Siniaki w Śląsku leczą… pijawkami

Udostępnij na:

To się nie mieści w głowie! Dzięki masażyście Śląska Jarosławowi Szandrocho (37 l.) krwiaki na ciałach wrocławskich piłkarzy znikają błyskawicznie. Czyni to za pomocą pijawek lekarskich.

W ten właśnie sposób likwidował olbrzymiego krwiaka jaki po ostatnim meczu Młodej Ekstraklasy pojawił się na ciele Łukasza Tymińskiego (19 l.). – One leczą nie tylko przez wypijanie krwi, ale także przez swoją ślinę, którą wpuszczają do krwiobiegu. Rozrzedzają w ten sposób krew, która z lepkiej staje się bardziej płynna i łatwiej przemieszcza się pomiędzy komórkami. Wydzielina pijawek podczas zabiegu także sama znieczula pacjenta – opowiada Szandrocho.
Jednorazowo przystawia się do chorego miejsca około 3-9 pijawek. To zwierzęta pod ścisłą ochroną, więc hoduje się je laboratoryjnie. Trzeba się z nimi obchodzić bardzo ostrożnie. – Muszę je trzymać w naturalnej wodzie mineralnej. W „kranówie” błyskawicznie zdychają. W ciągu tygodnia schodzi mi ich około 30 sztuk. Po zabiegu utylizuję je. Teoretycznie mogłyby jeszcze raz być użyte, ale tylko do leczenia tego samego pacjenta i do tego aż po 150 dniach – mówi masażysta Śląska. – Pomyśl ile musiałbym wydać na wodę, którą trzeba im często wymieniać – dodaje ze śmiechem.

Największym odbiorcą pijawek jest klinika transplantologii kończyn w Trzebnicy, bowiem zwierzęta te błyskawicznie przywracają krążenie żylne w przyszytych organach. Krążenie w przyszytym palcu pacjent odzyskuje już po kilku zabiegach, a po 8 dniach może nim dzięki pijawkom poruszać. Metodę tę zwaną hirudoterapią z polskich klubów piłkarskich stosuje jedynie Śląsk Wrocław.

Sebastian Borowski
Andrzej Lewandowski
http://sport.fakt.pl/W-Slasku-lecza-pijawkami,artykuly,55409,1.html

hirudoterapia www.elemiah.pl

Informacje o admin

Warsztat Elemiah. Medycyna Naturalna Bydgoszcz
Ten wpis został opublikowany w kategorii AKTUALNOSCI, Hirudoterapia i Larwoterapia, Zdrowie i medycyna i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.