Wprowadzono zakaz podawania witaminy C w szpitalach w Polsce!

Udostępnij na:

witamina COpublikuję w tym artykule informacje z pierwszej ręki, jakie tyczą się witaminy C. Jak wiemy, najskuteczniejszą metodą podawania tej witaminy, jest podanie jej z ominięciem bariery układu pokarmowego. Czyli w formie kroplówki, dożylnie.

Kłopot w tym, że od pewnego czasu lekarze mają cichy, nieoficjalny zakaz podawania tej formy witaminy C, pod rygorem ryzyka utraty prawa do wykonywania zawodu. Źródło tej informacji to osoba, która prowadziła pogadanki dla lekarzy i pielęgniarek, i która z nimi prywatnie rozmawiała. Znajoma tej osoby potrzebowała podania dożylnego witaminy C, ze względu nowotwór. Nikt nie chciał się tego podjąć, oprócz emerytowanej pielęgniarki, która nie bała się o utratę uprawnień i też potwierdziła tę informację.

Sprawa ta dotyczy także wyników badań poziomu witaminy C. Nigdzie w szpitalu one nie są robione. Tych badań nie ma na liście badań dla pacjentów NFZ, i nie dostaniesz na nie skierowania od rodzinnego ani innego lekarza. Prywatnie także nie jest możliwe zrobienie tego typu badań, z prostej przyczyny. Nie sposób znaleźć laboratorium, które takie analizy przeprowadza.

Dlaczego wprowadzono takie ciche, nieoficjalne obostrzenia odnośnie witaminy C w Polsce? Jak wiadomo, w Polsce jest realizowany program powolnego ludobójstwa Słowian. Czy to przez szczepienia, toksyczne żarcie, promowanie pijaństwa, głodowe zarobki przy wysokich cenach, i właśnie takie przekręty jak z witaminą C.

Leczenie dużymi dawkami witaminy C podawanej w formie dożylnych kroplówek, spowalnia wzrost raka wątroby, prostaty, jelita grubego, trzustki, złośliwego nerwiaka niedojrzałego, jak i innych typów nowotworów. Witamina C jest uznawana przez wielu za lek uniwersalny. Nie tylko pomaga leczyć nowotwory, ale pomaga również w wielu innych chorobach. Przede wszystkim ogromna jest rola tego składnika odżywczego w profilaktyce chorób serca i układu krążenia.

Nie powinno nas dziwić, że coraz więcej tego typu zakazów będzie praktykowanych. Od pewnego farmaceuty wiem, że ministerstwo „zdrowia” przymierza się do wprowadzenia recept na niektóre witaminy. Obecnie jeśli chcesz kupić ważną witaminę B3 (PP), musisz mieć albo znajomości w aptece, albo receptę od lekarza. Podobnie jest z witaminą B1 w dawce 25 mg – również jest na receptę.

Tak samo jak witamina E w dawce 400 mg. To najprostsze rozwiązanie by odciąć pacjenta od profilaktyki – wprowadzić witaminy na receptę i jednocześnie, po cichu nakłaniać lekarzy by nie przepisywali ich pacjentom bez wyraźnych wskazań. Spróbuj na przykład wziąć receptę na witaminę PP od swojego rodzinnego. W wielu wypadkach usłyszysz odpowiedź odmowną.

źródło: http://kefir2010.wordpress.com. Autor: Jarek Kefir

Informacje o admin

Warsztat Elemiah. Medycyna Naturalna Bydgoszcz
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOSCI, Zdrowie i medycyna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.