek skrzywdzi.Daj nam odwagę bezwarunkowo kochać naszą rodzinę i przyjaciół i zmienić nasze związki w jak najlepsze i pełne miłości. Pomóż nam zbudować porozumienie, tak by w naszych związkach nie było walki o władzę, nie było zwycięzców i pokonanych. Żebyśmy się stali drużyną, która działa razem dla miłości, radości i harmonii.

Niech nasze związki z rodziną i przyjaciółmi zostaną oparte na szacunku i radości, tak byśmy nigdy nie mówili im, co mają myśleć i robić. Niech nasz romantyczny związek będzie najdoskonalszym, najwspanialszym związkiem. Pozwól nam czuć radość, ilekroć będziemy się dzielić sobą z naszym partnerem. Pozwól nam zaakceptować innych takimi, jacy są, bez osądzania, bo kiedy ich odtrącamy, odtrącamy samych siebie. A kiedy odtrącamy siebie, odtrącamy Ciebie.

Dziś jest początek nowego. Pozwól nam dzisiaj zacząć nasze życie od nowa z potęgą naszej miłości do siebie. Pomóż nam cieszyć się życiem, cieszyć się naszymi związkami, poznawać życie, podejmować ryzyko, żyć i nie bać się miłości. Pozwól nam otworzyć serca na miłość, która jest naszym przyrodzonym, niezbywalnym prawem. Pomóż nam stać się mistrzami Wdzięczności, Szczodrości i Miłości, tak abyśmy się cieszyli całym Twoim stworzeniem.

 

Don Miguel de Ruiz – Ścieżka Miłości
źródło: https://tamar102.blogspot.com

Porozumienie Serca. Agresywny język szakala i empatyczny język żyrafy. Marshall Rosenberg

Porozumienie Serca według Marshall Rosenberg. Agresywny „język szakala” i empatyczny „język żyrafy”

Porozumienie bez Przemocy, Porozumienie Współczujące, Porozumienie Serca

Jak się czujesz słysząc poniższe stwierdzenia?

  • jesteś beznadziejny
  • nie można na tobie polegać
  • musisz to zrobić
  • ty zawsze
  • za dużo
  • za mało
  • najlepiej byś zrobił
  • wszyscy zawsze
  • dlaczego ty nigdy
  • powinieneś

To typowe zwroty języka szakala. Krytykuje, wie lepiej, narzuca swoje zdanie.

ŻYRAFA jest przeciwieństwem szakala, symbolizuje szczerość, umiejętność słuchania, rozumienia punktu widzenia innych, przede wszystkim komunikowania się z innymi, bez oceniania.

To właśnie żyrafę Rosenberg uczynił reprezentantką języka empatii.

Jej szyja sięga kilku metrów, co sprawia, że widzi znacznie dalej od innych zwierząt. Serce żyrafy ważące kilka kilogramów to największe serce ze wszystkich ssaków.

W języku żyrafy, zamiast kogoś krytykować, mówi się o własnych uczuciach i potrzebach oraz reaguje na uczucia i potrzeby innych. Oczywiście, najpierw trzeba je rozpoznać, co wcale nie jest takie proste.

1468244651.2927

Czyli sposób komunikowania się oparty na uczuciach i potrzebach. To sposób mówienia i słuchania budujący prawdziwe, żywe, bliskie, pełne zrozumienia i akceptacji relacje. To komunikacja, która pomaga w odnalezieniu siebie, w dotarciu do swoich pragnień i do strategii umożliwiających ich zaspokojenie.

Dlaczego tak trudno nam się porozumieć? I to wcale nie z przedstawicielami innych narodów czy kultur, ale także – a może przede wszystkim – z własnymi dziećmi, żoną, mężem, rodzicami, szefem? Czy jest jakiś sposób na to, żeby się skutecznie dogadać?

Psycholog Marshall B. Rosenberg autor książki „Porozumienie bez przemocy” stworzył formułę rozmowy, która umożliwia wzajemne porozumienie nawet w krytycznych sytuacjach.

Marshall opowiadając o języku dominacji i języku wzbogacającym życie posługuje się dwoma pacynkami: żyrafą i szakalem. Nie są to etykiety dla ludzkich zachowań (im bowiem Porozumienie bez Przemocy się wymyka), a jedynie sposoby na komunikowania się. Kiedy więc czytacie o szakalu lub żyrafie, to pamiętajcie proszę, że nie ludzi określam w ten sposób, a jedynie to, w jaki sposób się komunikują . Sposób jaki wybierają, by być w relacji z sobą, drugim i światem.

21261_03042017Szakal to „drapieżnik”, który żyje po to, by mieć rację. Jego język obfituje w oceny, krytykę, porównania, analizy. To „Wujek Dobra Rada”, który sypie z rękawa rozwiązaniami, bo przecież przeczytał stos książek, słuchał wykładów wielkich (i małych) tego świata, ma za sobą terapię…

Szakala łatwo rozpoznać, bo w czasie rozmowy posługuje się etykietami (jesteś dzieckiem, więc nie masz nic do powiedzenia), stereotypami (kobiety nie są dobrymi przywódcami, bo kierują się emocjami), uogólnieniami (wy, mężczyźni, tak macie). Straszy karami (jeśli dostaniesz z testu jedynkę, nie wyjdziesz przez cały weekend z domu) lub kusi nagrodami (jeśli zjesz obiad, dostaniesz cukierka). Szakal oczekuje, że inni spełnią jego żądania. Inni są po to, by zaspokajać jego potrzeby. Jeśli tak się nie dzieje, szakal kąsa, gryzie, drapie… i już jesteśmy w środku konfliktu.

Język szakala porównywany jest do języka królów, którzy decydują o życiu i śmierci. To porównanie wciąż jest we mnie żywe. W swoim życiu spotkałam wielu ludzi, którzy chcieli dominować, kontrolować, pouczać. Musisz…, powinieneś…, to twój obowiązek… – oto śpiewka szakala. Ach, ile razy i ja ją nuciłam. Nie starczy palców całej mojej rodziny (także dalszej), by zliczyć te wszystkie razy.

Żyrafę Rosenberg zaadoptował, ponieważ to roślinożerny ssak o ogromnym sercu, spoglądający na świat z szerszej perspektywy. Żyrafa posługuje się językiem uczuć i potrzeb. Mówi w liczbie pojedynczej i o sobie. W czasie rozmowy nastawia się na słuchanie drugiego i bycie przez niego usłyszaną. Potrafi dotrzeć do swoich i cudzych potrzeb, zarówno tych zaspokojonych, jak i niezaspokojonych. Żyrafa wyraża siebie jasno i szczerze. Mówi „nie”, kiedy myśli „nie” (czyż nasze dzieci nie są naturalnymi żyrafami?). Odnosi się z szacunkiem i empatią do drugiego. Żyrafa żyje, by wzbogacać życie, swoje i innych. By dawać z serca i brać z serca.

Co słyszy szakal? Co słyszy żyrafa?

Domyślacie się z pewnością, że te dwa osobniki mają nie tylko język, ale i uszy. I to po dwie sztuki każde.

Szakal, który na co dzień osądza, analizuje i uogólnia, nie ma łatwego życia. To, co dociera do jego uszu, często jest dla niego raniące, bo nie zaspokaja ani jego potrzeby kontaktu, ani wspólnoty (a jak wiadomo człowiek to istota społeczna, a szakal nie jest tu wyjątkiem). Szakal skupia się przede wszystkim na uczuciach, często tych, które Rosenberg nazywa „rzekomymi”, czyli takich, które pochodzą z głowy, a nie z serca. A jak wiadomo owe „rzekome uczucia” zrywają kontakt, więc biedaczek zostaje sam.

Inaczej miewa się Żyrafa, której strategia mówienia i słuchania opiera się na spojrzeniu na drugiego człowieka, a także na siebie, przez pryzmat potrzeb. Nawet, jeśli jej potrzeby nie zostają zaspokojone, potrafi podtrzymać relację z drugim.

Uszy Szakala odbierają słowa innych jako atak, wyrzut, krytykę, ocenę, osąd itp. Do uszu Żyrafy te same słowa dotrą jako ból, frustracja, bezsilność, czyli jako niezaspokojona potrzeba.

Każdy z nas może mieć uszy Szakala i Żyrafy do wewnątrz lub na zewnątrz. W tym pierwszym przypadku słyszane słowa stają się lustrem, w którym widzę swoje wady (szakal) lub uczucia wywołane niezaspokojonymi potrzebami (żyrafa). Mając uszy na zewnątrz usłyszę niekompetencje innych (szakal) lub ich niezaspokojone potrzeby (żyrafa).

Szakal-DinoAnimals.pl_W praktyce

To, co słyszę może we mnie zagrać na szakalą lub żyrafią melodię. Oto mała próbka:

  • “Ile razy mam Cię prosić, żebyś nie zostawiała jedzenia w samochodzie?”

Szakal (z uszami do wewnątrz): „Jaka ja głupia jestem. Przecież to nic trudnego wyrzucić ogryzek”.

Szakal (z uszami na zewnątrz): „Czepiasz się. Nic takiego się nie stało. Gadasz o ogryzku, a nie masz czasu jechać do myjni. Tobie się nie chce umyć samochodu, a mi wytykasz, że jakiś durny ogryzek zostawiłam”.

Żyrafa (z uszami na zewnątrz): „Kiedy mówisz mi, że zostawiłam jedzenie w samochodzie, to czy jesteś poirytowana, bo chciałbyś być usłyszany za pierwszym razem? Chciałbyś, żebym brała Twoje prośby pod uwagę?”

  • “Nie wiem czy mogę Ci zaufać, bo ostatnim razem kiedy Cię poprosiłem o taką małą przysługę, Ty powiedziałaś, że nie możesz tego zrobić, bo masz wiele rzeczy na głowie, a przecież to nie było nic takiego.”

Szakala (W): „Nie można mi ufać, skoro nie znajduję czasu, by pomóc przyjacielowi”.

Żyrafa (W): „Kiedy słyszę, że nie można mi zaufać, to czuję ból, bo ważna jest dla mnie relacja z drugim”.

  • “Zobaczysz, to dziecko Ci wejdzie na głowę. Będziesz jeszcze płakać przez te nowe metody wychowawcze. Dziecko powinno wiedzieć, gdzie jest jego miejsce. Naczytałaś się tych książek i wydaje Ci się, że wiesz co robisz.”

Szakal (Z): „To nie Twoja sprawa, jak wychowuję córkę. Jak patrzę na Twoje dzieci, to mam wątpliwości, czy wiesz, co to w ogóle jest wychowanie. Zajmij się lepiej swoją rodziną, bo widzę, że wiele rzeczy wymaga tam naprawy”.

Żyrafa (W): „Złoszczę się, słysząc te słowa. Chcę wolności i autonomii w wychowaniu moich dzieci”.

  • “Po co będziesz zakładać firmę. Masz pracę, stałą pensję, a wiesz, że działalność gospodarcza to nic pewnego. Poza tym, jak ty to sobie wyobrażasz. Nie masz oszczędności, masz małe dziecko, nie masz doświadczenia w prowadzeniu firmy.”

Szakal (W): „Ma rację, to beznadziejny pomysł. Jak w ogóle mogło mi się wydawać, że dam radę to zrobić? Nie mam przecież pojęcia o prowadzeniu firmy. Znowu mi się wydawało nie wiadomo co”.

Żyrafa (Z): „Kiedy mówisz, żebym nie zakładała firmy, to czy niepokoisz się o mnie i o dziecko? Martwisz się, czy będę miała wystarczająco dużo czasu, by zatroszczyć się o nie i jego potrzeby?”

  • “Nie chcę się z Tobą bawić. Nigdy już nie będę się bawić z Tobą. Będę się bawić tylko z Tatą.”

Szakal (Z): „Uspokój się w tej chwili. Ja też nie mam ochoty na zabawę z taką nieznośną dziewczynką”.

Szakal (W): „Co ze mnie za matka, że moje własne dziecko nie chce się ze mną bawić. Oczywiście znowu jestem tą złą. Tata świetnie wie, jak się z nią bawić, a ja oczywiście wszystko psuję”.

Żyrafa (Z): „Złościsz się, bo chciałabyś się bawić w to, co sama wymyślisz?”

Żyrafa (W): „Jest mi smutno, bo potrzebuję być blisko niej, także wtedy, gdy się bawi”.

SZAKAL oczekuje, że inni spełnią jego żądania. Nie respektuje prawa innych do samostanowienia. Generalizuje, uogólnia, rani. Za jego stwierdzeniami kryje się gotowy OSĄD czy OPINIA o ludziach. Szakal atakuje osobę, nie jej czyny.

prosta-technika-lagodzenia-bolu

4 ELEMENTY POROZUMIENIA BEZ PRZEMOCY (PBP)

Na model PBP składają się 4 elementy, których systematyczna realizacja przynosi skuteczną komunikację na poziomie zarówno negocjacji handlowych jak i rodzinnych.

SPOSTRZEŻENIE

Na tym etapie obserwujemy, co się rzeczywiście stało, co naprawdę zostało powiedziane – nie dodając do tego naszych ocen i osądów, nie obarczając tego, co widzimy i słyszymy, tym, co pochodzi z naszej przeszłości lub jest grą naszej wyobraźni. Chodzi o to, aby nie ferować wyroków, tylko rzetelnie uzmysłowić sobie, co się wydarzyło.

Na etapie spostrzeżeń koncentrujesz się na tym, co faktycznie ma miejsce, powstrzymując się od osądzania. W codziennym życiu często mylimy spostrzeżenia z ocenami.

OCENA

SPOSTRZEŻENIE

  • Marek zawsze się spóźnia
  • Marek spóźnił się nasze spotkania ostatnio 2 razy
  • Nigdy cię nie ma w domu, kiedy jest potrzebny
  • Nie byłeś na ostatniej wywiadówce Tomka
  • Ty ciągle jesteś zajęta
  • Kiedy ostatnio się spotkałyśmy – też byłaś zajęta.
  • Dlaczego nigdy nie możesz wynieść śmieci, tak jak cię o to proszę?
  • W zeszłym tygodniu tylko raz wyniosłeś śmieci.

Kiedy już mamy opisane fakty, do których się odnosimy – czas na drugi element Porozumienia Bez Przemocy.

UCZUCIA

Mówisz, co czujesz w tej sytuacji. Co TY czujesz, a nie „ludzie”, „wszyscy ludzie”. Te uczucia to może być ból, lęk, radość, rozbawienie, irytacja, złość, rozczarowanie. Dysponujemy całą paletą odczuć. Dlaczego więc za każdym razem używamy tych samych słów, najczęściej z uczuciami niemających nic wspólnego?

Czasem udajemy mówienie o uczuciach np.: Czuje, że to nie jest dobry pomysł, albo Czuję, że nie zależy ci na nas.

Rosenberg postuluje, aby mówić o własnych uczuciach. Przestrzega, że używanie sformułowania „czuję, że..” nie jest mówieniem o uczuciach.

Przestań się ciągle wyżywać na dziecku też nie jest mówieniem o uczuciach. A przynajmniej nie w języku empatycznej żyrafy. Poczułam się niepewnie, zaniepokoiłam się, kiedy podniosłeś dziś głos na Piotrusia mówi o naszej emocji, która związana jest z konkretnym wydarzeniem. Unikamy dzięki temu generalizowania i osądzania.

Nasza kultura nie promuje ujawniania swoich uczuć i potrzeb. Obawiamy się między innymi negatywnej oceny i wyśmiania. Co więcej uczymy tego dzieci mówiąc: nie płacz, nie złość się itp. Wyrażanie naszych emocji to ważna, wręcz niezbędna potrzeba naszej egzystencji. Jak jednak mamy wyrażać uczucia, skoro tak rzadko wchodzimy w kontakt z własnym uczuciami? W mojej praktyce często słyszałam słowa Czuję, że on mnie nie kocha. Takie czucie daje mi pewien obraz tego, co się dzieje w duszy. Jednak wydobycie z klientki, co rzeczywiście czuje czasami graniczy z cudem.

Zamiast konfrontacji z tym, co czujemy, szczerej rozmowy – stosujemy tabletki od bólu głowy, alkohol, lub zabijającą wszystkie zmysły telewizję.

W porozumieniu bez przemocy niezbędne jest rzetelne określenie swoich emocji i wyniesienie ich na światło dzienne.

OKREŚLAMY WŁASNE POTRZEBY

Rosenberg jest zdania, że osądy, diagnozy, krytyka i interpretacje cudzych zachowań to zastępcze formy ujawniania własnych potrzeb. Jeśli krzyczysz do męża, że ciągle siedzi w pracy, nie interesuje się dziećmi, to może naprawdę chcesz mu powiedzieć, że potrzebujesz więcej zainteresowania z jego strony a może więcej wsparcia przy dzieciach a może coś jeszcze innego.

Spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie: czego chcesz tak naprawdę?

Ilekroć dajemy wyraz naszym potrzebom w formie zawoalowanej, uciekając się do ocen, interpretacji, porównań, czy przenośni, nasi rozmówcy mogą się w tym doszukać krytyki. Gdy ludzie czują się krytykowani z reguły ładują całą swoją energię w obronę lub kontratak. Z resztą na to samo wychodzi, bo przecież nie od wczoraj wiadomo, że najlepszą formą obrony jest atak.

Problem nie mówienia wprost w szczególności dotyczy to kobiet. Wiąże się to z patriarchalnym systemem, w jakim żyjemy i wielowiekową kulturą, gdzie kobiety są wychowywane tak, by ignorowały własne potrzeby, w zamian zaspakajając potrzeby innych. Zamiast wziąć odpowiedzialność za własny stan emocjonalny, kobiety biorą odpowiedzialność za to jak czują się inni.

Ponieważ zaspakajanie własnych potrzeb kobiety traktują jako występek, dlatego wiele z nich uczy się negacji własnych pragnień. Jednocześnie niespełnione potrzeby domagają się realizacji, co powoduje, że za swoje niespełnienie kobiety nieświadomie obarczają winą tych, którym najwięcej ofiarowały, bezskutecznie oczekując spontanicznych przejawów wdzięczności.

Ile z nas nie doświadczyło sytuacji, kiedy zamiast wprost powiedzieć czego pragniemy rozpaczliwie czekałyśmy na zlitowanie ze strony partnera:

  • z18987735V,Zyrafy-w--Parku-Narodowym-Krugera-w-RPA– Kochanie, nie mam już siły. Kasia była dziś wyjątkowo niegrzeczna. Zrobiłam zakupy. Strasznie długa była kolejka do kas. Tomek pokłócił się z Kasią i musiałam ich rozdzielać inaczej by się pozabijali. Bartek dostał dwóję z matmy, więc ostro się za niego dziś wzięłam

A potem pada sakramentalne:

– Może byś chociaż pozmywał naczynia po kolacji?

Po którym mąż obrażonym tonem ripostuje:

– A ty myślisz, że ja w pracy kwiatki wąchałem? Też jestem zmęczony i chciałbym wreszcie odpocząć! – Jękliwa prośba żony nie budzi współczucia, lecz opór. W dodatku mąż słyszy, że żonie coś się od niego należy.

I co się dzieje? Albo mamy kłótnię, albo żona potulnie sama myje naczynia. Dla świętego spokoju. W efekcie, kobieta po raz kolejny przekonuje się o błahości swoich potrzeb. Tymczasem problem leży gdzie indziej. Przedstawia je w sposób, który miał niewielką szansę wywołać pozytywną reakcję.

Jeśli nie przywiązujemy wagi do własnych potrzeb – świat zewnętrzny też nie będzie zbytnio dbał o nie.

z20675907V,Wedlug-naukowcow-najnowsze-odkrycie-wskazuje--ze-w

PROŚBA

Mówmy wprost czego konkretnie oczekujemy od innych. Określenia typu: „kochaj mnie” a nawet „okazuj mi miłość” są zbyt pojemnymi pojęciami, nie wspominając o tym, że realizacja tych zaleceń może dla różnych osób oznaczać coś zgoła innego. Dla ciebie będzie to przytulenie i całus przed wyjściem do pracy. Dla niego „kochaj mnie” może oznaczać wezwanie do częstszych zbliżeń lub prośbę o większy dom. Może też oznaczać coś zupełnie innego. Dlatego mówmy konkretnie, czego chcemy. Nie zakładajmy, że nasz rozmówca będzie wiedział, o co nam chodzi. Jeśli do tej pory się nie domyślił, to nie liczmy na to, że tym razem się oświeci. Proś w formie twierdzącej. Proś o to, o co chcesz żeby zostało zrobione, a nie o to, czego sobie nie życzysz. Zamiast Czy ten telewizor musi grać bez przerwy? Powiedz Jestem niespokojna, potrzebuję kontaktu z tobą i chciałabym chwilę z tobą porozmawiać zanim zaczniesz oglądać swoje ulubione programy.

W takich sytuacjach nie tylko trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu. Najpierw trzeba zmienić nawykowe myślenie i działanie. Całe nasze życie uczono nas, jak być grzecznymi chłopcami i dziewczynkami, a potem grzecznymi matkami i ojcami. Depresja to nagroda za grzeczność.

Metoda Rosenberga jest skuteczna zarówno w negocjacjach między narodami jak i w relacjach rodzinnych. W języku żyraf u podstaw każdego gniewu tkwi niezaspokojona potrzeba. Trzeba tylko otworzyć się na drugiego człowieka. Oczywiście nie zawsze mamy na to chęć. Klientka zadała mi pytanie:, „Dlaczego znowu ja? Dlaczego znowu ja mam coś robić, a on będzie korzystał z mojej empatii?” Odpowiedź jest prosta: bo to się opłaca. Póki ludzie doszukują się w naszych wypowiedziach oskarżeń pod swoim adresem – nie słyszą naszego bólu. Póki nie wiedzą, czego od nich oczekujemy – robią cokolwiek.

I najważniejsze, czego możemy się nauczyć dzięki PBP – słuchać siebie. Bezcenne.

Cztery kroki rozmowy

To podstawowa zasada jaką proponuje NVC, w celu budowania dobrej rozmowy.

Obserwacja – opisujemy to co widzimy, fakty, bez oceniania.

Nazwanie uczuć – Mając przypuszczenia co do uczuć drugiej osoby, nazywamy je, mówiąc np. „Domyślam się, że jesteś zły, smutny, mam rację?”

Wyrażanie potrzeb – czyli, wyrażenie przypuszczenie co do ewentualnej przyczyny określonego stanu emocjonalnego, np.: „Mam wrażenie, że masz do mnie żal, że wczoraj nie pozwoliłam ci obejrzeć bajki. Masz żal, bo sam chciałbyś decydować o tym jak spędzasz czas?”

Prośba – sformułowanie jej za drugą osobę, ale z możliwością skorygowania. „Czy dobrze rozumiem, że też chciałbyś decydować o tym, jak będziemy spędzać wspólnie czas?”

Dbając o siebie, nie ranić drugiej osoby – to naczelna zasada. Według zasad „porozumienia bez przemocy”, stosujemy dokładnie ten sam schemat, np. „Kiedy podnosisz na mnie głos”(Obserwacja) – „czuję złość, smutek, jest mi bardzo przykro”(Uczucie) – „ponieważ bardzo potrzebuje spokojnej rozmowy i szacunku” (Potrzeba) – „proszę cię, żebyś mówił do mnie spokojnym głosem”(Prośba).

Zarówno w języku angielskim jak i polskim, słowo – „szakal”, wywołuje podobne, negatywne skojarzenia. I o nie właśnie tutaj chodzi. Jest to bowiem język „ujadania”, „szczekania”, „jazgotu” – ataku, oskarżeń, obwiniania. Język, w wyniku którego powstają zranienia, skaleczenia, zadrapania. Jego celem nie jest porozumienie, lecz wygrana. Oczywiście własna – co automatycznie oznacza przegraną rozmówcy. Jest to więc język siły, używanej przeciwko niemu, który ma go zranić, poniżyć, osłabić. Co ciekawe, ponieważ nierzadko obu rozmówcom przyświecają podobne motywy czy cele – więc najczęściej nikt nie wychodzi z takiej rozmowy bez szwanku. Dlatego często trudno wskazać zwycięzcę – mamy raczej do czynienia z dwojgiem „przegranych”. Co najwyżej jeden z nich jest mniej albo bardziej poraniony niż drugi.

Dlaczego żyrafa?

Alternatywą języka szakala jest „język żyrafy” albo „język serca”. Rosenberg wyjaśnia, że określenie ma związek z faktem, iż podobno żyrafa ma największe serce spośród lądowych ssaków. Dlatego żyrafa. A dlaczego serce? Bo serce jest symbolem emocji i potrzeb. I jeśli mówię o swoich emocjach i potrzebach, to używam języka nieinwazyjnego. Bo nie mówię o tobie – ale o sobie. To znany skądinąd komunikat JA – alternatywny wobec komunikatu TY, który nie jest wytworem „serca”, lecz oceniającego i „diagnozującego” umysłu.

Empatyczna z20675907V,Wedlug-naukowcow-najnowsze-odkrycie-wskazuje--ze-wżyrafa –  dzięki swojej długiej szyi, widzi znacznie dalej od innych zwierząt, a jej serce ważące kilka kilogramów, jest największym sercem wszystkich ssaków. Symbolizuje ją szczerość, umiejętność słuchania i  brak oceniania innych.

Agresywny szakal – zwinny, przebiegły, jedno z najbardziej drapieżnych zwierząt na świecie. Symbolizuje go oczekiwanie, że inni spełnią jego żądania, nie respektuje innych ludzi, jako odrębnych istot, generalizuje, osądza, stosuje zasadę, ze „najlepszą obroną jest atak.”

W praktyce NVC nie zajmuje dużo czasu. Zmiana jednak sposobu myślenia i sposobu naszej komunikacji  jest procesem i aby nauczyć się stosowania języka empatii, jak z nauką języka obcego ważna jest systematyczność i konsekwencja, ale przede wszystkim odpowiedzenie sobie na pytania:

Czego potrzebuje? Jak się czuje? Co jest dla mnie ważne?_4ff9a5243e3c5

Krok 1 – SPOSTRZEŻENIE –  NIE OCENA

Na tym etapie opisujemy rzeczywistość – Odpowiadamy na pytanie – co się wydarzyło?  Obserwujemy fakt, nie dodajemy własnych ocen i sądów, nie generalizujemy ze zdarzeniami z przeszłości lub czarnowidztwem przyszłościowym.

Spostrzeżenie Ocena
Spóźniłaś się dziś 10 minut na spotkanie Ty zawsze się spóźniasz na spotkania
Widzę, że nie masz teraz czasu na rozmowę Zawsze brakuje Ci czasu aby ze mną porozmawiać

Krok 2 – Uczucia towarzyszące

Na tym etapie przyglądamy się własnym uczuciom,  odpowiadamy sobie na pytanie – co JA czuję?

Nie co inni czują w takich sytuacjach, nie co wszyscy czują lub czuć powinni?  Nie ma uczuć dobrych i złych – są emocje, które przyjemnie się przeżywa i te które przeżywamy trudniej – oba rodzaje są potrzebne do zachowania równowagi.

Rosenberg wyróżnia manipulowania uczuciami i używania takich sformułowań jak „Czuję, że to nie ma sensu….” „Czuję, że się mną nie interesujesz”

Określ konkretnie swoją emocję, którą teraz przeżywasz!

Uczucia własne Uczucia społeczne
Jestem zniecierpliwiona , kiedy się spóźniasz Przykro się robi, kiedy ktoś ciągle się spóźnia na spotkanie
Poczułam się przygnębiona. Ludzie czują się olani, gdy nie inni nie mają dla nich czasu.

Krok 3 – Określenie własnych potrzeb

Na tym etapie określamy własne potrzeby, nie normy i przekonania społeczne, odpowiadamy sobie na pytanie – czego JA tak naprawdę chcę?

Powszechnie nie mówimy wprost na czym nam zależy. Używamy osądów, diagnoz, krytyki, interpretacji zachowań innych, ubieramy nasze potrzeby w te różne formy, mając nadzieję, że nasz rozmówca wpadnie na to co jest dla nas ważne?  W komunikacie ukrytym druga strona słyszy tylko krytykę, co powoduje szybką reakcję obrony przez atak (język szakala)

Potrzeby własne Potrzeby społeczne ( normy, przekonania)
Nie chcę czekać na Ciebie kiedy się spóźniasz. Nikt nie lubi czekać na umówione spotkanie.
Chciałabym chwilę z Tobą porozmawiać Nie widać, że jest mi przykro i chcę pogadać?

Krok 4 – Prośba

Na tym etapie komunikujemy wprost swoje prośby, odpowiadamy sobie na pytanie – czego JA oczekuje od innych?

Krótko, zwięźle i na temat, w formie twierdzącej, w pierwszej osobie liczby pojedynczej.  Wyrzucamy z głowy schemat, że ktoś wie co chcemy powiedzieć – gdy mówimy „zjadałabym coś” nie jest to jednoznaczne z powiedzeniem „Zrób mi proszę kanapkę z serem”

Prośba wprost Prośba typu domyśl się
Jestem zniecierpliwiona, kiedy nie przychodzisz na czas, potrzebuję informacji, że się spóźnisz, żeby na Ciebie nie czekać. Następnym razem to się nie powtórzy.
Potrzebuje kontaktu z Tobą i chciałabym chwilę z Tobą porozmawiać. Chyba widać o co mi chodzi?

Źródło: https://tyibiznes.com.pl http://dziecisawazne.pl/   http://www.solaris-rozwojosobisty.pl/    http://mamadu.pl/     http://www.profnet.org.pl/

Zegar Chiński Tradycyjna Medycyna Chińska

Tradycyjna Medycyna Chińska – Zegar aktywności narządów 

Nasze organizmy funkcjonują według pewnego rytmu biologicznego. Według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, każdy organ osiąga w ciągu dnia swoje dwugodzinne maksimum i minimum energetyczne. Podczas swojego maksimum narząd funkcjonuje najwydajniej, po czym stopniowo jego efektywność spada, aż osiąga on swoje minimum. Następnie ponownie wzrasta, by osiągnąć swoje maksimum i tak w kółko. Korzystnie jest więc planować swoje aktywności związane z pracą poszczególnych narządów tak, aby wykorzystywać ich efektywność oraz nie osłabiać w okresach niskoenergetycznych.

Najlepiej strawimy posiłek podczas maksimum żołądka, czyli między 7 a 9 rano.  Pomiędzy 19 a 21, kiedy żołądek pracuje najsłabiej, trawienie przebiegać będzie zdecydowanie wolniej. Gorzej też przekształcimy pokarm w składniki odżywcze, bo to też czas niższej aktywności Śledziony, która wejdzie w swoje minimum po godzinie 21. Dlatego jedzenie wieczorem nie jest korzystne dla naszego zdrowia, możemy się czuć ociężali oraz przybierać na wadze.

Jak zatem rozkłada się praca narządów i jaka pora jest najlepsza na posiłek, odpoczynek lub pracę?
Spójrzmy na poniższy rysunek:

Przyjrzymy się bliżej całemu dniu:

05:00 – 07:00: maksimum Jelita Grubego, minimum Nerek. Właśnie zakończyło się maksimum Płuc. Organizm jest dotleniony i gotowy do działania – czas wstać (spanie do 9 wcale nie jest takie korzystne). To maksimum Jelita Grubego, a więc pora usunąć toksyny z poprzedniego dnia – odwiedzamy toaletę. Teraz, lżejsi i wypoczęci możemy jeszcze skorzystać z wysokiej aktywności Płuc (która powoli spada po swoim maksimum) i wybrać się na poranne bieganie, gimnastykę lub chwilę pomedytować. Ważne, żeby była to lekka, zdrowa aktywność fizyczna. Swoje minimum przechodzą właśnie Nerki, które odpowiadają m.in. za naszą wytrzymałość fizyczną, nie należy się więc obciążać. Poza tym, Nerki nie mają wiele do pracy, mogą więc śmiało się regenerować.

07:00 – 09:00: maksimum Żołądka, minimum Osierdzia. Skoro już nie śpimy, to wreszcie czas na śniadanie! Żołądek pracuje, więc możemy sobie pozwolić na porządny, ciepły posiłek, który zapewni nam energii na cały dzień. Stare, chińskie przysłowie mówi: „Śniadanie jedz jak król, obiad jak książę a kolację jak żebrak”. Inne z kolei głosi „Śniadanie zjedz sam, obiad z przyjacielem a kolację oddaj wrogowi”. Obojętnie, które zapamiętamy, najważniejszy jest fakt, że im później, tym powinniśmy jeść mniej – zgodnie ze spadającą w ciągu dnia wydajnością Żołądka. Jeśli chodzi o minimum Osierdzia, nie ma tutaj zbyt wiele przeciwwskazań. Osierdzie chroni Serce, a psychologicznie odpowiada za radość, zabawę i relacje z innymi ludźmi.

09:00 – 11:00: maksimum Śledziony, minimum Potrójnego Ogrzewacza. Śledziona już zajmuje się spożytym śniadaniem i przekształca je w składniki odżywcze i Qi, czyli energię. To też dobry czas na koncentrację i pracę. Jako, że Żołądek wciąż pracuje dość efektywnie, możesz zrobić sobie też przerwę na drugie śniadanie. Mała rada dla wielbicieli słodyczy: jeśli chcesz pozwolić sobie na małą, słodką przekąskę, to będzie najlepszy czas – pracująca równie intensywnie w tym czasie Trzustka (zaliczana do obiegu Śledziony) produkuje enzymy trawienne, które pozwolą szybciej strawić i spalić cukry. Minimum w tym czasie przeżywa Potrójny Ogrzewacz – to w zasadzie funkcja organizmu, w której skład wchodzi kilka narządów, ale o tym należałoby poświęcić osobny artykuł. Na ten moment niech starczy informacja, że jego minimum nie jest przyczynkiem do ograniczania jakiś konkretnych aktywności. Jego funkcje obejmują zarządzanie Qi w organizmie, zakończenie trawienia i przekształcanie resztek pokarmów (a przecież przed nami jeszcze cały dzień).

11:00 – 13:00: maksimum Serca, minimum Woreczka Żółciowego. Maksimum Serca i maksimum energetyczne całego dnia! To w tym czasie przypada nasza największa wydajność, zarówno fizyczna jak i umysłowa. To także dobry czas na rozmowy i spotkania, np. biznesowe – Serce zarządza również mową. Uwaga! Osoby cierpiące na problemy z sercem, np. nadciśnienie, powinny jednak uważać i nie obciążać za bardzo tego organu! Kolejna ważna uwaga – choć większość właśnie o tej godzinie ją pije, to najgorszy moment na kawę! Nie musimy się dodatkowo stymulować, Serce pracuje na najwyższych obrotach, a kawa tylko nadmiernie je pobudzi. W miarę możliwości unikajmy też stresu. W tym czasie swoje minimum ma Woreczek Żółciowy, który przechowuje żółć oraz odpowiada za decyzyjność i przetwarzanie informacji. Może więc warto zostawić ważne decyzje na jutro i się z nimi „przespać”?

13:00 – 15:00: maksimum Jelita Cienkiego, minimum Wątroby. Czas na obiad! Jelito Cienkie wzmożenie pracuje właśnie nad wchłanianiem i selekcją pokarmu. Ale Jelito Cienkie to także zdolności planowania, oceniania i jasności umysłu. Bierze także udział w podejmowaniu decyzji, podobnie jak Woreczek Żółciowy. Jeśli nie możemy zaczekać do jutra, to także będzie dobry moment na przemyślenia i podjęcie decyzji, np. po odbytym w maksimum Serca spotkaniu. Po południu może nas dopaść także niż senność i spadek energii. Ma to związek nie tylko z wcześniejszym wyżem oraz spożytym właśnie posiłkiem, ale również z, przypadającym na ten czas, minimum Wątroby. Kiedy jesteśmy osłabieni, mamy dużo stresu lub nie spaliśmy w nocy, to właśnie dostajemy rachunek w postaci kryzysu. Jeśli możemy pozwolić sobie na drzemkę lub chwilę odpoczynku, to będzie najlepszy moment.

15:00 – 17:00: maksimum Pęcherza Moczowego, minimum Płuc. Skoro Pęcherz Moczowy, to najważniejsze są płyny – dotychczas organizm skupiał się na trawieniu i wchłanianiu pokarmu. Teraz w maksimum wchodzi Pęcherz Moczowy, a za chwilę i Nerki. Należy więc pić jak najwięcej płynów. Wraca także energia, uśpiona w poprzednich godzinach, to więc znów dobry czas na pracę lub naukę. Chyba, że nie zadbaliśmy w ciągu dnia, a szczególnie teraz, o prawidłowe nawodnienie – wówczas również możemy odczuwać spadek energii. Pamiętając, że jest to także minimum Płuc, warto zadbać o świeże powietrze i nie narażać Płuc na zbędny wysiłek.

17:00 – 19:00: maksimum Nerek, minimum Jelita Grubego. Ostatni dzwonek na posiłek, czyli lekką, pożywną kolację. To także czas na sport. Jak wspominałam, Nerki odpowiadają za naszą wytrzymałość fizyczną – pora więc na ćwiczenia (nie zapominamy o płynach!). Nerki budują szpik, wspierają kości, mózg oraz nasz rozwój i płodność. To dobry czas na zbliżenie z Partnerem/Partnerką – podobnie jak następujące po nim maksimum Osierdzia. W tym samym czasie trwa minimum Jelita Grubego, które pracuje wówczas najmniej wydajnie.

19:00 – 21:00: maksimum Osierdzia, minimum Żołądka.  Procesy trawienne są uśpione, podobnie jak praca Śledziony, powinniśmy już więc być po ostatnim posiłku. Jak pisałam przy opisywaniu maksimum Żołądka, Osierdzie odpowiada za radość, zabawę i nasze relacje z innymi ludźmi, chroni także Serce. Zrób to, co sprawia Ci przyjemność! Poczytaj, pomedytuj, wyjdź do ludzi. To czas na spotkania, spędzanie czasu z bliskimi, na zabawę, relaks i przyjemność – śmiej, baw się i kochaj! 🙂 To także najlepszy czas pod względem płodności!

21:00 – 23:00: maksimum Potrójnego Ogrzewacza, minimum Śledziony. Po zabawie czas na odpoczynek i wyciszenie. To czas regeneracji, który może być w pełni wykorzystany tylko podczas snu lub głębokiej relaksacji. Dobrze, żeby przed końcem tej części dnia, np. o 22, kłaść się już spać. Przedtem można oddać się jeszcze medytacji. Słabiej pracuje Śledziona, o czym już też wiemy – dlatego kolację mamy już dawno za sobą i możemy spokojnie udać się do łóżka. Jeśli tego nie uczyniliśmy, możemy mieć kłopoty z zaśnięciem.

23:00 – 01:00: maksimum Pęcherzyka Żółciowego, minimum Serca. Komórki się regenerują oraz odbudowują się krwinki. Pod warunkiem, że już śpimy. Wydzielamy też żółć oraz… segregujemy informacje. Pamiętacie, że decyzje, które możecie, mieliście zostawić na jutro? To właśnie teraz Woreczek Żółciowy analizuje dane i ocenia sytuacje. Może rano decyzja będzie prostsza? 🙂

01:00 – 03:00: maksimum Wątroby, minimum Jelita Cienkiego. Wątroba oczyszcza siebie i Krew, usuwają się także toksyny z organizmu. Powinien to być czas głębokiego snu, podczas którego Wątroba dobrze się zregeneruje i oczyści Krew. Wszelkie bodźce z zewnątrz mogą zakłócić jej pracę. Dlatego nie polecam spać ze słuchawkami, zasypiać przed telewizorem –dajmy sobie odpocząć! Emocje przypisane Wątrobie to gniew, frustracja. Jeśli budzisz się w tych godzinach, może to oznaczać np. tłumioną złość. To także ważny czas dla kobiety – brak snu w tym okresie może mieć swoje odbicie w nieregularności cyklu miesiączkowego. Wyciszone jest aktualnie Jelito Cienkie, ale skoro śpimy i jesteśmy dawno po kolacji, to może spokojnie odpoczywać – nie ma nic do roboty 🙂 Niech nam więc nie przyjdzie przez myśl nauka w tych godzinach – Jelito Cienkie, związane z jasnością umysłu i planowaniem, nie za wiele nam pomoże, a my tylko je osłabimy, co odczujemy jutro. Nie warto!

03:00 – 05:00: maksimum Płuc, minimum Pęcherza Moczowego. A to akurat dobrze – nie musimy wstawać do toalety! 🙂Tymczasem oczyszczają się nasze Płuca. Co ciekawe, np. astmatycy skarżą się na napady kaszlu właśnie w tych godzinach. To samo będzie dotyczyć innych dolegliwości związanych z Płucami. Jeśli wybudzamy się w tych godzinach, warto o tym pomyśleć. Ale i Płucom przypisane są emocje, więc przebudzenie w tym okresie może być związane z przeżywaniem smutku lub lęku. To również czas snów i porządkowania pamięci. A skoro zbliża się już 5:00, Płuca pracują na pełnych obrotach i jesteśmy dotlenieni to… czas wstawać! 🙂

źródło: http://homnis.com.pl/